Poradnik Przedsiębiorcy

Warto dbać o płynność finansową firmy, nawet tej najmniejszej

„Firmy nie upadają dlatego, że nie przynoszą zysku, ale dlatego, że nie mają gotówki. Przesada? Wcale nie”.

Niewypłacalność nie musi mieć nic wspólnego z zyskiem. Owszem, firmy, które rok w rok przynoszą straty, zapewne w końcu upadną lub zostaną zamknięte. Wyjątkiem są tu przedsiębiorstwa, które wykazują straty tylko na papierze, próbując uniknąć podatku, ale takie przypadki zostawmy na boku.

Nawet „zdrowy” na pierwszy rzut oka zysk, nie jest gwarancją, że firma nie popadnie w kłopoty finansowe. Ich przyczyny mogą być różne – gotówka zamrożona w towarze, zatory płatnicze, nieroztropne inwestycje – ale wspólny mianownik jest jeden: brak środków na regulowanie zobowiązań.

Płynność finansowa firmy – czy małym firmom łatwiej o kłopoty z płynnością? 

Najmniejsze firmy są w dość specyficznej sytuacji, jeśli chodzi o monitorowanie swojej płynności. Z jednej strony bardzo często prowadzone są jako jednoosobowa działalności gospodarcza i prowadzą uproszczoną księgowość. W porównaniu z pełną księgowością, dostarcza ona dość ograniczonych danych na temat płynności. Trudniej więc o sprawne monitorowanie bieżącej sytuacji i uprzedzanie o zbliżających się trudnościach.

Z drugiej strony mali przedsiębiorcy często nie potrzebują tak rozbudowanych informacji. Nie znaczy to jednak, że kwestię płynności finansowej mogą pominąć. Wręcz przeciwnie, jednak do monitorowania i planowania płynności w małych firmach wystarczą zwykle najprostsze metody.

Ważne jednak, by także mali przedsiębiorcy, sporządzając swoje plany biznesowe, brali płynność firmy pod uwagę. Na przykład, przewidywali nie tylko, kiedy wystawią swoje faktury, ale także to, kiedy otrzymają za nie zapłatę.

Gdy kończy się gotówka

Takie podejście pozwoli z wyprzedzeniem zidentyfikować okresy, w których stan konta spadnie do niebezpiecznie niskiego poziomu. Zidentyfikować oraz – oczywiście – przygotować się na nie. Jak? Zapewniając sobie zawczasu finansowanie na krytyczny okres.

Pierwszym ze sposobów jest oczywiście kredyt. W zależności od potrzeb, dostępne są najróżniejsze jego rodzaje: na dowolny lub określony cel, o stałym lub zmiennym oprocentowaniu, na konkretną kwotę lub określony tylko co do maksymalnego limitu, z zabezpieczeniami lub bez – i tak dalej.

Kłopot w tym, że mimo mnogości wariantów, dostępność kredytów dla małych firm może być niewielka. Korzystają z nich bardzo nieliczni przedsiębiorcy, a w dodatku aż 1/3 z aplikujących spotyka się odmową.

Sporym pocieszeniem jest fakt, że bankom wyrasta konkurencja w postaci takich firm jak Kredytmarket. Kredyt w tym przypadku udzielany jest w całości online, złożenie wniosku zajmuje około 3 minut (!), a decyzja przychodzi po kolejnych 15 minutach. Brak konieczności wypełniania formularzy i kompletowania dokumentacji czy osobistych wizyt w oddziale banku to ogromna oszczędność czasu.

Innym rozwiązaniem jest faktoring – przydatny dla tych, którzy muszą długo czekać na przelewy od swoich klientów. Faktoring rozwiązuje ten problem: faktor (na przykład bank), otrzymawszy fakturę od firmy korzystającej z faktoringu, wypłaca jej wartość „zamiast” klienta. Dzięki temu, czas pomiędzy wystawieniem faktury a wpływem należności może się bardzo skrócić.

Oczywiście faktoring kosztuje – w planie biznesowym jego koszt można ujmować w podobny sposób, jak chociażby koszt kredytu.

Także inne usługi finansowe będące alternatywą dla kredytu można wykorzystywać jako sposób na zapewnienie sobie płynności. Może to być tradycyjny leasing, albo mało jeszcze popularny leasing zwrotny.

Ten drugi przypadek to zastrzyk gotówki dla firmy, pochodzący ze sprzedaży własnego środka trwałego. W ramach leasingu zwrotnego przedsiębiorca sprzedaje firmie leasingowej swój środek trwały (maszynę, samochód), po czym... dalej z niego korzysta, płacąc za niego miesięczne raty leasingowe.

Niezależnie jednak od tego, po który sposób sięgniesz, o płynność firmy warto zadbać. Najlepiej zawczasu: im bardziej na ostatnią chwilę będziesz to robić, tym zapewnienie płynności będzie droższe lub nawet niemożliwe.

Kredytmarket