Odpowiedzialność członka zarządu za długi – jak się chronić?

Nasz ekspert:
Artykuły autora

Wielkość tekstu:

Konstrukcja prawna spółki z ograniczoną odpowiedzialnością sugeruje, że ryzyko prowadzenia działalności w tej właśnie formie kończy się na wkładzie wniesionym do kapitału. Obecne przepisy przewidują jednak szereg mechanizmów, które w określonych warunkach ograniczają tę zasadę. Odpowiedzialność osobista może powstać także w przypadku spółki z o.o. i członków zarządu. Nie jest to jednak kara za błędy w zarządzaniu, lecz konsekwencja zaniechania działań o charakterze formalno-prawnym w momencie, gdy firma zaczyna mieć problemy finansowe. Dowiedz się czym jest solidarna odpowiedzialność członka zarządu za długi firmy?

Z czego wynika odpowiedzialność członka zarządu sp. z o.o.?

Najważniejszym aktem prawnym regulującym zasady działania spółki z ograniczoną odpowiedzialnością jest Kodeks spółek handlowych. Zgodnie z treścią art. 299 §1 i 2 ksh, jeżeli egzekucja przeciwko spółce okaże się bezskuteczna, członkowie zarządu odpowiadają solidarnie za jej zobowiązania. Członek zarządu może się uwolnić od tej odpowiedzialności, jeżeli wykaże, że we właściwym czasie zgłoszono wniosek o ogłoszenie upadłości lub w tym samym czasie wydano postanowienie o otwarciu postępowania restrukturyzacyjnego albo o zatwierdzeniu układu w postępowaniu w przedmiocie zatwierdzenia układu, albo że niezgłoszenie wniosku o ogłoszenie upadłości nastąpiło nie z jego winy, albo że pomimo niezgłoszenia wniosku o ogłoszenie upadłości oraz niewydania postanowienia o otwarciu postępowania restrukturyzacyjnego lub niezatwierdzenia układu w postępowaniu w przedmiocie zatwierdzenia układu wierzyciel nie poniósł szkody. Powyższy przepis oznacza w praktyce, że wierzyciel, który nie odzyskał pieniędzy od firmy, może dochodzić całej należności od dowolnego członka zarządu i żądać od niego spłaty długu w całości z jego prywatnego rachunku bankowego, nieruchomości czy wynagrodzenia z innych źródeł. Art. 586 ksh stanowi, że w skrajnych przypadkach niezłożenie wniosku o ogłoszenie upadłości w wymaganym terminie może prowadzić nie tylko do odpowiedzialności cywilnej, ale również karnej.

Przykład 1.

Pan Krzysztof pełni funkcję prezesa w spółce z o.o. Firma zainwestowała ogromne środki w projekt, który ostatecznie przyniósł duże straty. Spółka przestała płacić faktury za serwery i najem biura. Pan Krzysztof uważa, że skoro nie wyprowadzał pieniędzy z firmy i działał w dobrej wierze, to jego prywatne oszczędności są bezpieczne. Po pewnym czasie otrzymuje jednak odpis pozwu, w którym dostawca serwerów żąda od niego osobiście 200 000 zł. Czy prezes zarządu może odpowiadać swoim majątkiem za powstały dług spółki? Tak, ponieważ dobra wiara i brak działań na szkodę spółki to za mało, aby ochronić prezesa zarządu przed odpowiedzialnością. W polskim prawie istnieje domniemanie winy członka zarządu w niezłożeniu wniosku o upadłość. Pan Krzysztof musi teraz aktywnie udowodnić przed sądem, że w odpowiednim momencie (zazwyczaj w ciągu 30 dni od powstania stanu niewypłacalności) złożył wniosek o upadłość lub że niezłożenie tego wniosku nie nastąpiło z jego winy. Jeśli tego nie udowodni, będzie musiał zapłacić 200 000 zł z własnej kieszeni, mimo że dług zaciągnęła spółka.

Wielu zarządzających próbuje ratować sytuację poprzez rezygnację z funkcji w momencie, gdy widzą nadchodzący kryzys. Jest to strategia niezwykle ryzykowna i często nieskuteczna. Odpowiedzialność członka zarządu obejmuje bowiem te zobowiązania, które istniały w czasie pełnienia przez niego funkcji, nawet jeśli stały się wymagalne dopiero po jego odejściu. Co więcej, samo złożenie rezygnacji nie zwalnia z odpowiedzialności za zobowiązania powstałe w okresie pełnienia funkcji.

