Poradnik Przedsiębiorcy

Przestępstwo zniesławienia - czym jest i jakim karom podlega?

Jeszcze do niedawna ludzie korzystający ze środków masowego przekazu, w tym również osoby publiczne, bezkarnie dopuszczali się obrażania i pomawiania innych, nieraz nieznajomych i przypadkowych osób. Zniesławienie, bo tak nazywa się ten rodzaj czynu przestępnego, jest znane polskiej ustawie karnej od wielu lat, jednakże dopiero w ostatnich latach liczba procesów o przestępstwo zniesławienia wzrosła w sposób bardzo zauważalny. W dobie internetu, portali społecznościowych i innego rodzaju kanałów komunikowania się kwestia kreowania fałszywego wizerunku innej osoby stała się istotnym problemem. Zniesławienie, czyli inaczej pomówienie czy też oszczerstwo, to występek polegający na wysunięciu fałszywych informacji na temat innej osoby, grupy osób, osoby prawnej czy innej instytucji, na temat takiego jej postępowania lub właściwości, które mogą poniżyć ją w opinii publicznej lub narazić na utratę zaufania potrzebnego dla danego stanowiska, zawodu lub rodzaju działalności. Czym dokładnie charakteryzuje się przestępstwo zniesławienia? Co może grozić sprawcy za ten czyn? Odpowiedzi na te pytania znajdują się w niniejszym artykule.

Czym dokładnie jest przestępstwo zniesławienia?

Przestępstwo zniesławienia zostało uregulowane w przepisach art. 212 ustawy Kodeks karny (dalej jako KK). Zgodnie z tym przepisem przestępstwo zniesławienia polega na pomówieniu innego podmiotu o takie postępowanie lub właściwości, które mogą poniżyć go w opinii publicznej lub narazić na utratę zaufania indywidualnego lub publicznego. Istotą omawianego czynu jest więc spowodowanie uszczerbku na czci pokrzywdzonego, poprzez jego poniżenie lub narażenie na utratę zaufania skutkującego podważeniem jego kompetencji.

Omawiany przepis w swojej treści określa dwa typy przestępstw – zniesławienie zwykłe oraz jego typ kwalifikowany. Wprowadzenie typu kwalifikowanego było odpowiedzią na wspomniany rozwój mass mediów. Ustawodawca uznał, iż zniesławienie popełnione przy użyciu środków masowego i społecznego przekazu wiąże się ze znacznie wyższym stopniem społecznej szkodliwości czynu, przez co taki rodzaj występku może nieść za sobą bardziej dotkliwą karę.

Jakie dobra są chronione?

Omawiany przepis za dobra chronione uznaje generalnie tzw. cześć zewnętrzną, która obejmuje ochronę szacunku oraz dobrego imienia każdej osoby czy podmiotu przed narażeniem jej na negatywne wyobrażenia o nim ze strony osób trzecich. W doktrynie i judykaturze przyjmuje się, że ochrona dobrego imienia przysługuje każdemu człowiekowi niezależnie od tego, jaką opinię ma on już w społeczeństwie. Oznacza to, że przysługuje ona także osobom skazanym czy też prowadzącym działalność społecznie nieetyczną, np. nierząd.

Przy czym Sąd Najwyższy w postanowieniu z 25 września 2017 roku, II KK 146/17, przyjął, że nie w każdym wypadku przedmiotowa ochrona musi mieć charakter bezwzględny. Ograniczenia można doznawać ze strony innych dóbr, których doniosłość w demokratycznym państwie prawa nie powinna być kwestionowana. Chodzi tu o prawo obywateli do informacji i jawności życia publicznego oraz kontroli takiej działalności, która obejmuje kwestie społecznie doniosłe – z takiego przywileju korzystają m.in. prasa czy media. Jednakże również i to uprawnienie nie może posunąć się dalej, aniżeli pozwalają na to usprawiedliwione okolicznościami konkretne sytuacje.

