Poradnik Przedsiębiorcy

Linkowanie w internecie a prawa autorskie

Przesyłanie linków w mediach społecznościowych lub umieszczanie ich na stronie WWW jest popularnym sposobem na dzielenie się treściami ze znajomymi, ale także nierzadko stanowi element kampanii marketingowej lub reklamowej. Powstaje zatem pytanie, czy linkowanie treści objętych ochroną prawnoautorską jest legalne? Czy linkowanie utworów jest ich publicznym udostępnieniem? Odpowiedź na te i wiele innych pytań związanych z linkowaniem znajdziesz w poniższym artykule!

Czym jest publiczne udostępnienie utworu?

Zgodnie z art. 3 ust. 1 Dyrektywy 2001/29/WE w sprawie harmonizacji niektórych aspektów praw autorskich i pokrewnych w społeczeństwie informacyjnym autorzy powinni mieć wyłączne prawo do zezwalania lub zabraniania jakiegokolwiek publicznego udostępniania ich utworów, drogą przewodową lub bezprzewodową, włączając podawanie do publicznej wiadomości ich utworów w taki sposób, że osoby postronne mają do nich dostęp w wybranym przez siebie miejscu i czasie.

Zgodnie z prawem unijnym twórca ma wyłączne prawo do decydowania o publicznym udostępnieniu swoich utworów.
Pojęcie publicznego udostępnienia pojawia się w regulującej tę kwestię dyrektywie 2001/29/WE. Próżno jednak szukać tam definicji tego pojęcia. Co do jego znaczenia wypowiedział się natomiast wielokrotnie Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej.

Zdaniem TSUE pojęcie „publicznego udostępnienia” łączy w sobie dwa kumulatywne elementy, a mianowicie muszą zaistnieć „czynność udostępnienia” utworu i udostępnienie tego utworu „publiczności” (wyroki: z 16 marca 2017 r., AKM, C‑138/16, EU:C:2017:218, pkt 22; z 7 sierpnia 2018 r., Renckhoff, C‑161/17, EU:C:2018:634, pkt 19 i przytoczone tam orzecznictwo; z 19 grudnia 2019 r., Nederlands Uitgeversverbond et Groep Algemene Uitgevers, C‑263/18, EU:C:2019:1111, pkt 61 i przytoczone tam orzecznictwo).

Jednocześnie TSUE wyraźnie podkreśla, że za pierwszorzędną należy uznać: „(…) rolę użytkownika i zamierzony charakter jego działania. Użytkownik dokonuje bowiem »czynności udostępnienia«, gdy podejmuje działania – z pełną świadomością ich konsekwencji – w celu udzielenia swoim klientom dostępu do utworu chronionego, w szczególności w sytuacji gdy w wypadku braku takich działań klienci ci nie mogliby korzystać z rozpowszechnionego utworu lub korzystanie to byłoby utrudnione” (Wyrok Trybunału Sprawiedliwości z 2 kwietnia 2020 r., C-753/18).

Na pojęcie publicznego udostępnienia będzie się zatem składać:

  • czynność udostępnienia utworu;
  • świadome udostępnienie, bez którego publiczność nie miałaby dostępu do utworu;
  • udostępnienie utworu publiczności;
  • nowość publiczności, której utwór jest udostępniany.

Linkowanie w internecie a prawa autorskie - legalność udostępniania

Wśród różnych sposobów linkowania możemy wyróżnić takie, które polegają na osadzeniu określonej treści na stronie internetowej oraz takie, które polegają jedynie na przekierowaniu po kliknięciu w link do źródła. W pierwszym przypadku możemy nawet nie wiedzieć, że mamy do czynienia z linkowaniem, a nie stałym elementem strony WWW. W drugim dla odbiorcy jest jasne, że dochodzi do linkowania – przekierowania. Ponadto linki na stronie WWW można osadzić za pomocą różnych technik, w tym m.in. framingu – polegającego na umieszczeniu treści w ramce.

Badając specyfikę linkowania i jego legalność TSUE stwierdził natomiast, że: „Sam fakt, że utwór chroniony, swobodnie dostępny na stronie internetowej, został umieszczony na innej stronie internetowej za pomocą linku używającego techniki »framingu« […] nie może zostać zakwalifikowany jako »publiczne udostępnianie« w rozumieniu art. 3 ust. 1 dyrektywy […] w zakresie, w jakim sporny utwór ani nie jest transmitowany nowym odbiorcom, ani nie jest przekazywany w szczególnym trybie technicznym, odmiennym niż tryb pierwotnego przekazu” (postanowienie Trybunału Sprawiedliwości z 21 października 2014 r., C-348/13).