Równie istotna, a często też surowsza odpowiedzialność członka zarządu wynika z przepisów Ordynacji podatkowej. O ile w przypadku długów prywatnych członek zarządu może próbować wykazać, że wierzyciel nie poniósł szkody, o tyle w starciu z urzędem skarbowym pole manewru jest znacznie mniejsze. Organy podatkowe nie muszą wykazywać szkody wierzyciela, ale muszą udowodnić bezskuteczność egzekucji z majątku spółki oraz fakt pełnienia funkcji członka zarządu w czasie, w którym upływał termin płatności zobowiązania podatkowego. 

Przykład 2.

Pani Małgorzata zrezygnowała z zasiadania w zarządzie spółki z o.o. w czerwcu. We wrześniu urząd skarbowy przeprowadził kontrolę za okres od stycznia do maja, kiedy kobieta jeszcze pracowała. Podczas czynności wykryto błędy w rozliczeniach VAT, w wyniku czego nałożono na spółkę karę i nakaz zapłaty zaległego podatku. Spółka nie ma jednak środków na zapłatę. Czy pani Małgorzata odpowiada za ten dług? Tak, pani Małgorzata może zostać pociągnięta do odpowiedzialności. Kluczowy jest moment powstania zobowiązania podatkowego, a ten przypadał na okres jej kadencji. Urząd skarbowy wyda decyzję o jej odpowiedzialności solidarnej za zaległości podatkowe spółki, a jedyną skuteczną drogą obrony byłoby wykazanie, że w czasie jej urzędowania nie było podstaw do ogłoszenia upadłości lub że taki wniosek został przez nią złożony.

Przykład 3.

Pan Robert przez dwa lata był wiceprezesem do spraw operacyjnych w spółce z o.o. W tym czasie spółka zaciągnęła linię kredytową w banku oraz podpisała długoterminowy kontrakt na dostawę surowców. Gdy mężczyzna zauważył, że firma traci płynność, złożył rezygnację i skutecznie wykreślił się z Krajowego Rejestru Sądowego. Pół roku później spółka ogłosiła upadłość, a jej majątek nie wystarczył na spłatę kredytu i dostawców. Pan Robert otrzymał wezwanie do zapłaty długu, który powstał, gdy jeszcze był w zarządzie, choć termin płatności faktur przypadł już po jego odejściu. Czy mężczyzna słusznie uważa, że sprawa go nie dotyczy? Pan Robert jest w błędzie. Orzecznictwo Sądu Najwyższego jasno wskazuje, że członek zarządu odpowiada za zobowiązania, które istniały w czasie pełnienia przez niego funkcji, nawet jeśli stały się one wymagalne później. Decydujące jest to, czy w czasie, gdy pan Robert był wiceprezesem, wystąpiły już przesłanki do ogłoszenia upadłości spółki. Jeśli firma była niewypłacalna w momencie jego kadencji, a on nie złożył stosownego wniosku, odpowiada za te długi solidarnie ze spółką. Sama rezygnacja nie zmywa winy za wcześniejsze zaniechanie obowiązku złożenia wniosku o upadłość.

Ochrona majątku a odpowiedzialność członka zarządu spółki z o.o.

Pomimo że członkowie zarządu spółek z o.o. mogą być pociągnięci do odpowiedzialności za zobowiązania samej spółki, to prawo przewiduje jednak pewne mechanizmy chroniące majątki prywatne takich osób. Aby było to jednak możliwe, należy wdrożyć strategię wielopoziomową, która zaczyna się na długo przed pierwszymi sygnałami ostrzegawczymi o problemach finansowych firmy. Najpopularniejszym instrumentem jest rozdzielność majątkowa pomiędzy członkiem zarządu a jego małżonkiem. Pozwala ona na odizolowanie majątku małżonka od ryzyka związanego z działalnością gospodarczą drugiego partnera. Należy jednak pamiętać, że intercyza działa dopiero na przyszłość. Jeśli zostanie podpisana w momencie, gdy długi już istnieją, może zostać uznana za bezskuteczną wobec wierzycieli – wierzyciel może próbować podważyć taką czynność przy pomocy skargi pauliańskiej. W efekcie członek zarządu poniesie odpowiedzialność ze swojego majątku.