Przepis art. 212 KK nie dotyczy jedynie dóbr podmiotów indywidualnych, ale również całych grup osób, instytucji, osób prawnych czy jednostek organizacyjnych niemających osobowości prawnej. Podmioty te objęte są taką ochroną zarówno w przypadku gdy chodzi o ich cześć jako autonomiczne dobro, jak również w sytuacji, gdy chodzi o ochronę dóbr osób bezpośrednio z nimi powiązanych, np. działalnością zawodową.

Czy krytyka również może być traktowana jako przestępstwo zniesławienia?

Chronione przez omawiany przepis dobra oczywiście nie mogą ograniczać innych praw i wolności, takich jak chociażby prawa do swobody wypowiedzi, prawa do krytyki czy oceny przez odpowiednie organy przydatności do wykonywania zawodów zaufania publicznego. Dlatego też Sąd Najwyższy w wyroku z 17 marca 2015 roku, V KK 301/14, podkreślił, iż przestępstwo zniesławienia nie może być utożsamiane z prawem do krytyki. Przy czym takie krytyczne oceny powinny być wyrażane w odpowiedniej formie, zwłaszcza gdy nie są przedstawiane w sposób spontaniczny lub w toku szybkiej wymiany słów, a w sposób zaplanowany i przemyślany.

Należy pamiętać, że tzw. kontratyp prawa do dozwolonej krytyki odnosi się jedynie do sytuacji, w których krytyka ta jest konieczna i charakteryzuje się obiektywizmem.

Czym dokładnie jest zniesławienie?

Zniesławienie, czy też inaczej pomówienie, definiuje się jako przypisywanie, zarzucanie, posądzanie lub oskarżanie innej osoby o określone postępowanie lub właściwości, które nacechowane jest negatywnymi ocenami, mające w konsekwencji prowadzić do poniżenia podmiotu pokrzywdzonego w opinii publicznej lub narazić na utratę zaufania potrzebnego dla danego stanowiska czy rodzaju działalności. Będą to przede wszystkim informacje nieprawdziwe, jednakże w niektórych przypadkach będą to także informacje prawdziwe, które jednak zgodnie z prawem nie mogą być wygłaszane, np. informowanie o karalności danej jednostki w sytuacji, gdy wobec niej nastąpiło już zatarcie skazania. 

Przepis art. 212 KK nie ogranicza w jakikolwiek sposób formy dokonania omawianego przestępstwa. Oznacza to, że dokonanie czynu przestępnego jest możliwe w każdej postaci, która umożliwia realizację przekazu informacyjnego drugiej osobie. Pomówienie może zatem przyjąć formę słowną, pisemną – w postaci artykułu prasowego czy publikacji książki, obrazu, malunku lub przez wykorzystanie wizerunku (zdjęcia) pokrzywdzonego. Jedynym wyjątkiem, o jakim wspomina doktryna, jest gest lub inna nieartykułowana forma, np. grymas twarzy – w ww. formach pomówienie nie jest możliwe.

Pomówienie może dotyczyć również rzekomego zachowania pokrzywdzonego, które zgodnie z ustawą karną nie będzie nielegalne, jednak w świadomości niektórych grup społecznych może być nieetyczne, np. zarzucanie działaczowi walczącemu o prawa zwierząt jedzenia mięsa.

Istotnym jest, że zniesławienie nie zawsze musi dotyczyć zakłamania faktów, a może mieć również charakter hipotetyczny, czyli odwoływać się do podejrzeń co do niewłaściwego postępowania lub właściwości pokrzywdzonego. Sąd Apelacyjny w wyroku z 8 maja 2006 roku, II AKa 448/05, stwierdził, że „pomówienie może być wyrażone nie tylko w trybie oznajmującym, lecz także w trybie przypuszczającym, np. pytań, w których rozsądna interpretacja prowadzi do wniosku, że są one w rzeczywistości stawianiem zarzutu niewłaściwego postępowania”.

Dodatkowo podkreślenia wymaga, że wypowiedź o charakterze zniesławiającym nie wymaga szczególnego zabarwienia, ostrości czy dosadności wypowiedzi, a wystarcza jedynie, aby narażała pomówionego na utratę zaufania niezbędnego dla prowadzonej przez niego działalności lub zawodu.