Technika linkowania nie jest zatem zdaniem TSUE przesądzająca dla legalności linkowania i nawet linki osadzające treść bezpośrednio na stronie mogą być legalne, jeżeli utwór nie jest w ten sposób udostępniany nowej publiczności.

By mówić o publicznym udostępnieniu utworu w rozumieniu dyrektywy przez jego linkowanie, konieczne jest, by w ten sposób trafiał on do nowych odbiorców.

Odesłanie do treści ogólnodostępnych

W kontekście publicznego udostępnienia utworu w internecie w drodze linkowania powstało jednak sporo wątpliwości. Jedną z nich było pytanie, czy linkowanie treści ogólnodostępnych w internecie stanowi naruszenie praw autorskich twórców tych treści? Problemem tym zajął się unijny trybunał.

Zdaniem TSUE, by można było mówić o publicznym udostępnieniu utworu w rozumieniu dyrektywy 2001/29/WE, konieczne jest spełnienie w konkretnych okolicznościach również dodatkowych przesłanek. W przypadku linkowania wymagane jest, by udostępnienie utworów w taki sposób dotyczyło: „[…] tych samych utworów co udostępnienie pierwotnie i nastąpiło w Internecie na podobieństwo udostępnienia pierwotnego, a więc w oparciu o tę samą technologię, było skierowane do nowej publiczności, a więc publiczności, która nie została wzięta pod uwagę przez podmioty uprawnione, gdy zezwoliły na pierwotne publiczne udostępnienie” (Wyrok Trybunału Sprawiedliwości z 13 lutego 2014 r., C-466/12).

TSUE przesądził zatem, że: „[…] nie stanowi czynności publicznego udostępnienia w rozumieniu tego przepisu udostępnienie na stronie internetowej linków, na które można kliknąć, odsyłających do utworów chronionych ogólnie dostępnych na innej stronie internetowej” (Wyrok Trybunału Sprawiedliwości z 13 lutego 2014 r., C-466/12).

Linkowanie ogólnie dostępnego utworu nie narusza dyrektywy.
Linkowanie do ogólnodostępnych utworów zdaniem Trybunału nie narusza zatem przepisów unijnych i nie stanowi naruszenia praw autorskich twórców linkowanych treści, ponieważ nie zostaje spełniona przesłanka tzw. „nowej publiczności”.

Linkowanie w internecie a prawa autorskie - cele zarobkowe

Trybunał podjął się również oceny zagadnienia linkowania w celach zarobkowych, co może mieć istotne znaczenie dla linkowania w ramach kampanii marketingowych czy reklamowych.

W tym kontekście TSUE zwrócił między innymi uwagę, że: „[…] gdy umieszczenie hiperłącza zostaje dokonane w celu zarobkowym, można oczekiwać od podmiotu dokonującego takiego umieszczenia, że przeprowadzi on niezbędne weryfikacje, aby upewnić się, że dany utwór nie został bezprawnie opublikowany w witrynie, do której odsyłają wspomniane hiperłącza, w związku z czym można domniemywać, iż to umieszczenie zostało dokonane z pełną świadomością tego, iż wspomniany utwór jest chroniony i ze świadomością ewentualnego braku zezwolenia podmiotu praw autorskich na publikację w Internecie. W tych okolicznościach, i jeżeli to wzruszalne domniemanie nie zostanie obalone, czynność polegającą na umieszczeniu hiperłącza odsyłającego do utworu bezprawnie opublikowanego w Internecie należy uznać za stanowiącą »publiczne udostępnianie« w rozumieniu art. 3 ust. 1 dyrektywy 2001/29” (Wyrok Trybunału Sprawiedliwości z 8 września 2016 r., C-160/15).

Linkowanie w innych celach niż zarobkowe jest legalne, jeżeli linkujący nie wiedział lub nie mógł racjonalnie mieć wiedzy, że działa w sposób nielegalny.
TSUE wprowadził zatem domniemanie faktyczne, że w razie linkowania w celach zarobkowych przedsiębiorca ma wiedzę o tym, czy utwór jest chroniony i o tym, czy możliwe jest jego dalsze legalne linkowanie. Jednocześnie nie jest publicznym udostępnieniem utworu linkowanie niezarobkowe, gdy osoba linkująca nie wiedziała lub nie mogła racjonalnie wiedzieć o nielegalnym charakterze swojego działania.