Poradnik Przedsiębiorcy

Czy promocja zgodna z prawem jest możliwa?

Sprzedawcy raz po po raz organizują różne przedsięwzięcia (ogólnie zwane promocjami), które mają na celu zwiększenie popularności danych produktów, a w konsekwencji zwiększenie przychodów. Do takich działań zaliczamy przede wszystkim wyprzedaż oraz przecenę. Kiedy promocja zgodna z prawem jest możliwa, jak długo może trwać, czy towar z wyprzedaży można reklamować? Mimo że trudno pogodzić prawo z marketingiem, to jednak promocja zgodna z prawem jest możliwa. 

Promocja, wyprzedaż i przecena – co jest czym?

Słownik języka polskiego podaje następujące definicje poniższych pojęć:

  • promocja – działania zmierzające do zwiększenia popularności jakiegoś produktu lub przedsięwzięcia;

  • wyprzedaż – sprzedawanie czegoś po obniżonych cenach, np. przy likwidacji sklepu;

  • przecena – wyznaczenie niższej ceny niż poprzednia, obniżka, rabat.

Zatem promocją może być zarówno wyprzedaż, jak i przecena – są to działania mające na celu zwiększenie popularności danego produktu. Z punktu językowego wyprzedaż oraz przecena nie różnią się. Natomiast w handlu przyjęło się, że wyprzedaż dotyczy sytuacji, kiedy po niższej cenie sprzedawany jest pełnowartościowy towar (np. z powodu likwidacji sklepu czy końcówki sezonu). Przecena dotyczy natomiast sytuacji, kiedy po niższej cenie sprzedawany jest wybrakowany towar, a cena została obniżona, ponieważ towar miał wady. W zależności od tego, z jakiego powodu była ona niższa – inne są zasady reklamacji towaru, o czym w ostatnim nagłówku.

Kiedy promocja jest zgodna z prawem?

Aby dowiedzieć się, czy i kiedy promocja zgodna z prawem jest możliwa, należy przede wszystkim sięgnąć do ustawy o nieuczciwych praktykach rynkowych oraz do ustawy o prawach konsumenta. Co prawda nie znajdziemy tam dokładnych wytycznych, co należy zrobić, ale dowiemy się, że aby promocja zgodna z prawem była możliwa, to przecena czy wyprzedaż nie mogą być przede wszystkim nieuczciwymi praktykami rynkowymi. 

Zgodnie z ustawą, praktyka rynkowa to działanie (lub zaniechanie) przedsiębiorcy, sposób postępowania, oświadczenie lub informacja handlowa, w szczególności reklama i marketing, bezpośrednio związane z promocją lub nabyciem produktu przez konsumenta. Nieuczciwą praktyką rynkową jest m.in. oddziaływanie na klienta (konsumenta) w taki sposób, aby podjął on decyzję zakupu, której inaczej by nie podjął. 

Skrótowo możemy powiedzieć, że nieuczciwą praktyką jest „przymuszanie” konsumenta (za pomocą różnych technik, reklam wprowadzających w błąd, nieprawdziwych) do zakupu danej rzeczy, a nie pozostawianie tej decyzji jego wolnej i świadomej woli.

Organizując wyprzedaże czy przeceny często mamy do czynienia z taką nieuczciwą praktyką rynkową, jak informacje wprowadzające w błąd, np. co do czasu trwania promocji, ich ilości czy istnienia szczególnej korzyści cenowej.

Jak długo może trwać promocja zgodna z prawem? 

Lakonicznie mówiąc, promocja zgodna z prawem (obniżka cen, wyprzedaż) powinna trwać tak długo, jak mówi sprzedawca.

Warto tu spojrzeć na art. 7 pkt 7 ustawy o nieuczciwych praktykach rynkowych, który mówi, że nieuczciwą praktyką rynkową jest „twierdzenie, że produkt będzie dostępny jedynie przez bardzo ograniczony czas lub że będzie on dostępny na określonych warunkach przez bardzo ograniczony czas, jeżeli jest to niezgodne z prawdą, w celu nakłonienia konsumenta do podjęcia natychmiastowej decyzji dotyczącej umowy i pozbawienia go możliwości świadomego wyboru produktu”.

