Nie chcąc podpaść fiskusowi, wspólnicy powinni unikać jakichkolwiek powiązań finansowych z samą spółką, które nie są dywidendą czy wynagrodzeniem za świadczoną na jej rzecz pracę. W innych wypadkach takie działanie może zostać uznane za próbę obchodzenia prawa. Jest tak szczególnie w przypadku spółek opodatkowanych tzw. podatkiem estońskim, czyli ryczałtem od dochodów spółek. To, że pożyczka udzielona przez spółkę estońską wspólnikowi jest uznawana przez organy podatkowe za ukryty zysk, raczej nikogo nie dziwi, w końcu jest to całkowicie w ich interesie. Zmartwić udziałowców może jednak fakt, że takie samo zapatrywanie na tę kwestię mają również sądy administracyjne.
Pożyczka udzielona przez spółkę estońską a dystrybucja zysku spółki
Z punktu widzenia prawa handlowego spółka kapitałowa – spółka z ograniczoną odpowiedzialnością, prosta spółka akcyjna oraz spółka akcyjna – jest odrębnym podmiotem prawa, dysponującym i mogącym rozporządzać własnym majątkiem. Majątek ten nie jest majątkiem wspólników. Oznacza to, że jakikolwiek transfer środków ze spółki do udziałowca wymaga odpowiedniej podstawy prawnej.
W praktyce najczęściej spotykaną formą przekazania środków wspólnikowi jest wypłata dywidendy. Jeżeli jednak zamiast owej dywidendy spółka zawiera ze wspólnikiem umowę pożyczki, pojawia się pytanie o to, jaki jest cel takiego transferu. Czy mamy do czynienia z realnym stosunkiem zobowiązaniowym, czy może jednak wyłącznie z ukrytą wypłatą zysku? Jeżeli jest to ten drugi wariant, to taki przelew środków należy opodatkować.
Chcąc uniemożliwić udziałowcom obchodzenie prawa związanego z podatkiem dochodowym, prawodawca do ustawy o CIT wprowadził koncepcję „ukrytych zysków”, czyli świadczeń, które – mimo że nazwane inaczej (np. pożyczka) – ekonomicznie służą wspólnikowi tak samo, jak dywidenda.
Ukryty zysk w estońskim CIT przedmiotem opodatkowania
W kwestii opodatkowania podatkiem dochodowym od osób prawnych ukrytych zysków nie ma większych wątpliwości. Mówi o tym jednoznacznie art. 28m ust. 1 pkt 2) ustawy o CIT. Zgodnie z nim opodatkowaniu ryczałtem podlega dochód odpowiadający wysokości ukrytych zysków (dochód z tytułu ukrytych zysków).
W tym samym przepisie znajdujemy również odpowiedź na pytanie stawiane w tytule artykułu, tj. czy pożyczka udzielona przez spółkę estońską wspólnikowi stanowi ukryty zysk? W ust. 3 pkt 1) czytamy, że przez ukryte zyski rozumie się świadczenia pieniężne, niepieniężne, odpłatne, nieodpłatne lub częściowo odpłatne, wykonane w związku z prawem do udziału w zysku, inne niż podzielony zysk, których beneficjentem, bezpośrednio lub pośrednio, jest udziałowiec, akcjonariusz albo wspólnik lub podmiot powiązany bezpośrednio lub pośrednio z podatnikiem lub z tym udziałowcem, akcjonariuszem albo wspólnikiem, w szczególności:
kwotę pożyczki (kredytu) udzielonej przez spółkę udziałowcowi, akcjonariuszowi albo wspólnikowi, w tym za pośrednictwem tworzonych z zysku funduszy, lub podmiotowi powiązanemu z udziałowcem, akcjonariuszem lub wspólnikiem oraz odsetki, prowizje, wynagrodzenia i opłaty od pożyczki (kredytu) udzielonej przez te podmioty podatnikowi.
Pożyczka udzielona przez spółkę estońską jako ukryty zysk – dwa podejścia interpretacyjne
Na podstawie omawianego art. 28m ustawy o CIT wykształciły się dwa przeciwstawne podejścia interpretacyjne. Żadne z nich nie jest ostatecznie przesądzone, chociaż jedno aktualnie przeważa w interpretacjach organów skarbowych oraz orzeczeniach sądów administracyjnych.
Wyróżniamy zatem dwa kierunki interpretacji przepisu:
- podejście funkcjonalne – pożyczka udzielona udziałowcowi stanowić będzie ukryty zysk w przypadku spełnienia określonych warunków, takich jak nierynkowe warunki umowy czy powiązanie pożyczki z prawem do udziału w zysku spółki;
- podejście restrykcyjne – pożyczka udzielona udziałowcowi zawsze stanowić będzie ukryty zysk, niezależnie od okoliczności.
Różnica pomiędzy obiema koncepcjami ma ogromne znaczenie dla wspólników. W wariancie restrykcyjnym już sama decyzja o udzieleniu pożyczki udziałowcowi stwarza obowiązek podatkowy. W wariancie funkcjonalnym – konieczna jest pogłębiona analiza okoliczności transakcji w celu ustalenia, czy świadczenie pozostaje w związku z prawem do udziału w zysku.
Podejście funkcjonalne
Stanowisko funkcjonalne wychodzi z założenia, że nie każda pożyczka udzielona przez spółkę estońską udziałowcowi stanowi transfer „ukrytego zysku”. Aby uznać ją za ukryty zysk, należy wykazać, że świadczenie pozostaje w związku z prawem do udziału w takim zysku, a więc stanowi ekonomiczny substytut dywidendy.
