Poradnik Przedsiębiorcy

Powered by

wFirma.pl

Poznaj
niezbędne narzędzia
do zarządzania
Twoją firmą!

Dostępne
na wszystkie
platformy

Apple Windows Android BlackBerry

Marketing miejsc - miasto na sprzedaż od zaraz

Wszystko jest na sprzedaż - zarówno nowa szczoteczka do zębów, jak i miasto. Poznaj marketing miejsc, koncepcję, w której podmiotem działań reklamowych jest konkretny obszar na mapie.

Czym jest marketing miejsc?

Marketing miejsc (inaczej marketing terytorialny) skupia się na kreowaniu pozytywnego wizerunku gminy, miasta, województwa, regionu czy nawet całego państwa. Celami są między innymi:

  • pozyskanie inwestorów,
  • zwiększenie zadowolenia mieszkańców,
  • zachęta do przeprowadzki do miasta,
  • przyciągnięcie konkretnych grup ludzi - np. studentów czy specjalistów,
  • zmiana postaw i opinii na temat miejsca w mediach i potocznych wyobrażeniach.

Aby lepiej zrozumieć pojęcie marketingu miejsc, przytoczmy przykład województwa śląskiego, zmagającego się z wizerunkiem rejonu brudnego, zadymionego i nieatrakcyjnego dla mieszkańców. Problemem są też upadające kopalnie, przez które klimat inwestycyjny stał się kiepski. W ramach działań promocyjnych wymyślono hasło “Pozytywna energia”, które przyczyniło się do powstania korzystniejszych skojarzeń ze Górnym Śląskiem.

Miasta zawiązały współpracę w ramach projektu Metropolia Silesia, dzięki czemu osiągnięto efekt synergii i usprawniono infrastrukturę dojazdową pomiędzy nimi. Katowice usilnie chce zerwać z wizerunkiem miasta brudnego i odrażającego, dlatego stawiają na zieleń miejską, co można dostrzec w nieco życzeniowym haśle “Katowice - miasto ogrodów”. 

Marketing miejsc to, jak widać, nie tylko plakaty, hasła czy nowe logotypy - to także realne działania. Nie ma nic gorszego niż chwalenie się czymś, czego w rzeczywistości nie ma! Kluczem jest znalezienie jakiegoś “produktu”, wartości, na której można oprzeć całą strategię. Może to być np. specyficzna atmosfera miasta (Kraków się kłania), zabytek (“Toruń - gotyk na dotyk”) czy znana postać związana z miejscem. Jeśli brakuje czegoś wyrazistego, można odszukać coś wcześniej niedocenianego - i “rozdmuchać” to. Doskonałym przykładem jest tu jakaś potrawa lokalna (dla marketingu miejsc rzecz obowiązkowa!), znana miejscowym, ale mało rozpoznawalna na zewnątrz. Jako przykład warto tu podać szczecińskie smażone paszteciki, popularny wśród mieszkańców fastfood, który zasługuje na krajowy (i nie tylko!) rozgłos. Pierwszym krokiem do celu było zarejestrowanie unikalnej receptury w ministerstwie, zobaczymy, czy władzom Szczecina uda się zrobić coś więcej.

Marketing miejsc - perspektywa do wewnątrz

Osoby odpowiedzialne za tworzenie strategii marketingu terytorialnego nie mogą zapomnieć o tym, że działania w tym zakresie kieruje się nie tylko na zewnątrz, do potencjalnych inwestorów i opinii publicznej, ale także do wewnątrz. Celami oddziaływania powinni być przede wszystkim mieszkańcy danego miasta, gminy czy województwa. To niesamowicie ważne, by pozytywny, odpowiednio ukształtowany wizerunek ukazać otoczeniu wewnętrznemu. Marketing szeptany to potęga - przy dokonywaniu rozmaitych wyborów opinie znajomych i rodziny są kluczowe. Nawet najlepszy i najbardziej pomysłowy marketing miejsc skierowany wyłącznie na zewnątrz spali na panewce, jeśli w prywatnych rozmowach mieszkańcy będą narzekać na swoją małą ojczyznę, wytykać jej mankamenty i odradzać przeprowadzkę.

Jak już wcześniej wspomniano, marketing terytorialny musi uwzględniać nie tylko akcje promocyjne, nagłaśniające odpowiednie kwestie, ale także realne działania władz lokalnych. Nie można przecież przekonać mieszkańców, że mają wspaniały transport miejski, skoro w rzeczywistości tak nie jest! Marketing miejsc powinien skłonić włodarzy do przeorientowania polityki na realne potrzeby mieszkańców. Huczny festiwal, który można promować na całym świecie, to oczywiście świetny pomysł - ale nie wolno zapominać o pieniądzach na parki, place zabaw czy przedszkola. Wielka impreza raz do roku nie skłoni nikogo do przeprowadzki - ludzie biorą pod uwagę bardziej przyziemne kwestie, w tym właśnie dogodną infrastrukturę.

Marketing miejsc to kreowanie wizerunku - a w tym działaniu jest wiele psychologicznej magii. Okazuje się, że za pomocą intensywnych i konsekwentnych akcji promocyjnych skierowanych do wewnątrz można zdziałać prawdziwe cuda. Co prawda komunikacja miejska nie stanie się lepsza dzięki plakatom reklamowym, ale inaczej rzecz wygląda w sferze ludzkich postaw i opinii.

Okazuje się, iż np. budując image miasta przyjaznego i tolerancyjnego, można zwiększyć odsetek mieszkańców, którzy przejawiają właśnie takie postawy. Inny przejaw czarodziejskiej funkcji marketingu terytorialnego to wpływ na percepcję pewnych rzeczy wśród lokalnej ludności. Można zwrócić uwagę ludzi na rzeczy, których dotąd nie dostrzegali albo nie doceniali - że mają ładną starówkę, ciekawą historię (której nie znają), przyjemne parki. Gdy się ich o tym przekona, z pewnością powiedzą o tym innym, robiąc miejscu dobry PR.