Poradnik Przedsiębiorcy

Estoński CIT czyli przesunięcie momentu zapłaty podatku

Polski ustawodawca planuje wprowadzić kolejne zmiany dla przedsiębiorców, tym razem wzorując się na systemie podatkowym Estonii. Premier Mateusz Morawiecki zapowiedział wdrożenie w drugiej połowie 2020 lub 2021 roku do polskiego systemu podatkowego tzw. estońskiego CIT. Na czym polega estoński CIT? W jaki sposób wpłynie na przedsiębiorców i rozwój gospodarczy naszego kraju estoński mechanizm poboru podatku? Odpowiadamy!

Estoński CIT - na czym polega?  

Estoński CIT, jak sama nazwa sugeruje został wprowadzony w Estonii. Tamtejsze władze wprowadziły takie rozwiązanie 20 lat temu. Początkowo zmiany te generowały straty, nie mniej jednak w późniejszych okresach spowodowały wzrost dochodów podatkowych. Minister Rozwoju Jadwiga Emilewicz potwierdziła, że przeprowadzono tzw. “ćwiczenie estońskie” na skutek czego wiadomo, jaki skutek dla budżetu Polski może przynieść estoński CIT: On ma lekko negatywny dla budżetu skutek w pierwszym roku obowiązywania, bo przesuwa się właśnie moment podatkowy, ale w kolejnych latach - jak pokazuje Estonia - nie tylko wyrównuje się wpływ, ale on istotnie wzrasta.

Estoński CIT polega na tym, że przesuwa się moment zapłaty podatku dochodowego od osób prawnych dopiero na moment wypłaty zysków np. w formie wypłaty dywidendy wspólnikom, a nie tak jak dotychczas od razu w roku podatkowym, w którym zysk został wypracowany. Dzięki temu osiągnięte zyski w przedsiębiorstwie nie będą podlegały opodatkowaniu, dopóki nie zostaną wypłacone, a przedsiębiorstwa zaoszczędzą kwotę podatku, która miałaby być odprowadzona do urzędu na rzecz inwestycji w nowe projekty. Zmiany planowane są na drugą połowę 2020 lub 2021 roku. Na chwilę obecną szczegóły nie są znane, trwają bowiem prace nad realizacją wejścia w życie nowelizacji.

Estoński CIT a perspektywy rozwoju

Wprowadzenie nowego rozwiązania w Polsce, jakim jest estoński CIT ma na celu zachęcić przedsiębiorstwa do inwestowania w nowe technologie, a w konsekwencji technologiczny rozwój kraju. Jest to kolejna ulga dla przedsiębiorców obok ulgi B+R czy IP Box

Jak wskazuje premier Mateusz Morawiecki: Chcemy, żeby w Polsce rósł ten mikro, mały i średni polski biznes, dlatego oferujemy go (estoński CIT – red.) dla wszystkich przedsiębiorców, którzy są w Polsce.

Jak się okazuje, przyszła nowelizacja ustawy o CIT może mieć również negatywne skutki dla państwa Polskiego. Artur Walasik z Uniwersytetu Ekonomicznego w Katowicach stwierdził, że: Patrząc, co miałoby być celem takich rozwiązań, a więc wzrost inwestycji, to nie będzie miało z punktu widzenia całej gospodarki istotnego znaczenia. W wielu przypadkach źródłem pozwalającym na zabezpieczenie swoich potrzeb związanych z funkcjonowaniem jako gospodarstwo domowe jest dla właściciela takiej firmy dochód z działalności gospodarczej opodatkowany PIT-em, a nie CIT-em. 

Zdania, co do wpływu nowego mechanizmu na gospodarkę Państwa są podzielone. Na ostateczne efekty musimy zatem poczekać do momentu aż rozwiązanie to zacznie funkcjonować w naszym kraju.