Poradnik Przedsiębiorcy

Kiedy inwestować w systemy klasy Business Intelligence?

Artykuł zewnętrzny

Autor: Adam Janczewski, Zastępca Dyrektora ds. Rozwoju Produktów  BI w DomData AG Sp. z o.o.

Rozwiązania IT wspomagające planowanie i podejmowanie decyzji, określane angielskim terminem: „Business Intelligence” stają się coraz popularniejszym narzędziem pracy menedżerów. Nie tylko w dużych korporacjach, ale też w firmach średnich i małych. Sprzyja temu kilka czynników: Coraz bardziej intuicyjna obsługa, coraz niższe wymagania sprzętowe/coraz wyższe parametry komputerów osobistych i atrakcyjne ceny. Zatem, kiedy zacząć myśleć o zakupie rozwiązania BI?

Podstawowa zasada inwestowania w system klasy BA/BI to konieczność posiadania rzetelnej, przejrzystej i aktualnej informacji o swoim biznesie. Narzędzia BI nie są dla tych przedsiębiorców, którzy bazują na intuicji, a dla tych, dla których znaczenie mają twarde liczby. Domdata Sp. z o.o.

Po drugie, mitem jest przekonanie, że system BI potrzebuje zaawansowanej infrastruktury informatycznej do działania. Dzisiaj nawet nieduże organizacje są w stanie używać narzędzi analitycznych, bez potrzeby inwestowania w kosztowne rozwiązania oparte o hurtownię danych. Co więcej, technologia wyszukiwania i przetwarzania danych „in-memory” sprawia, że nie potrzeba nawet inwestować w odrębne względem systemów transakcyjnych (czyli: ERP, CRM, FK, itp.) systemy bazodanowe do przechowywania danych. Wszystkie operacje związane z analizą mogą być wykonywane w pamięci operacyjnej komputerów używanych przez końcowych użytkowników biznesowych: finansistów, członków zarządów, menedżerów odpowiedzialnych za sprzedaż, itp. Raporty i analizy mogą być tworzone w dowolnym momencie, dane źródłowe analizowane w dowolnych przekrojach i wymiarach, bez konieczności angażowania do tego celu przedstawicieli świata IT, a wszystko udostępniane na wspólnej platformie intra- lub internetowej.

Trzecia sprawa: od kiedy zapomnieć o arkuszu kalkulacyjnym? Właściwie nigdy, bo nawet tam gdzie systemy BI przetwarzają miliony rekordów, arkusze przydają się do prostszych obliczeń. Tyle, że w pewnym momencie rozwoju firmy, wydajność obliczeniowa i komfort pracy arkuszy spada: np. mają one ograniczoną liczbę kolumn i rekordów oraz ograniczoną wydajność obliczeniową jeśli chodzi o przetwarzanie dużych zbiorów w czasie rzeczywistym. W takiej sytuacji warto użyć innego rozwiązania, które usprawni procesy planowania, analizy czy raportowania w firmie. Jak rozpoznać taki moment krytyczny? Na pewno wówczas, gdy do ww. procesów zaczynamy używać coraz większej liczby plików, z coraz większą liczbą arkuszy. Jest nawet taka teoria o magicznej liczbie siedem, spotykana też pod terminem: „Liczby Millera”. W skrócie mówiąc, chodzi o to, że w trakcie prezentowania jakichś danych, człowiek jest w stanie bezpośrednio rozróżnić ok 7 informacji.