W końcu, ze sporym poślizgiem, zaimplementowana została dyrektywa drugiej szansy. W niektórych aspektach mocno wpłynie to na prawo upadłościowe oraz restrukturyzacyjne. Nowe obowiązki i prawa uzyskają nie tylko dłużnicy, ale również organy prowadzące postępowania. Jedna z większych zmian dotknęła planu restrukturyzacyjnego – dodano do niego m.in. test zaspokojenia. Zmieni to niejako sposób prowadzenia postępowań restrukturyzacyjnych, ponieważ teraz bardzo ważne będzie to, czy ta procedura jest w stanie zaspokoić wierzycieli w większym stopniu niż upadłość lub egzekucja. Sprawdźmy zatem dokładnie, o co chodzi z tym testem zaspokojenia, jak wpłynie to na sytuację przedsiębiorcy oraz całe postępowanie „uzdrowieniowe”.
Dyrektywa drugiej szansy w końcu doczekała się implementacji
Dyrektywa drugiej szansy, czyli Dyrektywa Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2019/1023 z 20 czerwca 2019 roku w sprawie ram restrukturyzacji zapobiegawczej, umorzenia długów i zakazów prowadzenia działalności oraz w sprawie środków zwiększających skuteczność postępowań dotyczących restrukturyzacji, niewypłacalności i umorzenia długów, a także zmieniająca dyrektywę (UE) 2017/1132 (dyrektywa o restrukturyzacji i upadłości), wisiała nad polskim ustawodawcą już od 2022 roku. Z lekkim, bo jedynie 3-letnim poślizgiem, w końcu udało się ją wprowadzić do polskiego porządku prawnego. Stało się to na mocy Ustawy z 25 lipca 2025 roku o zmianie ustawy – Prawo restrukturyzacyjne, ustawy – Prawo upadłościowe oraz ustawy o Krajowym Rejestrze Zadłużonych, która weszła w życie 23 sierpnia 2025 roku.
Nowelizacja dotyczy poszerzonych ram restrukturyzacji zapobiegawczej, oddłużenia przedsiębiorców, zakazów prowadzenia działalności oraz instrumentów mających zwiększyć efektywność postępowań restrukturyzacyjnych i upadłościowych. Oprócz tego dokonano rozszerzenia katalogu obowiązkowych elementów planu restrukturyzacyjnego, które mają zastosowanie we wszystkich typach postępowań restrukturyzacyjnych.
Test zaspokojenia wierzycieli jako obowiązkowy element planu restrukturyzacyjnego
Nowelizacja wprowadziła sporo nowego do planu restrukturyzacyjnego. Już wcześniej był to rozbudowany dokument, do sporządzenia wymagający wiedzy prawniczej, rachunkowej oraz podatkowej. Dyrektywa drugiej szansy nakazała go jeszcze uszczegółowić. Najważniejszy jest tutaj jednak test zaspokojenia. Ale wszystko od początku.
Plan restrukturyzacyjny jest fundamentem każdego postępowania restrukturyzacyjnego. Stanowi podstawową informację zarówno dla wierzycieli, jak i dla sądu restrukturyzacyjnego. Umożliwia on ocenę zaproponowanych przez dłużnika działań naprawczych pod kątem ich realności, wykonalności oraz ryzyka niepowodzenia założeń. Dokument ten stanowi podstawę do analizy sytuacji ekonomicznej dłużnika oraz możliwości powodzenia działań naprawczych. Na jego podstawie dokonywana jest ocena stopnia potencjalnego zaspokojenia wierzycieli oraz realnych szans powodzenia całego postępowania restrukturyzacyjnego.
Na gruncie regulacji sprzed nowelizacji plan restrukturyzacyjny musiał zawierać rozbudowany opis sytuacji dłużnika i planowanych działań naprawczych. Obejmował w szczególności charakterystykę przedsiębiorstwa wraz z informacjami o warunkach rynkowych. Konieczne było także wskazanie przyczyn pogorszenia sytuacji ekonomicznej dłużnika oraz przedstawienie założeń przyszłej strategii prowadzenia działalności, w tym największych potencjalnych ryzyk. Plan musiał ponadto zawierać szczegółowy opis planowanych środków restrukturyzacyjnych, harmonogram ich realizacji, szacunkowe koszty, źródła finansowania oraz prognozy finansowe obejmujące kolejne pięć lat działalności, przygotowane na podstawie co najmniej dwóch wariantów.
Wraz z implementacją dyrektywy drugiej szansy zostały dodane do planu nowe elementy. Rozszerzeniu uległ katalog informacji, które muszą zostać uwzględnione. Nowe obowiązki mają na celu zwiększenie przejrzystości postępowania i ułatwienie oceny skutków restrukturyzacji przez wierzycieli oraz sąd.