A zatem wprowadzające w błąd (czyli nieuczciwą praktyką rynkową) jest informowanie, że promocja, obniżona cena trwa np. tylko do końca stycznia, podczas gdy w lutym nadal ma miejsce. Takie działanie powoduje, że klient jest niejako przymuszany do zakupu danego produktu akurat w styczniu, gdyby jednak nie taka informacja, to nie kupiłby tego produktu (w styczniu). Analogicznie wygląda sytuacja z informacją o rzekomej końcówce serii.

„Ceny nie mogą być fikcją, a obniżki nie mogą być sztucznie wykreowane. Takie działanie służy tylko zwabieniu konsumenta, żeby szybko kupił produkt. Nieuczciwą praktyką rynkową jest twierdzenie, że coś będzie dostępne w promocji tylko przez pewien czas, jeśli jest to niezgodne z prawdą” – mówi Marek Niechciał, prezes UOKiK.

Jakie ceny podczas promocji są zgodne z prawem?

Każde ceny są dozwolone, ważne, aby cena promocyjna była niższa niż regularna. Niedopuszczalne jest sztuczne zaniżanie ceny czy stwarzanie pozornej obniżki, np. cały czas bluzka kosztuje 50 zł, a następnie sprzedawca dopisuje na metce przekreśloną kwotę 80 zł – takie działanie wprowadza w błąd.

Niezgodne z prawem jest również manipulowanie ceną, czyli parę dni, tygodni przed promocją podwyższenie ceny, a następnie jej obniżenie. Przykładowo cały czas bluzka kosztuje 50 zł, następnie sprzedawca podwyższa jej cenę do 80 zł – na dwa tygodnie. Po tym czasie „obniża” cenę do 50 zł. Takie działanie jest niewłaściwie, ponieważ w myśl art. 5 ust. 3 pkt 5 ustawy o nieuczciwej konkurencji wprowadza w błąd co do istnienia szczególnej korzyści cenowej, której w rzeczywistości nie ma.

Czy towar kupiony na wyprzedaży można reklamować?

Podczas wyprzedaży klient ma takie same prawa, a przedsiębiorca obowiązki jak podczas zwyczajowych zakupów – gdy wyprzedaż dotyczy towarów, które nie mają wad. Nieco inaczej wygląda sytuacja reklamacji towaru, który był przeceniony ze względu na wadę w nim istniejącą.

W związku z powyższym, jeśli podczas wyprzedaży klient zakupił towar, który po zakupie okazał się wadliwy (niezgodny z umową) ma prawo w ciągu 2 lat dany towar zareklamować oraz żądać jego wymiany lub obniżenia ceny. A gdy wada okazała się istotna – klient może nawet żądać zwrotu ceny.

O reklamacji można przeczytać w artykule: Jak napisać reklamację – przewodnik nie tylko dla kupujących

Przedsiębiorca ma obowiązek, aby tę reklamację rozpatrzyć w ciągu 14 dni. Jeśli tego nie zrobi, uznaje się, że ją uwzględnił.

Jeśli obniżka ceny została spowodowana wadą towaru, a klient wiedząc o tej wadzie, nabył dany towar, to nie może go już reklamować w zakresie wady, o której wiedział w dniu zakupu. Natomiast, jeśli po zakupie okazało się, że towar jest wybrakowany w zakresie, o którym klient nie wiedział, to towar można reklamować.

Jeśli natomiast klient jest po prostu niezadowolony z zakupionej na wyprzedaży rzeczy, a towar nie ma wady – sprzedawca nie ma obowiązku, aby daną rzecz wymienić czy zwracać cenę. Może tak uczynić, ale nie ma takiego obowiązku. Zależy to tylko od jego dobrej woli. W takim przypadku to sprzedawca sam określa warunki zwrotu towaru, może np. żądać dołączenia oryginalnego opakowania czy metek na towarze. O możliwości lub niemożliwości zwrotu towaru, z którego klient jest niezadowolony, warto poinformować np. poprzez naklejkę na drzwiach czy przy ladzie.

Powyższa sytuacja dotyczy wyprzedaży w sklepie stacjonarnym. Towar zakupiony w sklepie internetowym można zwrócić w ciągu 14 dni, nawet jeśli rzecz nie posiada wad. Natomiast gdy towar zakupiony on-line ma wady – przysługuje prawo do jego reklamacji w terminie do 2 lat.