Jeżeli ojciec lub matka nie uczestniczą w wychowaniu dziecka, ich obowiązkiem jest partycypowanie w jego utrzymaniu. Zazwyczaj sąd zasądza określoną wysokość świadczeń alimentacyjnych, które rodzic ma obowiązek regularnie (miesięcznie) przekazywać uprawnionemu dziecku lub jego opiekunowi. Niestety wielu zobowiązanych (najczęściej ojców) tego nie robi, przez co ich obowiązki musi przejmować fundusz alimentacyjny. Są to środki wypłacane przez gminę, a w praktyce składamy się na to wszyscy. Długi należy spłacać, zatem bardzo ważne jest, aby organy egzekucyjne działały efektywnie. Alimenciarze mają jednak swoje sposoby, aby nie płacić, licząc, że po kilku latach ich zobowiązania wygasną. Mogą się jednak przeliczyć, jak bowiem wskazał Sąd Najwyższy, przedawnienie zobowiązań wobec funduszu alimentacyjnego jest niemożliwe. Jak zatem wygląda kwestia obowiązku zwrotu przez zobowiązanego do alimentów równowartości świadczeń wypłaconych uprawnionemu do alimentów z funduszu?
Charakter zobowiązań wobec funduszu alimentacyjnego
Fundusz alimentacyjny powstał w celu udzielania pomocy osobom uprawnionym do alimentów. Wypłaca świadczenia uprawnionym, gdy dłużnik alimentacyjny nie wywiązuje się ze swojego obowiązku. Nie jest to jednak instytucja „charytatywna”. Kolejnym zadaniem funduszu jest bowiem dochodzenie od dłużnika zwrotu wypłaconych kwot wraz z odsetkami w tzw. postępowaniu wobec dłużników alimentacyjnych. Zatem wypłata świadczeń alimentacyjnych powoduje powstanie roszczenia regresowego po stronie funduszu wobec dłużnika, czyli obowiązku zwrotu świadczeń wypłaconych osobie uprawnionej.
Aktualny fundusz alimentacyjny powstał w 2008 roku i jest drugą „wersją” tej instytucji pomocowej. Pierwszy istniał w latach 1975-2004, co nie oznacza, że wraz z jego likwidacją anulowano zaległości dłużników alimentacyjnych. Aktualnym funduszem zarządzają gminy właściwe ze względu na miejsce zamieszkania osoby uprawnionej do alimentów. W okresie działalności poprzedniego funduszu zarządcą był prezes ZUS. Teraz natomiast – na podstawie ustawy o świadczeniach rodzinnych – został on jego likwidatorem, którego jedną z kompetencji jest odzyskanie zaległości od dłużników alimentacyjnych funduszu.
Przedawnienie zobowiązań wobec funduszu alimentacyjnego a przedawnienie alimentów
Fundusz alimentacyjny wypłaca świadczenia, zamiast osoby zobowiązanej. Czy to więc oznacza, że wobec tej instytucji można stosować te same przepisy co wobec osób uprawnionych i zobowiązanych do alimentów, w tym te związane z przedawnieniem?
Przepis art. 137 kro wskazuje, że roszczenia o świadczenia alimentacyjne przedawniają się z upływem 3 lat. Przepis ten jednak dotyczy wyłącznie roszczeń przysługujących stronie uprawnionej wobec strony zobowiązanej. Zasady tej nie możemy stosować w przypadku prawa regresu funduszu alimentacyjnego wobec dłużnika alimentacyjnego. Należności z tytułu świadczeń wypłaconych z funduszu alimentacyjnego nie ulegają przedawnieniu. Zatem organ egzekucyjny może wszczynać i prowadzić postępowania egzekucyjne aż do śmierci dłużnika.
Warto podkreślić, że dłużnik również nie ucieknie od odpowiedzialności, składając wniosek o upadłość konsumencką. Długi alimentacyjne – zgodnie z art. 49121 ust. 2 Prawa upadłościowego – nie podlegają umorzeniu w postępowaniu upadłościowym.
Co z zadłużeniem wobec poprzedniego funduszu alimentacyjnego?
Zaległości wobec aktualnego funduszu alimentacyjnego się nie przedawniają, a co z poprzednim funduszem? Czy tutaj dłużnik może liczyć na jakieś preferencyjne traktowanie? Otóż przedawnienie zobowiązań wobec funduszu działającego na poprzednich zasadach również nie jest możliwe.
Jak czytamy w art. 67 zdanie pierwsze ustawy o świadczeniach rodzinnych, egzekucję należności z tytułu wypłaconych świadczeń z funduszu prowadzi się w dalszym ciągu aż do ich zaspokojenia. Z treści przepisu wynika wprost, że wierzytelności wobec funduszu alimentacyjnego nie ulegają przedawnieniu.
W tym temacie wypowiedział się Sąd Najwyższy w swoim niedawnym orzeczeniu z 30 lipca 2025 roku (sygn. akt: III CZP 16/25), wskazując, że na gruncie prawa cywilnego materialnego zasadą jest, że roszczenia majątkowe podlegają przedawnieniu, którego konstrukcję i zasady działania reguluje art. 117 i n. kc. W prawie publicznym, także w odniesieniu do obowiązków o charakterze majątkowym, w tym pieniężnych, ustawodawca takiej ogólnej regulacji nie stworzył ani nie określił zasad działania przedawnienia w stosunkach publicznoprawnych. Przedawnienie w prawie administracyjnym uregulowane jest jedynie szczątkowo, w odniesieniu do niektórych rodzajów obowiązków. Najdłuższą tradycję ma regulacja przedawnienia w odniesieniu do obowiązków podatkowych, mająca zastosowanie także do tych obowiązków, do których przepisy Ordynacji podatkowej mają zastosowanie wprost lub odpowiednio, a zatem do wielu opłat administracyjnych. Przedawnieniu podlegają także administracyjne kary pieniężne nakładane decyzjami. Nienależnie pobrane świadczenia rodzinne, których kategorie wymienione są w art. 30 ust. 2 ustawy o świadczeniach rodzinnych, podlegają zwrotowi, a o tym obowiązku stanowi art. 30 ust. 1 ustawy o świadczeniach rodzinnych. W art. 30 ust. 3 ustawy o świadczeniach rodzinnych ustawodawca ustanowił przy tym trzyletni termin przedawnienia obowiązku zwrotu nienależnie pobranych świadczeń rodzinnych.