Wpływ restrukturyzacji na pracowników
Jedną z ważniejszych nowości jest obowiązek odniesienia się w planie restrukturyzacyjnym do sytuacji pracowników. Przedsiębiorca musi wskazać, w jaki sposób restrukturyzacja wpłynie na prawa i obowiązki osób zatrudnionych, w tym, czy planowane są zwolnienia, zmiany organizacji pracy oraz jakie koszty będą się z tym wiązały.
Dodatkowo nałożono na dłużnika obowiązek przeprowadzenia konsultacji z pracownikami. W treści planu należy wskazać sposób informowania ich przedstawicieli o restrukturyzacji oraz opisać zarówno konsultacje już przeprowadzone, jak i te planowane. Plan powinien zawierać także opis sytuacji pracowników – zarówno w samym przedsiębiorstwie dłużnika, jak i, w razie potrzeby, w szerszym kontekście rynku pracy.
Zestawienie aktywów i pasywów oraz opis sytuacji ekonomicznej
Kolejnym nowym elementem planu jest przedstawienie zestawienia aktywów i pasywów przedsiębiorcy wraz z określeniem szacunkowej wartości jego majątku. Dłużnik powinien również opisać swoją sytuację ekonomiczną oraz sytuację finansową pracowników. Celem tego rozwiązania jest umożliwienie porównania aktualnie sytuacji dłużnika oraz założeń planu restrukturyzacyjnego.
Określenie statusu przedsiębiorcy
Nowelizacja wprowadziła także obowiązek wskazania w planie restrukturyzacyjnym, czy dłużnik – na dzień złożenia wniosku restrukturyzacyjnego – ma status mikroprzedsiębiorcy, małego lub średniego przedsiębiorcy. Informacja ta ma znaczenie o tyle, że pozwala szybko ustalić, czy dłużnik może korzystać z określonych form pomocy publicznej.
Termin złożenia planu restrukturyzacyjnego
Nie jest to zmiana dotycząca samego dokumentu, ale cały czas z nim związana. Otóż teraz plan restrukturyzacyjny musi zostać wprowadzony do akt co najmniej 30 dni przed rozpoczęciem głosowania nad układem. Ma to zapewnić wierzycielom realną możliwość zapoznania się z dokumentem, dokonania jego analizy oraz świadomego podjęcia decyzji co do głosowania.
Dodatkowo wierzyciele uzyskali prawo do zgłaszania zastrzeżeń do treści planu restrukturyzacyjnego w terminie dwóch tygodni od dnia jego złożenia do akt. Wzmacnia to tym samym ich pozycję procesową i zwiększa transparentność całego postępowania.
Test zaspokojenia wierzycieli – nowy dodatkowy element planu restrukturyzacyjnego
Kolejną konsekwencją wdrożenia dyrektywy jest wprowadzenie do Prawa restrukturyzacyjnego art. 10a, który reguluje tzw. test zaspokojenia wierzycieli. Od teraz sam plan nazywa się „Plan restrukturyzacyjny oraz test zaspokojenia”.
Istota testu polega na przeprowadzeniu symulacji stopnia zaspokojenia wierzycieli w wariancie alternatywnym wobec restrukturyzacji. Zasadniczo jest nim postępowanie upadłościowe, jednakże nie każdy podmiot ma tzw. zdolność upadłościową – wtedy będzie to postępowanie egzekucyjne.
Test zaspokojenia ma rozstrzygać, czy rzeczywiście możliwe byłoby lepsze zaspokojenie wierzycieli w scenariuszu, w którym przedsiębiorstwo byłoby likwidowane. Ma to szczególne znaczenie w kontekście:
- prawa wierzycieli do kwestionowania zasadności układu, oraz
- możliwości doprowadzenia do zatwierdzenia układu mimo sprzeciwu części grup wierzycieli, w ramach mechanizmu przełamania braku zgody.
Stąd też tak ważne jest, aby wierzyciele jeszcze przed głosowaniem nad układem dysponowali materiałem umożliwiającym świadomą ocenę sytuacji. Powinni oni mieć możliwość nie tylko podjęcia decyzji o poparciu lub odrzuceniu układu, ale także zgłoszenia alternatywnych propozycji wobec rozwiązań zaproponowanych przez dłużnika. Porównanie przewidywanych skutków wykonania układu z konsekwencjami postępowania upadłościowego ma dostarczyć wierzycielom rzetelnych danych niezbędnych do podjęcia decyzji o głosowaniu „za” lub „przeciw”. Łącząc obowiązek sporządzenia testu z nowymi terminem na złożenie planu do akt sprawy (co najmniej 30 dni przed głosowaniem), dokument ten staje się kluczowym dokumentem, pozwalającym wierzycielom realnie ocenić sytuację dłużnika i świadomie zdecydować co do swojego dalszego postępowania.
