Poradnik Przedsiębiorcy

Powered by

wFirma.pl

Poznaj
niezbędne narzędzia
do zarządzania
Twoją firmą!

Dostępne
na wszystkie
platformy

Apple Windows Android BlackBerry

Location-based marketing - przyszłość marketingu mobilnego

Od zawsze wyzwaniem dla marketingowców było skuteczne dotarcie z reklamą do konkretnej grupy odbiorców. Z czasem stosowane metody przynosiły coraz lepsze efekty, a komunikat reklamowy był coraz dokładniej dostosowany do pojedynczego odbiorcy. Pomocne okazały się również nowe technologie - tak zrodził się location-based marketing. Dzięki niemu dotarcie do konkretnej grupy odbiorców nigdy nie było prostsze!

Location-based marketing - co to jest?

Location-based marketing (LBM) to dosyć nowa dziedzina marketingu, wykorzystująca geolokalizację GPS (Global Positioning System). Dzięki temu można prezentować konkretne treści reklamowe osobom znajdującym się danej lokalizacji. Szacuje się, że obecnie z location-based marketingu korzysta ok. 25% firm na całym świecie. Popularność zawdzięcza on przede wszystkim wzrostowi sprzedaży urządzeń mobilnych - smartfonów czy tabletów.

Location-based marketing wykorzystuje bowiem moduły GPS funkcjonujące w urządzeniach mobilnych. Wykrywane jest położenie danego urządzenia mobilnego i przesyłany jest wówczas komunikat reklamowy. Najlepiej przedstawić to na przykładzie geofencingu - sklep wyznacza niewidzialną barierę obejmującą określony teren - przyjmijmy, że będzie to wrocławski rynek. W momencie przekroczenia przez użytkownika z urządzeniem mobilnym tej granicy wysyłany jest do niego komunikat np. o interesującej promocji w jednym ze sklepów w rynku. Jest to jednak tylko jedno z możliwych zastosowań location-based marketing.

Metody zastosowań location-based marketing

Wiele aplikacji na urządzenia mobilne wymaga od nas dostępu do wiedzy o naszej obecnej lokalizacji. Często zgadzamy się na to, gdyż jest to wymóg jej instalacji. Znajomość naszej lokalizacji poprzez urządzenie mobilne staje się później ważnym elementem wiedzy przy prowadzeniu location-based marketingu. Warto pamiętać, że często wykorzystuje on również obserwację zachowań klientów w aplikacjach lub na stronach internetowych. Dzięki temu oferta, którą otrzymują, jest dopasowana nie tylko lokalizacyjnie, ale także tematycznie.

Można zatem dostarczyć odbiorcy reklamę mobilną dotyczącą ciekawych ofert w jego najbliższym otoczeniu, a także poinformować o tym, gdzie najbliżej dostanie towar, którego poszukiwał w internecie. Wspomnieliśmy wcześniej o geofencingu - można go zastosować również w innym wymiarze, zakreślając podobny obszar wokół lokali konkurencyjnych. Gdy odbiorca zbliży się do nich, możemy dostarczyć mu wiadomość - powiadomienie o atrakcyjnym rabacie, który czeka na niego w naszym sklepie.

Ponadto często spotkać można się z marketingiem geolokalizacyjnym w przestrzeni galerii handlowych, gdzie jesteśmy informowani o ofercie sklepu, przy którym właśnie się znajdujemy. Częściej jednak od technologii GPS jest w takich przypadkach stosowana technologia bluetooth - jej przyszłością są niewątpliwie transmittery zwane Beaconami. Stopniowo są one wykorzystywane już w takich celach, a ich atutami jest niska cena (zarówno urządzenia, jak i usługi) oraz wydajność.

Rodzaje komunikatów - location-based marketing

Komunikaty reklamowe w location-based marketingu przyjmować mogą różne formy. Mogą być to tradycyjne wiadomości SMS lub MMS, ale także powiadomienia w aplikacjach mobilnych. Możliwe są również profilowane lokalizacyjnie reklamy w przeglądarkach wykorzystywanych na urządzeniach mobilnych lub stosowne wiadomości w skrzynkach mailowych. Są to standardowe formy komunikatów reklamowych - wiele zależy także od kreatywności twórców reklamy.

Location-based marketing - przykłady wykorzystania

Zaprezentujemy teraz kilka przykładów, w których posłużono się technologią geolokalizacji. Część z nich nie będzie, ściśle rzecz biorąc, komercyjna, jednak mamy nadzieję, że stanie się wartą uwagi inspiracją.

  • Głośna już aplikacja Parking Douche - to stworzona przez Rosjan aplikacja mobilna, która pozwalała jej użytkownikom na fotografowanie zaparkowanych bezmyślnie samochodów - na chodnikach, przy wyjazdach, w poprzek wąskich ulic. Aplikacja sama rozpoznawała markę i kolor auta, a także jego numery rejestracyjne - potem wykonane zdjęcie ze stosownym opisem było publikowane na stronie jednej z rosyjskich redakcji oraz w social media. Pokazywało się ono jednak tylko użytkownikom, którzy znajdowali się w pobliżu bezmyślnie zaparkowanego samochodu.