Poradnik Przedsiębiorcy

Tworzenie zaplecza SEO - dobry sposób na wypozycjonowanie strony

Obecnie większość pozycjonerów stron internetowych rekomenduje tworzenie zaplecza SEO jako najskuteczniejszą metodę uzyskania wysokich wyników w wyszukiwarce. Jednak można je z powodzeniem wykorzystywać również do innych działań marketingu internetowego, choćby do stworzenia skutecznej kampanii PR w sieci.

Posiadanie własnego zaplecza jest niewątpliwie skuteczną bronią w walce o pozycję w wyszukiwarce. Okazuje się, że pozwala to także uzyskać przewagę nad konkurencją i to pod wieloma względami. Największą zaletą posiadania własnego zaplecza jest pełna kontrola nad umieszczanymi na nim treściami oraz nad procesem tworzenia linków do strony docelowej.

Własne zaplecze daje przewagę konkurencyjną

Nawet w przypadku kolejnych zmian w algorytmie wyszukiwarki można szybko zniwelować ich negatywne skutki. Wystarczy tylko szybko zmienić sposób linkowania tak, aby nie utracić bieżącej pozycji. Tworzenie zaplecza SEO niewątpliwie podnosi koszty działalności w internecie, ale odpowiednio przeprowadzone może przełożyć się na spore zyski.

Jeszcze kilka lat temu tworzenie zaplecza SEO kojarzyło się jednoznacznie ze spamem. Niewątpliwie były to działania niskobudżetowe, w związku z czym powstające treści również były niskiej jakości. Zwykle bowiem tego typu strony zawierały jakiekolwiek unikalne treści, niekoniecznie przyswajalne dla użytkownika – byle tylko roboty wyszukiwarek zakwalifikowały je jako wartościowe.

Tworzenie zaplecza SEO służy nie tylko pozycjonowaniu

Liczyła się wyłącznie liczba stworzonych stron, ponieważ tego typu rozwiązania były bardzo efektywne w przypadku pozycjonowania. Twórcy wyszukiwarek wypowiedzieli jednak wojnę fałszywym witrynom, służącym tylko jako zaplecze innych. Pozycjonerzy oraz osoby odpowiedzialne za marketing zadrżeli po pokazowych akcjach Google’a skierowanych w znane i duże marki.

Po aktualizacji algorytmu wyszukiwarki okazało się bowiem, że największe porównywarki cenowe oraz inne duże i znane koncerny nagle zniknęły z wyników wyszukiwania, właśnie przez masowe tworzenie zaplecza SEO o niskiej jakości. Takie działania władz Google’a skłoniły pozycjonerów do weryfikacji dotychczasowych działań. Obecnie coraz trudniej znaleźć stronę o niskiej jakości, która nie jest przyjazna dla użytkownika.

Roboty wyszukiwarek zwalczają treści o niskiej wartości

Okazało się również, że znaczenie linków jako takich zaczęło maleć, a istotne stało się dobre optymalizowanie stron w internecie. Obecnie wykrycie przez robota nienaturalnych linków lub niewartościowych treści nierzadko może oznaczać problemy lub zablokowanie strony. Właśnie dlatego pozycjonerzy musieli zająć się usuwaniem starych, toksycznych linków, które obniżały jakość danej strony lub w powodowały jej całkowite wyeliminowanie z wyników wyszukiwarki.

Aktualizacje algorytmów Google’a zmieniły podejście i myślenie w temacie: tworzenie zaplecza SEO. Google nadał im nazwy Pingwin (sprawdza profil linków prowadzących do strony) i Panda (sprawdza jakość zawartości stron, które uruchamiane kilkakrotnie, zmieniały rzeczywistość pozycjonowania). Nawet teraz aktualizacje zbierają żniwo wśród nieprawidłowo tworzonych zapleczy pozycjonerów stron.

Pozycjonerzy musieli zmienić podejście do tworzenia zaplecza SEO

Obecnie pozycjonerzy odchodzą już od tworzenia masowych zapleczy SEO, gdyż takie działania są bezcelowe. Liczba linków kierujących do strony już nie ma tak dużego znaczenia jak jej jakość. Powstaje więc pytanie: jak teraz wygląda tworzenie zaplecza SEO, by nie zaszkodzić danej stronie?

Teraz zaplecze strony wygląda pod względem jakości tak samo jak strona, do której ono linkuje. Paradoksalnie odwiedzający ją użytkownik może nie mieć pojęcia, że trafił na zaplecze. Do jego tworzenia trzeba podejść tak samo, jak do budowania normalnej strony internetowej reprezentującej daną markę czy firmę. Nastała era marketingu contentowego stawiającego przede wszystkim na jakość umieszczanej treści, a nie tylko jej ilość.