Poradnik Przedsiębiorcy

Bądź „net” – jak stworzyć sieć networkingową?

Wszyscy ludzie, bez względu na wiek, stanowisko czy branżę, codziennie spotykają się z wieloma innymi osobami – w miejscu pracy, na uczelni, na spotkaniach, wywiadówkach czy imprezach. Nie wszyscy wiedzą, że każdy zawarty kontakt to szansa na rozbudowanie swojej sieci znajomości, w której można poszukać wsparcia w sytuacji kryzysowej i w której oferuje się wsparcie także ze swojej strony. Brzmi jak opis grupy terapeutycznej? Nie – to networking!

Jak pracuje sieć – czyli co to jest networking?

Wielu przedsiębiorców rozwijających swoje firmy na światową skalę zgodnie stwierdza, że oprócz wiedzy, umiejętności i ciężkiej pracy do osiągnięcia sukcesu przydają się także znajomości. Mają oni w tym wiele racji, i co ciekawe – nie chodzi tu wcale o zwykły nepotyzm, ale o budowanie wokół siebie takich sieci kontaktów, z których będzie można czerpać w razie potrzeby.

Taka sieć kontaktów jest właśnie istotą networkingu. Zakłada ona, że każdy człowiek kolekcjonuje znajomości z innymi i przez takie bezpośrednie kontakty może dotrzeć do bardzo wielu innych osób – krewnych i znajomych królika. Dzięki temu łatwo jest zdobyć potrzebne informacje, referencje czy choćby wiadomości o wolnych etatach. Według statystyk nawet ¾ stanowisk pracy jest obsadzanych dzięki informacjom przekazywanym pocztą pantoflową, a nie poprzez specjalistyczne portale czy prasę.

Jednakże, co bardzo ważne, a o czym zapominają niejednokrotnie osoby pragnące poszerzyć krąg swoich zawodowych kontaktów, networking to nie jest gromadzenie korzyści, ale ich wymiana. Do tego typu relacji nie można podchodzić z postawą roszczeniową, przeciwnie – należy najpierw samemu wyciągnąć rękę i dać coś od siebie. Networking to nie zakup i sprzedaż, ale wsparcie udzielane osobom, które się ceni i co do których ma się zaufanie.

Zacznij od siebie...

Do networkingu nie należy więc podchodzić jak do szansy na uzyskanie pomocy dla siebie, ale jak do możliwości dania innym czegoś z własnych zasobów. Dopiero kiedy obopólne zaufanie jest zbudowane, można powiedzieć, że sieć zaczyna być skuteczna. Zanim jednak człowiek będzie miał możliwość bycia atrakcyjnym networkingowcem dla innych, musi zdobyć coś do zaoferowania.

Dlatego też pierwszym krokiem do zbudowania dobrej sieci kontaktów jest stworzenie własnego wizerunku. Co się na niego składa? Wykształcenie, kariera zawodowa i jej kolejne etapy, wiedza, umiejętności, sukcesy naukowe i zawodowe. W swojej ofercie wcale nie trzeba mieć kontaktów do papieża i prezydenta, żeby być atrakcyjnym dla innych. Zaufanie buduje się małymi krokami, w formie nieznacznego nawet wsparcia. Wiedza na określony temat, możliwość polecenia specjalistycznej publikacji, eksperta czy wskazanie witryny internetowej to już przekaz informacji, który zostanie doceniony przez drugą stronę. To właśnie pierwszy krok w stronę budowy własnego autorytetu.

…a potem szukaj

Kiedy jest się już świadomym własnych zasobów, które można zaoferować innym, warto zacząć budować sieć kontaktów networkingowych. Oczywiście – zacząć świadomie, bowiem sieć taka powstaje już od dawna, od kiedy poznało się pierwszą osobę mogącą dysponować przydatnymi i informacjami.

Dobrym miejscem na budowanie sieci networkingowej są specjalistyczne targi, konferencje, spotkania biznesowe – czyli miejsca, w których spotykają się specjaliści. Zanim się wyruszy w takie miejsce, należy dobrze przypomnieć sobie, co możemy zaoferować innym, przygotować plik wizytówek i zadbać o pozytywne nastawienie. Zawsze należy pamiętać, że zdobywanie kontaktów to nie akwizycja – nie chodzi o to, aby znajomość jak najszybciej i do cna wykorzystać, ale żeby ją nawiązać, utrzymać i rozbudowywać. Być może komuś uda się pomóc od razu, być może ktoś natychmiast dostarczy nam informacji, jakich akurat poszukiwaliśmy. Z drugiej strony – może okazać się, że dany kontakt nigdy nie wygenerował zysku dla stron. Potencjalnie jednak sieć znajomości zabezpiecza i otwiera wiele furtek, których samodzielnie w biznesowym świecie nie udałoby się otworzyć.

Czy to oznacza, że trzeba wspierać i pomagać wszystkim, nie żądając niczego w zamian? Poniekąd tak, ale nie chodzi tutaj o zabawianie się w organizację dobroczynną. Założeniem specjalistów od networkingu jest, że potencjalnym partnerom należy dać kredyt zaufania i utrzymywać go tak długo, dopóki nie wydarzy się coś, co ten kredyt zniweczy. Jeśli kontakt nawiązywany jest z profesjonalistą, można z dużą dozą prawdopodobieństwa założyć, że on tak samo podchodzi do całej sprawy – a to dobrze rokuje dla przyszłości kontaktów.

Kiedy przyjdą ciężkie czasy…

Rozwijając swoją karierę i odnosząc w tym sukcesy, nie zastanawiamy się nad zagrożeniami. A one są realne – utrata klienta, kontrahenta, kapitału czy nawet stanowiska. Kiedy nadchodzi kryzys, nie należy jednak rzucać się na drukarkę w celu masowego wyprodukowania wizytówek dla swoich kontaktów – na to już za późno.

Sieć networkingową można porównać do profilaktyki zdrowia – należy o nią zadbać na długo przed ewentualnymi kłopotami. Próba nawiązywania kontaktów w sytuacji kryzysowej nie powiedzie się, gdyż w tej chwili ma się raczej mało do zaoferowania, za to (bardziej lub mniej rozpaczliwie) potrzebuje się pomocy. A partner networkingowy szuka kogoś, kto także zaoferuje mu coś od siebie, a nie tylko poszukuje szybkiego wsparcia.

Dlatego w sytuacji, gdy koniecznie trzeba zwrócić się o pomoc do swoich znajomości, należy wykorzystywać tylko te, które zostały zawarte i rozbudowane już dawno temu. To jest właśnie istota networkingu – czerpanie z tych kontaktów, w które zainwestowało się dużo wtedy, gdy nie były one koniecznie potrzebne do przeżycia.