Poradnik Przedsiębiorcy

Niechcemisizm - jak z nim walczyć i zapobiegać?

Tak mi się nie chce! - słyszymy to niemal każdego dnia. Po przebudzeniu nie chce nam się wstać, następnie nie chce nam się jechać do pracy, w pracy nie chce nam się wykonywać zadań, po pracy nie chce nam się iść na spacer, a wieczorem nie chce nam się robić nic. Niechcemisizm dotyka każdego z nas, nierzadko z taką częstotliwością, że zaczyna nam to przeszkadzać. Dlaczego tak się dzieje i jak z tym walczyć? W niniejszym artykule postaramy się odpowiedzieć na to pytanie.

Dlaczego dopadł mnie niechcemisizm?

Niechcemisizm, jak już wspominaliśmy, zdarza się każdemu z nas. Rzadko jednak zastanawiamy się, dlaczego nas dopada i czy przyczyną jest po prostu fakt, że jesteśmy leniwi, czy coś zupełnie innego.

Może bowiem nie chcieć się nam dlatego, że zadania, które ktoś nam narzucił, są niezgodne z nami, wymuszają coś na nas i sami nie jesteśmy co do nich przekonani. W związku z tym przekładamy ich wykonywanie w czasie, ponieważ to nie jest to, co chcemy robić.

Przykład 1.

Przyjaciółka Mileny poprosiła ją o przygotowanie zabaw na wieczór panieński ich wspólnej znajomej. Milena nie znosi tego rodzaju imprez, a zabawy, które są na nich przeprowadzane, przyprawiają ją wręcz o dreszcze. W związku z tym ciągle znajduje jakąś wymówkę, dzięki której może odłożyć to zadanie na później.

Istnieje jednak prawdopodobieństwo, że sami wyznaczyliśmy sobie cele, ale nie możemy rozpocząć ich realizacji, ponieważ ciągle znajdujemy jakąś wymówkę, by przełożyć to na później. Wszystko jest dobrą okazją, by tak zrobić: jest druga połowa miesiąca, więc zaczniemy od nowego, jest już 15:00, więc zaczniemy jutro, w sobotę przyjeżdża pani Ela, więc poczekamy, bo może nam coś poradzić itd., itp. Pamiętajmy, że kiedy rozpoczniemy realizację celu, trudniej będzie nam to zostawić, dzięki czemu szybciej uda nam się go osiągnąć.

Przykład 2.

Wojciech chce zacząć biegać. Pracuje jako grafik i dużo czasu spędza przed komputerem, przez co boli go kręgosłup. Ma świadomość, że aktywność fizyczna mu pomoże. Jednak ciągle znajduje jakąś wymówke, która opóźnia realizację tego postanowienia. Najpierw zrzucił niechcemisizm na pogodę, później stwierdził, że ma nieodpowiednie buty, następnie bolała go głowa. W związku z tym choć od miesięcy obiecuje sobie, że zacznie biegać, nadal większość dnia spędza w domu przed biurkiem.

Warto jednak również zdać sobie sprawę, że niechcemisizm spowodowany może być zmęczeniem. Jeśli cały dzień pracujemy fizycznie, trudno mówić o tym, że wieczorem nie chce nam się biegać - po prostu nie mamy na to siły. Być może po prostu pracujemy za dużo, a za mało czasu poświęcamy temu, by się zregenerować. Wówczas może dopaść nas permanentne zmęczenie, które nie tylko utrudni funkcjonowanie, lecz także zmniejszy efektywność i kreatywność.

Przykład 3.

Patryk pracuje jako marketingowiec. Ma naprawdę dużo pracy, w związku z tym często robi nadgodziny. Patryk nie potrafi odpoczywać, w każdej wolnej chwili robi coś związanego z pracą. Jednocześnie chce on podszkolić język niemiecki. Niestety nie może się do tego zmotywować. Pracuje tak dużo, że w wolnych chwilach jest tak zmęczony, że marzy tylko o śnie. Nie zdaje sobie sprawy, jak ważny jest odpoczynek, tak zwane ostrzenie piły. Jeśli tego nie zrobisz, będziesz ścinał drzewo o wiele dłużej, przerwa na naostrzenie przyśpieszy i polepszy pracę.

Niechcemisizm - jak go zwalczać?

Z niechcemisizmem można walczyć, jednak wymaga to nieco pracy. Po pierwsze musimy sobie uświadomić, że ma nam prawo się po prostu nie chcieć. Musimy zaakceptować, że tak się może stać. Nie jest to jednak jednoznaczne z tym, że nic z niechcemisizmem nie zrobimy, jednak jeśli za każdym razem, kiedy nie będzie nam się chciało czegoś robić, będziemy to sobie wyrzucać i obwiniać siebie, nic dobrego z tego nie wyniknie.

Kiedy już zaakceptujemy ten fakt, zastanówmy się nad powodem tego stanu. Kiedy dopada nas niechcemisizm? W jakich sytuacjach najczęściej go odczuwamy? Dlaczego tak się dzieje? Czy to wina wykonywanych zadań, przemęczenia, a może szukamy wymówek? Odnalezienie przyczyny pomoże nam w walce.

Wykorzystuj momenty silnej motywacji. Kiedy ci się chce, rób jak najwięcej, szczególnie tych najtrudniejszych zadań. Od nich zaczynaj i postaraj się na nie wykorzystywać energię. Kiedy uda ci się wykonać ważne zadania, z pewnością poczujesz ulgę, zadowolenie z siebie, a w gorszych chwilach zajmiesz się tym, co nie wymaga wielkich nakładów pracy.

Jeśli udało ci się doprowadzić zadanie do końca, a praca poszła gładko, mimo chwilowego niechcemisizmu, wynagrodź to sobie. Nagrodą może być cokolwiek - kawałek czekolady czy nowa gra komputerowa - po prostu coś, co sprawia ci przyjemność. Dzięki temu być może łatwiej będzie ci wypracować nawyk efektywnej pracy.

Kiedy dopada cię niechcemisizm, postaraj przypomnieć sobie, jaki jest cel, do którego dążysz. Dlaczego wykonujesz zadanie, którego aktualnie nie chce ci się robić? Być może zagubiłeś po drodze sens i wystarczy po prostu ponownie go poznać.

Zastanów się również, czy nie mówisz, że ci się nie chce po prostu z przyzwyczajenia, zanim cokolwiek zrobisz i przekonasz się, jak jest naprawdę. Być może niechcemisizm stał się twoim złym nawykiem, który można zastąpić tym dobrym. Czasami wygodniej jest wmówić sobie, że nie chce nam się czegoś robić, niż naprawdę zabrać się do pracy. Pamiętaj jednak, że walka z tym może zwiększyć twoje zadowolenie z siebie, wiarę we własne możliwości i tym samym sprawić, że kolejne zadanie i cel nie będą sprawiały trudności. Wystarczy spróbować!