Określona w przytoczonych wyżej przepisach konstrukcja przedawnienia nie jest tożsama z przedawnieniem w prawie cywilnym, tak gdy chodzi o zasady liczenia terminu przedawnienia, jak i skutki upływu terminu przedawnienia. Pozostałe obowiązki administracyjne, także o charakterze pieniężnym, podlegają przedawnieniu tylko wtedy, gdy ustawodawca wyraźnie o tym postanowi, przy czym powinno temu towarzyszyć doprecyzowanie, jakie reguły przedawnienia mają być do nich stosowane.
Warto dodać, że powyższe stanowisko SN ma zastosowanie również do przepisów ustawy o pomocy osobom uprawnionym do alimentów, czyli do zobowiązań wobec aktualnego funduszu alimentacyjnego.
Umorzenie a przedawnienie zobowiązań wobec funduszu alimentacyjnego – co jest możliwe?
Zarówno tych „starych”, jak i „nowych” zaległości wobec funduszu alimentacyjnego nie da się pozbyć na skutek przedawnienia. Te bowiem jako długi o charakterze publicznoprawnym nie podlegają pod art. 117 kc. Możliwe jest jednak umorzenie zobowiązań. Nie jest to jednak proste – trzeba spełnić określone warunki ustawowe. Dodatkowo decyzja należy do gminy – może ona, ale nie musi zgodzić się z wnioskiem dłużnika. Nie pomaga również orzecznictwo sądów administracyjnych, które nie jest zbyt przychylne osobom niepłacącym zasądzonych alimentów.
Jak czytamy w art. 30 ust. 2 ustawy o pomocy osobom uprawnionym do alimentów, organ właściwy wierzyciela, uwzględniając sytuację dochodową i rodzinną, może na wniosek dłużnika alimentacyjnego:
- umorzyć jego należności z tytułu wypłaconych świadczeń z funduszu alimentacyjnego łącznie z odsetkami w całości lub w części,
- odroczyć termin płatności, albo
- rozłożyć na raty.
Wspomniany przepis nakłada zatem na organ obowiązek dokonania oceny, czy sytuacja materialna i rodzinna dłużnika alimentacyjnego uzasadniają umorzenie należności wynikających ze świadczeń wypłaconych z funduszu alimentacyjnego. Sytuacja dłużnika starającego się o umorzenie powinna być wyjątkowa na tle innych zobowiązanych. Umorzenie może zostać zastosowane tylko wtedy, gdy warunki życiowe lub dochodowe uniemożliwiają dłużnikowi realizację obowiązku alimentacyjnego, a przy tym trudności te wynikają z przyczyn obiektywnych, niezależnych od jego woli. Zastosowanie omawianej instytucji jest uzasadnione jedynie w sytuacji, gdy dochody zobowiązanego lub sytuacja jego rodziny nie pozwalają na wykonanie ciążącego obowiązku alimentacyjnego, o ile jest to spowodowane czynnikami, na które nie ma wpływu. Tylko takie obiektywne okoliczności mogą stanowić podstawę do umorzenia tego rodzaju należności.
Warto w tym miejscu przytoczyć uzasadnienie wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego z 21 sierpnia 2024 roku (sygn. akt: I OSK 1833/23), w którym sąd ten podkreślił, dłużnik alimentacyjny co do zasady jest osobą borykającą się z trudnościami finansowymi, zatem sytuacja rodzinna i dochodowa ubiegającego się o umorzenie należności musi go wyróżniać spośród innych dłużników alimentacyjnych. Sam fakt znajdowania się w trudnej sytuacji dochodowej i rodzinnej nie przesądza o konieczności umorzenia należności. Tak więc samo uzyskiwanie niskich dochodów bądź też nieuzyskiwanie dochodów nie jest okolicznością wyjątkową i szczególną na tle sytuacji innych dłużników alimentacyjnych. Zła sytuacja jest bowiem cechą większości zobowiązanych, za których fundusz alimentacyjny wypłacał należności, i umarzanie należności z tej tylko przyczyny czyniłoby praktycznie martwą regulację dotyczącą obowiązku zwrotu organowi równowartości wypłaconych z funduszu świadczeń.
Dalej NSA zauważył, że umorzenie należności może mieć miejsce tylko wówczas, gdy sytuacja dochodowa lub rodzinna nie pozwala dłużnikowi na wywiązanie się z obowiązku alimentacyjnego. Przy czym taki stan powinien być efektem wpływu czynników obiektywnych. Sytuacja dochodowa, o której jest mowa w art. 30 ust. 2 ustawy o pomocy osobom uprawnionym do alimentów, jest pojęciem szerszym niż pojęcie dochodu, o którym jest mowa w art. 3 pkt 1 ustawy o świadczeniach rodzinnych. Przy ocenie sytuacji dochodowej należy mieć na uwadze nie tylko sam dochód aktualnie uzyskiwany, lecz również dochód możliwy do uzyskania w bliżej określonej przyszłości.