Poradnik Przedsiębiorcy

Podobieństwo znaków towarowych - czy jest dozwolone?

Liczba zarejestrowanych znaków towarowych jest naprawdę ogromna i mogłoby się wydawać, że fakt, że niektóre są niemal identyczne, stanowi po prostu przypadek. W niektórych sytuacjach rzeczywiście tak właśnie jest, jednak w innych okolicznościach używanie znaku towarowego albo po prostu logo czy nazwy łudząco podobnej do zarejestrowanego już znaku będzie stanowić naruszenie prawa. Kiedy podobieństwo znaków towarowych jest niezgodne z prawem?    

Podobieństwo znaków towarowych - cechy  

Jak stwierdzić, czy podobieństwo znaków towarowych nie narusza przepisów prawa? Przede wszystkim warto się zastanowić, na czym może ono polegać.

Znaki towarowe mogą być do siebie podobne w kilku aspektach:

  • fonetycznym - gdy nazwy, domeny internetowe, hasła lub elementy logotypów są do siebie zbliżone brzmieniowo,

  • wizualnym - kiedy cechy logo, ale także sposób ułożenia hasła, jego font lub kolorystyka sprawia, że trudno odróżnić od siebie znaki towarowe,

  • znaczeniowym - jeśli analogie między znakami nawiązują do ich znaczenia.


Zdecydowanie najczęściej można zaobserwować dwa pierwsze rodzaje podobieństw między znakami towarowymi. Wagę wyglądu znaku towarowego podkreśla wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego w Warszawie z 12 lutego 2015 r. ( syg. II GSK 2139/13): Bagatelizowanie znaczenia grafiki znaku, (…) który jednak przykuwa uwagę odbiorcy, nie jest działaniem prawidłowym. Jeżeli oznaczenie składa się jednocześnie z elementów graficznych i słownych, to nie można niejako automatycznie przyjąć, że element słowny jest tym, który winien być zawsze uważany za dominujący.

Podobieństwo znaków towarowych na płaszczyźnie znaczeniowej jest znacznie trudniejsze do udowodnienia. 

Przykład 1.

Przedsiębiorstwo Y wypuściło na rynek napój energetyczny L i zastrzegło jako znak towarowy hasło “Bądź jak król zwierząt!”. Napój cieszył się popularnością, więc konkurencyjna firma Z wyprodukowała napój L! i reklamowała go hasłem “Bądź jak lew!”.  

W powszechnej świadomości frazy “lew” i “król zwierząt” to synonimy, więc hasło firmy Z powiela sens hasła firmy Y. Konsumenci mogliby zostać wprowadzeni w błąd z uwagi na podobieństwo znaków towarów.  

Powyższy przykład wskazuje niezwykle ważną cechę podobieństwa znaków towarowych jako czynu zabronionego - działania w podobnej branży marek, których znaki towarowe ze sobą korespondują. Jeżeli produkty marek należą do tego samego rodzaju, konsument jest narażony na pomyłkę i tylko w takiej sytuacji analogie między znakami towarowymi mogą wyrządzić przedsiębiorcom wymierną szkodę.

Przykład 2.  

Treser dzikich kotów, prowadzący przedsiębiorstwo, zastrzegł jako znak towarowy sylwetkę skaczącej pumy. Podobnym logo posługuje się Puma - marka odzieży, obuwia i sprzętu sportowego.  

W opisanej powyżej sytuacji konsument nie ma możliwości pomylić ze sobą marek - zakres ich działalności jest zupełnie inny. Z tego więc powodu podobieństwo znaków towarowych nie będzie naruszało przepisów prawa.