Innym rozwiązaniem jest fundacja rodzinna. Jest to podmiot mający osobowość prawną, do którego można przenieść kluczowe składniki majątku, takie jak nieruchomości czy udziały w innych spółkach. Majątek ten przestaje być bezpośrednio własnością osoby fizycznej, co znacząco utrudnia wierzycielom jego zajęcie. Nie oznacza to jednak pełnej ochrony – w określonych sytuacjach możliwe jest podważenie takiej czynności, np. przy pomocy skargi pauliańskiej.

Ostatnią linią obrony, o której często się zapomina, jest dbałość o formalne aspekty dokumentacji wewnątrz spółki. Członek zarządu powinien regularnie żądać raportów o stanie zadłużenia i terminowości wpłat podatkowych. W przypadku sporów sądowych posiadanie dowodów na to, że manager był wprowadzany w błąd przez służby księgowe lub że obiektywnie nie miał dostępu do dokumentacji, może stać się podstawą do wykazania braku winy. Jest to jednak argument trudny do obrony, gdyż prawo nakłada na zarządcę obowiązek aktywnego nadzoru, a nie tylko biernego oczekiwania na informacje.

Przykład 4.

Pan Piotr, widząc, że spółka nie poradzi sobie ze spłatą kredytu bankowego, przepisuje swój dom na pełnoletnią córkę w formie darowizny. Miesiąc później składa rezygnację z zarządu. Bank pozywa go rok później i po uzyskaniu wyroku kieruje sprawę do komornika, który stwierdza, że pan Piotr oficjalnie nic nie posiada. Czy bank jest bezradny? Absolutnie nie. Bank może wytoczyć powództwo o uznanie darowizny za bezskuteczną przy pomocy skargi pauliańskiej. Ponieważ darowizna nastąpiła na rzecz osoby bliskiej w sytuacji zagrożenia niewypłacalnością, prawo chroni wierzyciela. Sąd najprawdopodobniej uzna, że dom nadal może być przedmiotem egzekucji długu pana Piotra, tak jakby nigdy nie został przepisany na córkę.

Przykład 5.

Pani Dorota jest prezesem dynamicznie rozwijającej się spółki z o.o. z branży budowlanej. Świadoma ryzyka, w okresie świetnej koniunktury, gdy spółka nie miała żadnych zaległości, zdecydowała się na założenie fundacji rodzinnej. Przeniosła do niej swój prywatny apartament oraz portfel akcji, których wartość wynosiła kilka milionów zł. Trzy lata później, na skutek gwałtownego wzrostu cen materiałów, jej spółka utraciła płynność i komornik umorzył egzekucję z powodu braku majątku firmy. Wierzyciele skierowali roszczenia do pani Doroty, żądając zajęcia jej apartamentu, który teraz należy do fundacji. Czy wierzyciele mogą przejąć ten majątek? W tej konkretnej sytuacji pani Dorota może czuć się bezpieczna, ponieważ przeniesienie majątku do fundacji nastąpiło w czasie, gdy spółka była wypłacalna, a od samej operacji minął znaczny czas. Wierzycielom będzie niezwykle trudno podważyć tę czynność. Fundacja rodzinna tworzy odrębną masę majątkową, która nie jest już własnością pani Doroty jako osoby fizycznej. Wierzyciele spółki, pozywając ją z artykułu 299 ksh, mogą uzyskać wyrok przeciwko niej, ale komornik nie będzie mógł zająć składników należących do fundacji, o ile nie udowodni się, że fundacja została powołana wyłącznie w celu ucieczki przed konkretnym, już istniejącym długiem.

Podsumowanie

Najskuteczniejszą metodą ochrony majątku prywatnego członka zarządu spółki z o.o. nie jest jego ukrywanie, lecz rygorystyczne przestrzeganie terminów związanych z prawem upadłościowym oraz wczesne planowanie struktury posiadania. Rozdzielność majątkowa ustanowiona w czasach dobrej koniunktury oraz stały monitoring płynności finansowej to filary, na których opiera się bezpieczeństwo osobiste każdego członka zarządu.

Artykuły
Brak wyników.
Więcej artykułów
Wzory
Brak wyników.
Więcej wzorów