W takim wypadku organy skarbowe powinny badać, czy:
- spółka udzieliłaby takiej pożyczki podmiotowi niepowiązanemu,
- warunki umowy są rynkowe,
- istnieje realna zdolność pożyczkobiorcy do spłaty,
- pożyczka ma gospodarcze uzasadnienie,
- środki nie służą prywatnej konsumpcji wspólnika.
To stanowisko aprobowane jest przez część sądów administracyjnych. Sądy administracyjne wychodzą tutaj z założenia, że świadczenie musi stanowić substytut dystrybucji zysku lub być korzyścią wynikającą z uczestnictwa w spółce. Jeżeli pożyczka jest udzielana na warunkach rynkowych, wówczas nie powinna być traktowana jako ukryty zysk. Celem regulacji dotyczących ukrytych zysków jest przeciwdziałanie obejściu opodatkowania dywidend i innych form wypłaty zysku, nie zaś sankcjonowanie każdej transakcji pomiędzy spółką a udziałowcem. W związku z tym, aby uznać pożyczkę za ukryty zysk, powinny być spełnione dodatkowe przesłanki wskazane powyżej (por. wyrok WSA w Gliwicach z 17 września 2025 roku, sygn. akt: I SA/Gl 1546/24; wyrok WSA we Wrocławiu z 27 marca 2025 roku, sygn. akt: I SA/Wr 817/24).
Podejście restrykcyjne
Mimo że podejście funkcjonalne bardziej odpowiada celowi art. 28m ustawy o CIT, jakim jest przeciwdziałanie obchodzeniu opodatkowania dywidend, to organy podatkowe w wielu wydawanych interpretacjach indywidualnych wskazują na podejście restrykcyjne jako to właściwe.
Stanowisko restrykcyjne prezentowane przez organy podatkowe opiera się na literalnym odczytaniu przepisu. Ustawodawca wskazał pożyczkę udzieloną wspólnikowi jako przykład ukrytego zysku, zatem już sama ta czynność udzielenia pożyczki skutkuje opodatkowaniem. Według tej koncepcji bez większego znaczenia pozostają takie okoliczności jak rynkowe oprocentowanie, zabezpieczenie spłaty, biznesowy cel finansowania, faktyczny zwrot środków czy przeznaczenie pieniędzy na działalność gospodarczą wspólnika. Udzielenie pożyczki przez spółkę estońską wspólnikowi zawsze będzie skutkowało powstaniem obowiązku podatkowego. Jak łatwo zauważyć, tak szeroka interpretacja powoduje objęcie podatkiem także transakcji, które mają realny gospodarczy charakter.
Tutaj jako przykład orzeczenia sądu, który przyjął koncepcję restrykcyjną, można wskazać wyrok WSA w Krakowie z 16 września 2025 roku (sygn. akt: I SA/Kr 445/25). Sąd ten uznał wprost, że zgodnie z literalną interpretacją spornych przepisów ustawy o CIT pożyczki udzielane udziałowcom przez podatnika estońskiego CIT wprost stanowią ukryte zyski i podlegają opodatkowaniu ryczałtem, niezależnie od okoliczności udzielenia pożyczek.
Sposób interpretacji ma duże znaczenie praktyczne
Dla spółek opodatkowanych estońskim CIT wybór interpretacji przez kontrolujący ją organ skarbowy jest fundamentalny. Jeżeli bowiem uznać, że każda pożyczka dla wspólnika stanowi ukryty zysk, to spółka powinna rozliczyć podatek już w momencie transferu środków. W praktyce oznacza to ograniczenie możliwości dokonywania pomocy finansowej wspólnikom nawet wtedy, gdy środki mają służyć działalności gospodarczej i są ostatecznie zwracane w całości.
Jeżeli natomiast przyjąć wykładnię funkcjonalną, możliwe staje się zawieranie rzeczywistych umów pożyczkowych bez automatycznego powstania podatku, o ile zachowany zostanie rynkowy charakter zobowiązania i będzie przy tym uzasadniony gospodarczo.
Z uwagi na brak przesądzenia przez ustawodawcę czy Naczelny Sąd Administracyjny, która z interpretacji jest właściwa, spółki stosujące estoński CIT powinny zachować ostrożność. Szczególnie ryzykowne są te przypadki, gdy pożyczka udzielona przez spółkę estońską wspólnikowi:
- jest nieoprocentowana lub oprocentowana „symbolicznie”,
- nie ma realnego terminu spłaty,
- nie jest zabezpieczona,
- finansuje prywatne wydatki wspólnika (nie ma charakteru gospodarczego),
- nie jest faktycznie spłacana,
- została udzielona mimo potrzeby zatrzymania środków w spółce w celu sfinansowania istotnych inwestycji,
- zastępuje planowaną wypłatę dywidendy.
W takich sytuacjach organ podatkowy może łatwo argumentować, że doszło do ukrytej dystrybucji dochodu. Jeżeli zatem spółka planuje udzielić pożyczki udziałowcowi, warto zadbać o pełne przygotowanie transakcji. Istotne znaczenie mają tutaj takie elementy jak pisemna umowa pożyczki, ustalenie rynkowego oprocentowania, ustalenie harmonogramu zwrotu środków, analiza wpływu transakcji na płynność spółki, a także rzeczywiste wykonywanie umowy. Im bardziej relacja przypomina standardowe finansowanie rynkowe, tym silniejsze są argumenty przeciwko kwalifikacji jako ukryty zysk.
Polecamy: