Ryczałtowe cło 3 euro za przesyłki spoza UE - co się zmienia od lipca 2026?

Nasz ekspert:
Artykuły autora

Wielkość tekstu:

Ministerstwo Finansów wprowadza radykalną zmianę w odprawie towarów z e-commerce'u. Koniec ze zwolnieniami celnym do 150 euro – od lipca każda przesyłka spoza UE zapłaci ryczałtowe cło. Choć formalnie płacić będą sprzedawcy, może to odbić się na cenach dla kupujących.

Koniec liberalnych zwolnień – co się zmienia?

Do końca czerwca 2026 roku przesyłki z krajów spoza Unii Europejskiej cieszyły się zwolnieniem z cła, o ile nie przekraczały wartości 150 euro. Ten komfortowy schemat schodzi do historii. Od 1 lipca 2026 r. każda przesyłka internetowa z towarami zakupionymi poza UE (Chiny, USA, Wielka Brytania, Turcja i inne kraje) będzie objęta ryczałtowym cłem w wysokości 3 euro za każdą kategorię towarową wskazaną w zgłoszeniu celnym.

To zmiana o znaczeniu systemowym. Polska dopuściła w ubiegłym roku do obrotu ponad 26 milionów przesyłek spoza UE – zawierały jednak prawie 130 mln różnych kategorii towarów. Oznacza to, że potencjalny wolumen cła w systemie będzie znaczący.

Kto rzeczywiście płaci cło?

Teoretycznie odpowiedź jest jasna: formalne dłużnikiem celnym będzie sprzedawca, platforma handlowa lub ich przedstawiciel zgłaszający towar do odprawy celnej. Konsument nie zostanie obciążony rachunkiem za cło.

Ale teoria często nie pokrywa się z praktyką biznesową. Ministerstwo Finansów otwarcie przyznaje, że sprzedawca może przerzucić koszt 3 euro na konsumenta, uwzględniając je w cenie towaru lub w kosztach dostawy. Jak dokładnie to się stanie – pozostaje decyzją biznesową każdej firmy zajmującej się e-commerce'em. W przypadku małych zamówień sprzedawca może zaabsorbować koszt siebie. Gdy wartość przesyłki będzie wyższa, cło może być przeniesione w całości lub w części na kupującego.

Jak naliczane jest cło? Ważna rola kategorii towarowej

Cło nie liczy się od wartości towaru ani od liczby sztuk, ale od liczby kategorii towarowych w zgłoszeniu celnym. To kluczowa różnica, którą musi zrozumieć każdy przedsiębiorca zajmujący się importem towarów.

Jeśli przedsiębiorca zamówi 3 identyczne koszulki, zapłaci cło 3 euro (jedna kategoria towarowa × 3 euro). Jednak jeśli w tej samej przesyłce znajdą się 3 koszulki, 4 młotki i 2 opaski, będzie musiał zapłacić 6 euro – bo są to dwie różne kategorie (odzież i narzędzia).

Przykład.

Zakup jednego produktu = 3 euro cła.

Zakup trzech różnych rodzajów towarów = 9 euro cła (3 kategorie × 3 euro).

Zakup pięciu sztuk tego samego towaru = 3 euro cła (jedna kategoria).

Im bardziej zróżnicowane będą produkty w jednej przesyłce, tym wyższa kwota cła. To może skłonić przedsiębiorców do strategicznego łączenia zamówień – zamawianie towarów z jednej kategorii w jednej przesyłce, aby zmniejszyć liczbę kategorii i obniżyć koszty cła.

Zwrot towaru – cło i VAT pozostają pobrane

Tu czeka niespodziana zasada, która może negatywnie wpłynąć na przepływy finansowe. Nowe przepisy nie przewidują zwrotu cła i VAT w przypadku zwrotu towaru do sprzedawcy. Oznacza to, że jeśli konsument wyśle towar z powrotem, pobrane cło 3 euro i VAT nie będą zwrócone - zgłoszenie celne pozostaje ważne i należności pozostają w kasie.

Dla przedsiębiorców prowadzących e-commerce z krajów spoza UE to zmiana wymagająca uwagi w polityce zwrotów. Warto rozważyć, czy w umowach z dostawcami czy w warunkach sprzedaży zostaną uwzględnione te nowe koszty.

Termin wejścia w życie

Zmiana obowiązuje od 1 lipca 2026 r. 

Więcej informacji na stronie MF: Zmiany w e-commerce od 1 lipca 2026 r.

Artykuły
Brak wyników.
Więcej artykułów
Wzory
Brak wyników.
Więcej wzorów