Podobieństwo znaków towarowych jako czyn nieuczciwej konkurencji   

Jak już wspomniano, znaki towarowe mogą przybierać najrozmaitsze postacie. Mogą to być znaki graficzne, logo, logotypy, domeny internetowe, hasła i inne, mniej oczywiste formy. Mogą je także zastrzegać rozmaite instytucje, nie tylko przedsiębiorcy. Nic zatem dziwnego, że zdarza się, że można zaobserwować między niektórymi z nich pewne zbieżności, zwłaszcza jeśli podmioty ich używające nie działają w tej samej branży lub na tym samym terenie. Jednak nie zawsze podobieństwo znaków towarowych jest przypadkowe - niekiedy upodobnienie ich do siebie ma za zadanie zasugerowanie potencjalnemu nabywcy dóbr, że są to produkty tej samej marki, a co za tym idzie - posiadają te same cechy i tę samą wartość wyrażoną w pieniądzu. Takie działanie jest bez żadnych wątpliwości czynem nieuczciwej konkurencji - wprowadzeniem konsumenta w błąd. Czyn ten definiuje art. 5 ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji:

Art. 5. Czynem nieuczciwej konkurencji jest takie oznaczenie przedsiębiorstwa, które może wprowadzić klientów w błąd co do jego tożsamości, przez używanie firmy, nazwy, godła, skrótu literowego lub innego charakterystycznego symbolu wcześniej używanego, zgodnie z prawem, do oznaczenia innego przedsiębiorstwa.

Przedsiębiorca, który dopuści się świadomie i z zamiarem wprowadzenia konsumenta w błąd takiego działania, może ponieść odpowiedzialność zarówno na gruncie cywilnym, jak i karnym - konsekwencje takiego czynu nieuczciwej konkurencji określają dalsze przepisy ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji:

Art. 25. 1. Kto, oznaczając lub wbrew obowiązkowi nie oznaczając towarów albo usług, wprowadza klientów w błąd co do pochodzenia, ilości, jakości, składników, sposobu wykonania, przydatności, możliwości zastosowania, naprawy, konserwacji lub innych istotnych cech towarów lub usług albo nie informuje o ryzyku, jakie wiąże się z korzystaniem z nich, i naraża w ten sposób klientów na szkodę, podlega karze aresztu albo grzywny (...).

Przy określaniu podobieństwa znaków towarowych jako wyniku czynu nieuczciwej konkurencji warto więc zastanowić się nad intencjami podmiotu, który zaczął używać znaku jako drugi, a także nad realną możliwością popełnienia błędu przez nabywcę towaru lub usługi.

Podobieństwo znaków towarowych a ich rejestracja

Na podobieństwo znaków towarowych powinien zwrócić uwagę zwłaszcza Urząd Patentowy już na etapie jej rejestracji. Jest on zobowiązany do zbadania, czy zgłoszony do rejestracji znak nie narusza prawa między innymi przez ewentualne wprowadzanie w błąd konsumenta. Jak wskazuje ustawa Prawo własności przemysłowej:  

Art. 145. 1. Jeżeli Urząd Patentowy stwierdzi brak ustawowych warunków do uzyskania prawa ochronnego na znak towarowy, wydaje, z zastrzeżeniem ust. 2, decyzję o odmowie jego udzielenia.  

2. Przed wydaniem decyzji, o której mowa w ust. 1, Urząd Patentowy wyznacza zgłaszającemu termin do zajęcia stanowiska co do zebranych dowodów i materiałów mogących świadczyć o istnieniu przeszkód do uzyskania prawa ochronnego.

Podmiot zgłaszający znak może więc zatem starać się udowodnić, że analogie między znakami towarowymi są przypadkowe i w żaden sposób nie wpływają na możliwości odróżnienia towarów lub usług. Podstawą takiego stanowiska może być wskazanie różnych grup odbiorców, różnych branż, innego znaczenia użytych wyrazów.

Przykład 3.

Imię i nazwisko zmarłego członka zespołu The Beatles, Johna Lennona, jest zastrzeżone jako  znak towarowy. Na polskim rynku funkcjonuje natomiast firma John Lemon, produkująca napoje.  

W tej sytuacji znak towarowy John Lemon nie narusza w żaden sposób przepisów prawa. Choć oba człony znaku brzmią niemal identycznie, a różnica fonetyczna między nimi obejmuje zmianę dwóch znaków, wykluczają to dwie przesłanki:

  • inna grupa odbiorców,

  • inne znaczenie - Lennon jako nazwisko i Lemon jako angielska nazwa owocu - cytryny.

Urząd Patentowy może jednak nie przyjąć wyjaśnień podmiotu zgłaszającego znak towarowy naruszający w mniemaniu urzędu podobieństwo znaków towarów i odmówić dokonania rejestracji.