Chat GPT a prawa autorskie – kto jest autorem treści tworzonych przez AI?

Nasz ekspert:
Artykuły autora

Wielkość tekstu:

Korzystanie ze sztucznej inteligencji staje się coraz popularniejsze. Użytkownicy za pomocą Chatu GPT tworzą teksty, obrazy i filmy, co rodzi fundamentalne pytania o autorstwo tych dzieł. Kwestia Chat GPT a prawa autorskie jest kluczowa dla zrozumienia, kto jest twórcą i jak obowiązujące przepisy regulują wykorzystanie treści generowanych przez AI.

Czym jest chat GPT?

Zacznijmy od wyjaśnienia pojęcia chat GPT – jest to jedna z form sztucznej inteligencji stworzona przez OpenAI. Główną funkcją tego narzędzia jest generowanie tekstu i prowadzenie konwersacji z użytkownikiem w sposób niezwykle zbliżony do ludzkiego. Program AI został wytrenowany na ogromnej liczbie danych tekstowych pochodzących z internetu, co pozwala mu rozumieć wprowadzane przez użytkownika pytania, polecenia i komentarze (tzw. prompty), a także generować spójne, merytoryczne i kontekstowe odpowiedzi. Chat GPT działa jako szeroko rozumiany asystent tekstowy, który pozwala odnajdywać informacje na różne tematy, a także tworzyć filmy, obrazy i teksty. Narzędzie to jest w stanie:

  • odpowiadać na pytania z różnych dziedzin wiedzy;
  • tworzyć teksty, takie jak artykuły, e-maile, opowiadania, wiersze, a nawet kod programistyczny;
  • tłumaczyć języki;
  • streszczać długie teksty;
  • pomagać w burzy mózgów i generowaniu pomysłów;
  • prowadzić role-play i symulować różne postaci.

Chat GPT a prawa autorskie

Jedną z ciekawszych funkcji chat GPT jest tworzenie różnego rodzaju obrazów, filmów lub tekstów o oryginalnym charakterze. W zależności od poleceń i intencji użytkownika efekt może być bardzo ciekawy i często nieprzewidywalny. Kto w takiej sytuacji będzie jednak autorem stworzonego dzieła – program sztucznej inteligencji czy użytkownik, który wydał AI konkretne polecenia? Problematyka praw autorskich związana z chatem GPT koncentruje się wokół trzech kluczowych aspektów:

  1. szkolenie modelu (Input) – dotyczy to zbioru danych, na których trenowany jest chat GPT. Dane te obejmują ogromne ilości tekstów, często chronionych prawem autorskim, pobranych z internetu. W praktyce rodzi to pytanie, czy kopiowanie i wykorzystywanie tych utworów do trenowania AI jest naruszeniem prawa?
  2. wyniki generowane przez AI (Output) – to treści (teksty, kody, pomysły) wytworzone przez chat GPT w odpowiedzi na zapytanie użytkownika. Kluczowe jest, czy te wyniki mogą być chronione prawem autorskim i czy ich podobieństwo do istniejących utworów może stanowić naruszenie;
  3. autorstwo i własność stworzonego dzieła – zgodnie z tradycyjnym prawem utwór musi być stworzony przez człowieka. Chat GPT jest narzędziem, więc pojawia się tutaj problem, komu przysługują prawa autorskie do treści wygenerowanych przez AI – użytkownikowi (autorowi promptu) czy OpenAI.

Wiele kontrowersji, w tym głośne pozwy przeciwko OpenAI (np. od „The New York Times” czy grupy autorów), dotyczy wykorzystania materiałów chronionych prawem autorskim do trenowania modelu. Proces ten zazwyczaj wymaga kopiowania i analizowania miliardów danych, co stanowi zwielokrotnienie utworu. Obrońcy AI często powołują się na doktrynę „dozwolonego użytku” (w prawie amerykańskim „fair use”) lub wyjątki dotyczące eksploracji tekstów i danych (TDM) – w prawie UE – argumentując, że wykorzystanie ma charakter transformacyjny – dane są przetwarzane w celu nauczenia modelu, a nie bezpośredniej dystrybucji oryginalnych utworów. Zwolennicy tej teorii wskazują także, że działania z wykorzystaniem AI nie mają negatywnego wpływu na potencjalny rynek dla oryginalnych dzieł (choć ten argument bywa kwestionowany, gdy AI generuje treści konkurujące z oryginałami).

Warto w tym miejscu wskazać, że w państwach Unii Europejskiej Dyrektywa o prawie autorskim na jednolitym rynku cyfrowym wprowadziła wyjątki TDM (art. 3 i 4), które pozwalają na zwielokrotnianie i ekstrakcję do celów TDM, pod warunkiem, że nie zastrzeżono tego wyraźnie przez podmiot praw autorskich (np. przez metadane lub warunki licencyjne). Jednak komercyjne wykorzystanie (jak trenowanie chatu GPT) jest bardziej restrykcyjne.