Nie stanowi zniesławienia zarzut podniesiony podczas procesu sądowego, jeżeli działanie sprawcy zmierza do obrony własnych interesów.

Ocena czynu przestępnego

Nie każda wypowiedź czy zajęte stanowisko co do konkretnej sprawy, które może być negatywnie odebrane przez adresata, będzie zniesławieniem. Aby dana czynność mogła być traktowana jako przestępstwo, potrzebna jest obiektywna ocena danego zachowania, a nie tylko subiektywne odczucie odbiorcy „pomówienia”. Ocena sądu musi być jednak zróżnicowana pod względem indywidualnej sytuacji pokrzywdzonego, gdyż to, co stanowi poniżenie dla jednej osoby, dla innej może być całkowicie nieodczuwalne. Dany czyn musi więc zostać poddany pod takie oceny, które mają znaczenie dla konkretnego środowiska i grup społecznych. Informacje o „hulaszczym” czy „rozwiązłym” stylu życia będą miały zupełnie inne skutki dla nauczyciela, duchownego czy adwokata, aniżeli dla aktora czy muzyka.

Czy przestępstwo zniesławienia można popełnić nieumyślnie?

Przestępstwo zniesławienia z uwagi na swój charakter nie może zostać popełnione nieumyślnie. Zarówno w typie podstawowym, jak i kwalifikowanym może być popełnione jedynie umyślnie, przy czym może być to zamiar bezpośredni oraz ewentualny. Sprawca, aby mógł zostać pociągnięty do odpowiedzialności, musi chcieć pomówić pokrzywdzonego, bądź przewidywać, że jego wypowiedź czy utwór może mieć charakter pomawiający, godzi się na to. Jeżeli więc „sprawca” niejako zniesławia, ale przy tym jest subiektywnie przekonany o prawdziwości swoich słów, wówczas mogą zaistnieć podstawy do jego uniewinnienia.

Co grozi za pomówienie?

Przestępstwo zniesławienia w typie podstawowym jest zagrożone karą grzywny lub karą ograniczenia wolności. Z kolei w trybie kwalifikowanym (pomówienie przy pomocy środków masowego komunikowania) podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do 1 roku.

Dodatkowo w razie skazania za którykolwiek typ przestępstwa zniesławienia sąd może orzec nawiązkę na rzecz pokrzywdzonego, Polskiego Czerwonego Krzyża albo na inny cel społeczny wskazany przez pokrzywdzonego. Wysokość nawiązki może wynieść maksymalnie 100 tys. zł. Na wniosek pokrzywdzonego sąd orzeka także środek karny podania wyroku do publicznej wiadomości. Co więcej, jeżeli zniesławienie miało miejsce w materiale prasowym, sąd może orzec przepadek tego materiału.

Przestępstwo zniesławienia – podsumowanie

Zniesławienie jest jednym z najczęstszych przestępstw popełnianych w sferze publicznej. Przyczyną jest stale rosnąca popularność środków masowego przekazu, takich jak telewizja, radio czy internet. W dzisiejszych czasach zachowanie kwalifikowane jako przestępstwo zniesławienia przyjmuje wręcz formę hejtu, zaś osobami pokrzywdzonymi mogą stać się nie tylko osoby publiczne, a zwykłe anonimowe jednostki.

Pomówienie w swojej podstawowej formie nie jest jakoś przesadnie karane. Za omawiany czyn grozi bowiem kara grzywny czy ograniczenia wolności. Sytuacja zmienia się natomiast, kiedy w grę wchodzą środki masowej komunikacji – za podanie fałszywych informacji w telewizji czy na portalach społecznościowych (m.in. Facebook czy Twitter) sprawca powinien liczyć się z sankcją nawet do jednego roku pozbawienia wolności. Dlatego też każdy, kto chciałby podzielić się ze światem swoimi przemyśleniami na temat innej osoby czy instytucji, powinien zastanowić się dwa, a najlepiej trzy razy, zanim napisze coś w sieci.