Co musi się znaleźć w teście zaspokojenia wierzycieli?
Nowo wprowadzony art. 10a ustawy szczegółowo wskazuje, co ma się znaleźć w teście zaspokojenia. Jak czytamy w przepisie – nadzorca albo zarządca sporządza test zaspokojenia, który zawiera:
- wycenę wskazującą metody i założenia przyjęte w trakcie jej sporządzania, obejmującą:
- wartość przedsiębiorstwa dłużnika przy założeniu realizacji planu restrukturyzacyjnego i kontynuacji działalności gospodarczej,
- wartość majątku dłużnika przy założeniu ogłoszenia jego upadłości i sprzedaży przedsiębiorstwa jako całości oraz odstąpienia od sprzedaży przedsiębiorstwa jako całości i sprzedaży poszczególnych składników majątku;
- informację o przewidywanym stopniu zaspokojenia wierzycieli, których wierzytelności są objęte układem, w postępowaniu upadłościowym, które byłoby prowadzone wobec dłużnika, obejmującą następujące dane:
- wartość majątku dłużnika, o której mowa w pkt 1 lit. b,
- przewidywany czas trwania postępowania upadłościowego oraz przewidywaną wysokość kosztów postępowania upadłościowego oraz innych zobowiązań masy upadłości,
- kategorię, w której w postępowaniu upadłościowym byliby zaspokajani wierzyciele stanowiący grupy obejmujące poszczególne kategorie interesów;
- ocenę, czy wierzytelności objęte układem będą zaspokojone w wyższym stopniu w przypadku zawarcia i wykonania układu, czy w postępowaniu upadłościowym.
Test zaspokojenia – najważniejszy przewidywany stopnień zaspokojenia w upadłości
Powyżej przytoczyliśmy przepis jasno i dokładnie określający, co musi się znaleźć w teście zaspokojenia. W praktyce największe znaczenie ma informacja o przewidywanym stopniu zaspokojenia w przypadku ogłoszenia upadłości (ewentualnie w postępowaniu egzekucyjnym). Jeżeli upadłość daje lepsze perspektywy niż restrukturyzacja, wierzyciele powinni o tym wiedzieć – w końcu oba te postępowania mają działać właśnie na ich korzyść, a nie korzyść dłużnika.
Punktem wyjścia przy ustalaniu stopnia zaspokojenia w upadłości jest ustalenie wartości likwidacyjnej majątku dłużnika, przy założeniu sprzedaży w warunkach wymuszonych, a więc po cenie niższej niż rynkowa (jak to ma zazwyczaj miejsce w postępowaniu upadłościowym i egzekucyjnym). Od tak ustalonej wartości należy odjąć przewidywane koszty postępowania upadłościowego oraz inne zobowiązania masy upadłości. Wysokość tych kosztów powinna być oszacowana z uwzględnieniem prognozowanego czasu trwania postępowania upadłościowego, który należy w tym miejscu wyraźnie wskazać. Wynikiem owego równania jest hipotetyczna kwota, jaka pozostałaby do podziału pomiędzy wierzycieli w razie ogłoszenia upadłości.
Kolejnym krokiem jest rozdzielenie powyższej kwoty na poszczególne kategorie wierzycieli, zgodnie z zasadami obowiązującymi w postępowaniu upadłościowym. Zgodnie z art. 342 Postępowania upadłościowego wygląda to następująco – w pierwszej kolejności należy uwzględnić wierzycieli zabezpieczonych rzeczowo, poprzez odjęcie kwot możliwych do uzyskania z likwidacji składników majątku obciążonych zabezpieczeniami. Następnie analizuje się wierzytelności zaliczane do pierwszej kategorii zaspokojenia. Jeżeli po ich pełnym zaspokojeniu pozostaną jeszcze jakieś środki, można przejść do kolejnych kategorii, ustalając, w jakim stopniu dostępna pula pozwala na proporcjonalne zaspokojenie wierzycieli kolejnych grup.
Na koniec procenty zaspokojenia przypadające poszczególnym kategoriom wierzycieli w postępowaniu upadłościowym należy zestawić z treścią propozycji układowych. Analiza ta powinna być przeprowadzona osobno dla każdej grupy interesów oraz każdej kategorii zaspokojenia. Wynik takiego porównania pozwala jednoznacznie ustalić, które rozwiązanie – wykonanie układu czy postępowanie upadłościowe – jest korzystniejsze z punktu widzenia wierzycieli.