Prawa autorskie do treści generowanych przez chat GPT

Większość urzędów ds. praw autorskich (np. Urząd Praw Autorskich Stanów Zjednoczonych – USCO) stoi na stanowisku, że utwory generowane wyłącznie przez AI nie podlegają ochronie prawem autorskim, ponieważ brakuje im „autorstwa człowieka”. Zgodnie z polityką OpenAI użytkownik co do zasady ma prawo do wyników, które wygenerował przy użyciu chatu GPT (tekstu, kodu itp.). Firma przenosi na użytkownika wszelkie prawa, które sama ma do tych treści. Jednak umowa z OpenAI nie jest tożsama z przyznaniem ochrony prawnej przez dany kraj. Jeśli prawo konkretnego państwa wymaga ludzkiego autorstwa, to nawet jeśli OpenAI przeniosło prawa, rezultat AI może nie być uznany za „utwór” i w efekcie pozostaje niechroniony – stając się częścią domeny publicznej lub co najmniej strefą niepewności prawnej. Aby rezultat pracy z AI mógł być chroniony, musi wykazywać dostateczny wkład twórczy człowieka, np. poprzez oryginalne i kreatywne sformułowanie promptu (choć to jest sporne i rzadko uznawane za wystarczające). Równie ważne są modyfikacje, selekcja i aranżacja wygenerowanego przez AI materiału, których dokonuje już sam użytkownik. Pamiętajmy więc, że prawo autorskie chroni formę wyrażenia, a nie same idee (pomysły).

Warto w tym miejscu zaznaczyć, że chociaż wyniki AI nie są chronione, mogą naruszać prawa autorskie osób trzecich, jeśli są zbyt podobne do utworów użytych w zbiorze treningowym. Choć chat GPT jest projektowany tak, by unikać bezpośredniego plagiatu, istnieje ryzyko, że model odtworzy dosłowny fragment utworu chronionego, a wynik będzie na tyle „istotnie podobny” do oryginału, że zostanie uznany za utwór zależny (pochodny), stworzony bez zgody pierwotnego twórcy. Odpowiedzialność w takim przypadku spada zazwyczaj na użytkownika, który publikuje i komercjalizuje dany wynik.

Przykład 1.

Pani Patrycja korzysta często z chatu GPT, wykorzystując szczegółowe prompty. Pewnego dnia AI wygenerowała 1000-wyrazowy artykuł na temat kryptowalut. Czy pani Patrycja może zastrzec ten artykuł w urzędzie patentowym lub autorskim?

W świetle obowiązujących przepisów prawa polskiego – nie. Artykuł wygenerowany wyłącznie przez AI nie jest utworem w rozumieniu prawa autorskiego, ponieważ brakuje mu ludzkiej twórczości. Kobieta może jednak go używać i sprzedawać, ponieważ OpenAI przenosi na nią wszelkie prawa, jakie ma, ale ten materiał może być uznany za będący w domenie publicznej lub niechroniony przed kopiowaniem przez inne osoby. Aby uzyskać ochronę, pani Patrycja musiałaby wprowadzić do niego wystarczająco dużo własnych, twórczych modyfikacji (przeredagowanie, dodanie własnych unikatowych sekcji, oryginalnej struktury itd.).

Przykład 2.

Pan Konrad poprosił chat GPT o streszczenie rozdziału z popularnej, nowo wydanej książki. Model wygenerował tekst, który jest bardzo zbieżny z oryginałem. Czy publikując streszczenie, pan Konrad narusza prawa autorskie?

Tak, w tym przypadku istnieje bardzo poważne ryzyko naruszenia praw autorskich. Nawet jeśli chat GPT stara się unikać dosłownych powtórzeń, jeśli wygenerowany tekst jest istotnie podobny do chronionego utworu i odtwarza jego unikalny sposób wyrażenia, jest to naruszenie. W świetle prawa to pan Konrad jako publikujący ponosi odpowiedzialność za naruszenie.

Przykład 3.

Pan Wojciech wykorzystuje chat GPT jako „burzę mózgów”. Mężczyzna generuje wiele pomysłów, wybiera najlepsze z nich, a następnie tworzy z nich zarys powieści, po czym sam pisze cały tekst. Czy prawa autorskie do powieści należą do pana Wojciecha, czy do chatu GPT?

W tym przypadku prawa autorskie do powieści należą do pana Wojciecha. Chat GPT jest tutaj traktowany jako narzędzie wspomagające, podobnie jak edytor tekstu czy wyszukiwarka internetowa. Twórczym wkładem jest praca mężczyzny polegająca na selekcji i aranżacji pomysłów (koncepcji) samego użytkownika.

Przykład 4.

Pani Klaudia chciałaby użyć tekstu, który chat GPT wygenerował dla jej firmy w celach komercyjnych. Czy może wykorzystać do tego dzieło stworzone przez AI?

Tak, pod warunkiem jednak, że nie naruszy to praw osób trzecich. Zgodnie z regulaminem OpenAI firma przyznaje użytkownikowi prawo do wykorzystania wyników, w tym do celów komercyjnych. Jednakże, z uwagi na niepewność co do ochrony praw autorskich do samego tekstu (braku ludzkiego twórcy), zaleca się poddanie go edycji i modyfikacji, aby zwiększyć szanse na uzyskanie ochrony prawnej oraz by upewnić się, że nie dochodzi do powielania istniejących treści chronionych. Ponadto w wielu branżach zaleca się transparentność co do użycia AI.

Podsumowanie

Kwestia praw autorskich i chatu GPT jest dynamiczna i w dużej mierze nieuregulowana w pełni na poziomie międzynarodowym. Na chwilę obecną w większości krajów utwory stworzone wyłącznie przez AI nie są chronione prawem autorskim. Wymagany jest tutaj znaczący wkład twórczy człowieka. Użytkownik ponosi ryzyko, że rezultat działania AI może stanowić naruszenie praw autorskich osób trzecich, jeśli będzie zbyt podobny do istniejących dzieł. Dopóki stosowne ramy prawne nie zostaną ustalone, zaleca się ostrożność, weryfikację i twórczą modyfikację wyników uzyskiwanych z chatu GPT.

Artykuły
Brak wyników.
Więcej artykułów
Wzory
Brak wyników.
Więcej wzorów