Poradnik Przedsiębiorcy

Rozliczenie pozycjonowania stron - wady i zalety różnych modeli

Za co płacimy w pozycjonowaniu stron? Za wysoką pozycję – to oczywiste! Ale jak ją udowodnić? Jeśli chodzi o rozliczenie pozycjonowania stron, to musimy mieć jasno określone zasady tych opłat. Tu, jak zwykle w marketingu internetowym, z pomocą przychodzą nam narzędzia statystyczne.

  1. Najprostszą metodą jest sprawdzanie ręczne. Wpisujemy dane słowa kluczowe lub więcej fraz kluczowych, na których pozycjonowanie mamy umowę i sprawdzamy pozycjonowanie w Google. Jest to metoda trochę prymitywna, czasochłonna i uwarunkowana lokalizacją i innymi czynnikami (wyszukiwarka Google wyświetla wyniki inaczej dla różnych regionów, krajów, użytkowników zalogowanych itp.).

  2. Można użyć jednego z wielu darmowych programów do sprawdzania statystyki pozycjonowania strony WWW w Google, np. Free Monitor for Google lub Piwik.

  3. Oczywiście można też polegać na statystykach prezentowanych przez wynajętą przez nas agencję.

Rozliczenie pozycjonowania stron - modele

Nie warto zajmować się przestarzałym modelem rozliczeń godzinowych (za godzinę pracy pozycjonera), bo jest całkowicie nieefektywny. Czas działań poświęconych na pozycjonowanie stron nie zawsze przekłada się na jakikolwiek efekt.

1. Model pierwszy: Opłata za pozycję. Są trzy generalne przedziały opłaty za pozycjonowanie stron:-

  • pozycja 1-3 – tzw. TOP 3, najdroższa, ponieważ każdy internauta (klient) czyta wyniki „od góry”,
  • pozycja 4-6 – dobra, ale nie aż tak,
  • pozycja 7-10 – przyzwoita. Jest szansa, że internauta będzie „skrolować” czyli przewijać stronę i zajrzy także na dół wyników, oraz:
  • pozycja 10+ - niedopuszczalne jest płacenie za pozycję powyżej 10! To druga i kolejne strony w wyszukiwarce Google! Tam prawie nikt nie zagląda! Nie daj się nabrać na taki chwyt!

W tym modelu rozliczenie pozycjonowania stron musi określać konkretny czas. Strona internetowa na daną frazę kluczową prawie nigdy nie jest przez cały miesiąc na tej samej pozycji. Musi więc być w umowie jakiś konkretny wyznacznik płacenia za pozycjonowanie stron. Np. za pozycję frazy w 1 dniu konkretnego miesiąca lub w każdym dniu osobno.


Niebezpieczeństwem tego modelu jest to, że nieuczciwa agencja będzie pozycjonować stronę na inne słowa (frazy) kluczowe niż te, które wpisaliśmy do umowy. To oznacza, że nasza strona będzie w TOP 3, ale nie na przykładowe zapytanie internauty: „sklep komputerowy Warszawa” tylko np. na „sex Warszawa”. Drugie niebezpieczeństwo jest dużo gorsze. Agencja może użyć tzw. Black Hat SEO, żeby na chwilę (kilka dni, miesiąc) podbić pozycjonowanie strony w Google i wziąć za to pieniądze. A po ukaraniu naszej strony przez Google filtrem lub banem, umyje ręce…

2. Model Drugi: Opłata abonamentowa (ryczałt). W tym modelu pozycjonowania stron od razu wiadomo, że chodzi o działania długofalowe. Agencji zależy na prawidłowym SEO, aby wysokie wyniki pozycjonowania utrzymywały się jak najdłużej - wtedy zarabia. Klientowi zależy na skutecznym i bezpiecznym pozycjonowaniu stron. Umowa określa, jak i kiedy jest mierzona wysokość pozycji: raz na miesiąc czy codziennie, i od tego uzależnione jest wynagrodzenie za pozycjonowanie strony.

Niebezpieczeństwem w przypadku tego modelu może być agencja, która pozycjonując stronę może nie dążyć do osiągnięcia lepszych pozycji niż standardowe. Na przykład, jeśli już osiągnie TOP 10, nie będzie „ścigać się” by osiągnąć TOP3.

3. Model trzeci: Rozliczanie pozycjonowania stron za wzrost statystyki odwiedzin strony. To oczywiste, że „ruch” na stronie może wygenerować sprzedaż naszych usług lub produktów. Jeśli rośnie dzięki działaniom pozycjonowania strony internetowej czy sklepu e-commerce, to jest za co płacić. Rozliczenie pozycjonowania stron może odbywać się na podstawie statystyk odwiedzin np. miesiąc do miesiąca, rok do roku itp.

Minusem tego typu rozliczeń jest brak jasnego rozdzielenia ruchu na stronie. Nigdy nie wiemy, czy pochodzi ze skutecznego pozycjonowania strony WWW, czy z innych działań marketingowych lub wynika z sezonowości branży? Szczególnie jeżeli równocześnie korzystamy z możliwości, jakie daje marketing internetowy i w mediach tradycyjnych. Skąd poznamy źródło ruchu na naszej stronie WWW? Pewną odpowiedź daje nam wskaźnik źródła ruchu, ale nie jest to pewność w 100%.

4. Model czwarty: Model MIX czyli abonament + opłata za pozycję. Model ten łączy stały abonament za pozycjonowanie stron oraz dodatkowe opłaty za wysoką pozycję w wyszukiwarce Google. Z jednej strony mamy gwarancję stałych działań pozycjonowania WWW, a z drugiej strony firmie zależy na osiąganiu lepszych efektów, bo od tego dostaje premię finansową. Wydaje się, że to model najlepszy dla klienta i dla firmy.

Minusy? Można by na siłę i tu ich szukać, ale jak wspomniano wcześniej jest to model optymalny.

5. Model piąty: Prowizja od sprzedaży. Jest to możliwy do zaakceptowania model jeśli firma stosuje SEO jako jedyny sposób na marketing w internecie. Wtedy faktycznie wzrost sprzedaży na stronie świadczy o efektywnym pozycjonowaniu strony.

Wady tej propozycji są podobne, jak w modelu nr 3. Gdyby ruch na stronie i wzrost sprzedaży wynikał tylko z pozycjonowania strony w Google to byłby to model dobry. Z reguły jednak tak nie jest. Firmy reklamują się w mediach tradycyjnych, w mediach społecznościowych, stosują inne metody marketingu internetowego, np. kampanie e-mailowe itp. Wtedy wzrost sprzedaży, tak naprawdę nie mówi nam nic o jakości pozycjonowania strony czy sklepu e-commerce w wyszukiwarce.