Koszty procesowe w sprawach przeciwko bankom: jak obniżyć opłaty?

Nasz ekspert:
Artykuły autora

Wielkość tekstu:

Wielu przedsiębiorców i konsumentów uważa, że sądowa walka z dużą instytucją finansową jest nieopłacalna ze względu na bariery finansowe. Jednak koszty procesowe w sprawach przeciwko bankom nie muszą stanowić przeszkody nie do pokonania. Kluczowe znaczenie dla wysokości opłaty od pozwu ma bowiem jego treść, a nie jedynie wartość roszczenia. Zrozumienie zasad rządzących opłatami sądowymi pozwala znacząco obniżyć wydatki na start postępowania.

Jak kształtują się koszty procesowe w sprawach przeciwko bankom przy opłacie od pozwu?

Koszty procesowe w sprawach przeciwko bankom to w dużej mierze opłata od pozwu. Tutaj szczególne znaczenie w kontekście ma wykładnia art. 13a Ustawy z 28 lipca 2005 roku o kosztach sądowych w sprawach cywilnych. Przepis ten przewiduje preferencyjną, stałą opłatę od pozwu w sprawach dotyczących roszczeń wynikających z czynności bankowych dochodzonych przez konsumentów.

W standardowych przypadkach wygląda to tak, iż opłata jest ustalana według wartości przedmiotu sporu lub przedmiotu zaskarżenia. Stosownie do art. 13 ust. 1 ustawy w sprawach o prawa majątkowe pobiera się od pisma opłatę stałą ustaloną według wartości przedmiotu sporu lub wartości przedmiotu zaskarżenia wynoszącej:

  1. do 500 zł – w kwocie 30 zł;

  2. ponad 500 zł do 1500 zł – w kwocie 100 zł;

  3. ponad 1,5 tys. zł do 4 tys. zł – w kwocie 200 zł;

  4. ponad 4 tys. zł do 7500 zł – w kwocie 400 zł;

  5. ponad 7,5 tys. zł do 10 tys. zł – w kwocie 500 zł;

  6. ponad 10 tys. zł do 15 tys. zł – w kwocie 750 zł;

  7. ponad 15 tys. zł do 20 tys. zł – w kwocie 1 tys. zł.

Przy wartości przedmiotu sporu lub przedmiotu zaskarżenia powyżej 20 tys. zł pobiera się już opłatę stosunkową wynoszącą 5% tej wartości, niewięcej jednak niż 100 tys. zł. Jak widać, przy wyższych roszczeniach opłata od pozwu lub zaskarżenia może być naprawdę wysoka, a dla wielu konsumentów wręcz odstraszająca.

Zakwalifikowanie roszczenia, jako wynikającego z czynności bankowych, może dać bardzo znaczące oszczędności. Jak czytamy w art. 13a ustawy, w takich wypadkach od strony będącej konsumentem (lub osobą fizyczną prowadzącą gospodarstwo rodzinne) przy wartości przedmiotu sporu lub przedmiotu zaskarżenia powyżej 20 tys. zł pobiera się opłatę stałą w kwocie 1 tys. zł.

Podstawy ustalania opłaty od pozwu w sprawach przeciwko bankom

Zasadą w postępowaniu cywilnym jest zatem, że przy wartości przedmiotu sporu do 20 tys. zł pobiera się opłatę stałą, powyżej jest to już opłata stosunkowa. Wyjątki od tej reguły, w tym właśnie wyżej omówiony art. 13a ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych, mają charakter szczególny i służą ograniczaniu barier ekonomicznych w dochodzeniu roszczeń przez słabszych uczestników obrotu, przede wszystkim konsumentów przeciwko podmiotom profesjonalnym, tj. przedsiębiorcom.

Zgodnie z tym przepisem w sprawach o roszczenia wynikających z czynności bankowych dochodzonych przez konsumentów, pobiera się opłatę stałą – powyżej 20 tys. wartości przedmiotu sporu lub zaskarżenia – znacznie niższą niż opłata stosunkowa. Najważniejsze zatem staje się ustalenie:

  • czy powód ma status konsumenta, 

  • czy dochodzone roszczenie „wynika z czynności bankowej”.

Pierwsza z przesłanek ma charakter stosunkowo jednoznaczny. Wystarczy sięgnąć do art. 221 Ustawy z 23 kwietnia 1964 roku – Kodeks cywilny, zgodnie z którym za konsumenta uważa się osobę fizyczną dokonującą z przedsiębiorcą czynności prawnej niezwiązanej bezpośrednio z jej działalnością gospodarczą lub zawodową. Warto wskazać, że Dyrektywa 2005/29/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z 11 maja 2005 roku dotycząca nieuczciwych praktyk handlowych stosowanych przez przedsiębiorstwa wobec konsumentów na rynku wewnętrznym definiuje konsumenta jako każdą osobę fizyczną, która w ramach praktyk handlowych działa w celu niezwiązanym z jej działalnością handlową, gospodarczą, rzemieślniczą lub wolnym zawodem, przy czym owe praktyki handlowe to „każde działanie przedsiębiorcy, jego zaniechanie, sposób postępowania, oświadczenie lub komunikat handlowy, w tym reklama i marketing, bezpośrednio związane z promocją, sprzedażą lub dostawą produktu do konsumentów”.

Druga przesłanka rodzi już istotne problemy interpretacyjne – szczególnie w sprawach związanych z rynkiem kapitałowym. Jak jednak czytamy w postanowieniu Sądu Apelacyjnego w Szczecinie z 19 stycznia 2026 roku (sygn. akt: I ACz 13/26), decydujące znaczenie ma tutaj rola twierdzeń pozwu. Mianowicie, aby ustalić właściwą opłatę sądową, decydujące znaczenie ma treść pozwu, a nie wynik postępowania dowodowego czy ostateczna ocena prawna dokonana przez sąd.

Oznacza to, że sąd na etapie badania formalnego pozwu dokonuje jedynie wstępnej kwalifikacji roszczenia, przy czym kwalifikacja ta opiera się wyłącznie na twierdzeniach powoda. Nie jest dopuszczalne pogłębione badanie, czy rzeczywiście doszło do czynności bankowej – to należy do dalszego etapu postępowania.

Takie podejście ma „eliminować” ryzyko przedwczesnego odrzucenia preferencyjnego reżimu opłat i zapobiega sytuacji, w której konsument byłby zmuszony do ponoszenia wysokich kosztów jeszcze przed merytorycznym rozpoznaniem sprawy.

Dlaczego treść pozwu wpływa na koszty procesowe w sprawach przeciwko bankom?

Sąd Apelacyjny w Szczecinie stanął na stanowisku, iż treść pozwu – a w szczególności opis stanu faktycznego – staje się instrumentem o fundamentalnym znaczeniu dla kosztów procesu. To właśnie w tej części powód:

  • określa charakter relacji z bankiem;

  • wskazuje czynności, które doprowadziły do powstania szkody;

  • buduje związek między działaniem banku a dochodzonym roszczeniem.

Jeżeli z powyższych twierdzeń wynika, że roszczenie pozostaje w związku z czynnościami bankowymi, wówczas – na potrzeby opłaty – należy przyjąć zastosowanie art. 13a ustawy. Co istotne, nie ma znaczenia, czy odpowiedzialność banku jest ujmowana jako kontraktowa, czy deliktowa. Decydujące jest to, czy powód twierdzi, że źródłem szkody były czynności mieszczące się w ustawowym katalogu czynności bankowych.

Pojęcie czynności bankowych a rynek kapitałowy

Istotne znaczenie w omawianym temacie ma rozumienie czynności bankowych w kontekście działalności na rynku finansowym. Jak zauważył Sąd Apelacyjny w Szczecinie, zgodnie z przepisami Ustawy z 29 sierpnia 1997 roku – Prawo bankowe, do czynności bankowych zalicza się m.in. wykonywanie czynności zleconych związanych z emisją papierów wartościowych.

Sąd wskazał, iż jako czynności zlecone związane z emisją papierów wartościowych uznawane są przede wszystkim umowy o subemisję inwestycyjną i usługową. Na ich podstawie bank zobowiązuje się do nabycia na własny rachunek całości lub części papierów wartościowych oferowanych w ofercie publicznej, na które nie złożono zapisów w terminie ich przyjmowania bądź jako warunek rozpoczęcia oferty w ramach obrotu pierwotnego. Ustawodawca nie ogranicza możliwości wykonywania przez banki czynności zleconych związanych z emisją papierów wartościowych ani w aspekcie podmiotowym, ani w aspekcie przedmiotowym. Oznacza to, że bank może je realizować, niezależnie od statusu emitenta papierów wartościowych (np. Skarb Państwa, spółka akcyjna, jednostka samorządu terytorialnego) oraz kategorii emitowanych papierów wartościowych (obligacje, akcje, certyfikaty inwestycyjne, kwity depozytowe).

Przyjmuje się zatem podejście szerokie obejmujące również takie działania jak:

  • rekomendowanie nabycia instrumentów finansowych;

  • oferowanie produktów inwestycyjnych;

  • uczestnictwo w procesie dystrybucji papierów wartościowych.

Jeżeli powód w pozwie opisuje działania banku w ten sposób, tworzy podstawę do uznania, że roszczenie „wynika z czynności bankowej” – co bezpośrednio wpływa na wysokość opłaty.

Ekonomiczne konsekwencje kwalifikacji opłaty

Różnica pomiędzy opłatą stałą a stosunkową przy wyższych roszczeniach jest znaczna. W praktyce może sięgać nawet wielokrotności kwoty pierwotnie uiszczonej przez powoda. Przez to błędna kwalifikacja roszczenia przez sąd na etapie formalnym może prowadzić do wezwania do uzupełnienia opłaty w kwocie odpowiadającej opłacie stosunkowej (5%). Konieczność uiszczenia wysokiej opłaty może stanowić realną barierę w dochodzeniu roszczeń i realne wyłączenie konsumenta z prawa do sprawiedliwego procesu. Zatem prawidłowe sformułowanie pozwu może istotnie obniżyć ryzyko finansowe procesu.

Z perspektywy konstytucyjnego prawa do sądu wykładnia wskazana przez omówiony wyrok Sądu Apelacyjnego w Szczecinie preferująca ocenę opartą na twierdzeniach powoda sprzyja realizacji zasady efektywnej ochrony prawnej. Jednoznacznie przesuwa on punkt ciężkości z obiektywnej kwalifikacji stosunku prawnego na subiektywną prezentację roszczenia przez powoda.

W konsekwencji tego to twierdzenia zawarte w pozwie determinują wysokość opłaty sądowej, kwalifikacja odpowiedzialności (kontraktowa czy deliktowa) ma znaczenie drugorzędne, szerokie rozumienie czynności bankowych sprzyja stosowaniu preferencyjnych zasad opłat, a prawidłowa redakcja pozwu staje się narzędziem optymalizacji kosztów procesu. Takie podejście wzmacnia ochronę konsumentów i ogranicza bariery fiskalne w dostępie do wymiaru sprawiedliwości.

Artykuły
Brak wyników.
Więcej artykułów
Wzory
Brak wyników.
Więcej wzorów