Niewypłacalność bilansowa a utrata płynności – jak chronić zarząd?

Nasz ekspert:
Artykuły autora

Wielkość tekstu:

Obowiązki członków zarządu spółek kapitałowych wiążą się z ryzykiem osobistej odpowiedzialności majątkowej, dlatego kluczowa jest prawidłowa ocena kondycji finansowej przedsiębiorstwa. Polskie prawo precyzyjnie definiuje dwa stany, w których występuje niewypłacalność bilansowa lub utrata płynności, a każdy z nich uruchamia konkretne wymogi prawne. Zrozumienie mechanizmów tych testów oraz odpowiednia dokumentacja są niezbędne, aby zarząd skutecznie chronił swój majątek przed zobowiązaniami spółki.

Obowiązki członków zarządu spółek kapitałowych wiążą się z wysokim ryzykiem osobistej odpowiedzialności majątkowej. W tym zakresie niezwykle ważna jest prawidłowa i terminowa ocena kondycji finansowej przedsiębiorstwa. Polskie prawo upadłościowe wyróżnia dwa odrębne stany niewypłacalności, z których każdy uruchamia inne obowiązki o charakterze publicznoprawnym oraz cywilnoprawnym. Niezrozumienie mechanizmów rządzących tymi testami oraz brak prawidłowej dokumentacji ich przeprowadzania to częsta przyczyna pociągania członków zarządu do odpowiedzialności. Jak udokumentować niewypłacalność bilansową i utratę płynności w firmie, aby nie odpowiadać za zobowiązania spółki osobistym majątkiem?

Niewypłacalność bilansowa a utrata płynności 

W art. 11 ustawy z dnia 28 lutego 2003 roku – Prawo upadłościowe ustawodawca wprowadził dwie główne przesłanki niewypłacalności. Pierwsza z nich odnosi się do utraty zdolności dłużnika do wykonywania jego wymagalnych zobowiązań pieniężnych. Druga zaś ma charakter bilansowy i dotyczy sytuacji, w której zobowiązania pieniężne dłużnika będącego osobą prawną przekraczają wartość jego majątku, a stan ten utrzymuje się przez okres przekraczający 24 miesiące. Obie przesłanki funkcjonują niezależnie od siebie, co oznacza, że wystąpienie chociażby jednej z nich rodzi po stronie zarządu spółki bezwzględny obowiązek złożenia wniosku o ogłoszenie upadłości w terminie 30 dni od dnia, w którym wystąpiła podstawa do ogłoszenia upadłości.

Pierwsza z przesłanek decydujących o niewypłacalności nie wymaga, aby spółka nie mogła opłacać wszystkich swoich zobowiązań. Utrata zdolności do wykonywania wymagalnych zobowiązań zachodzi wtedy, gdy dłużnik nie reguluje choćby części swoich zobowiązań, a stan ten nie ma charakteru przemijającego, wynikającego z przejściowych trudności. Ustawodawca w art. 11 ust. 1a Prawa upadłościowego wprowadził istotne domniemanie prawne, zgodnie z którym domniemywa się utratę przez dłużnika zdolności do wykonywania jego wymagalnych zobowiązań pieniężnych, jeżeli opóźnienie w wykonaniu zobowiązań pieniężnych przekracza trzy miesiące. Nie oznacza to jednak, że sam upływ trzech miesięcy automatycznie wyznacza dzień powstania niewypłacalności ani że w każdym przypadku od tego dnia rozpoczyna się trzydziestodniowy termin na złożenie wniosku o ogłoszenie upadłości. Termin określony w art. 21 ust. 1 Prawa upadłościowego biegnie od dnia, w którym wystąpiła podstawa do ogłoszenia upadłości. Ustalenie tej daty wymaga oceny, czy i kiedy dłużnik faktycznie utracił zdolność do wykonywania swoich wymagalnych zobowiązań pieniężnych. Przekroczenie trzymiesięcznego terminu ma przede wszystkim znaczenie dowodowe, ponieważ uruchamia ustawowe domniemanie niewypłacalności.

Jak przeprowadzić test na niewypłacalność bilansową w spółce?

Bilansowa przesłanka niewypłacalności, uregulowana w art. 11 ust. 2 Prawa upadłościowego, dotyczy wzajemnej relacji zobowiązań pieniężnych i majątku przedsiębiorstwa. Dłużnik będący osobą prawną jest niewypłacalny również wtedy, gdy jego zobowiązania pieniężne przekraczają wartość jego majątku, a stan ten utrzymuje się przez okres przekraczający 24 miesiące. Ustawodawca w art. 11 ust. 5 Prawa upadłościowego wprowadził domniemanie bilansowe, stanowiąc, że zobowiązania pieniężne przekraczają wartość majątku, jeżeli zgodnie z bilansem zobowiązania, z wyłączeniem rezerw na zobowiązania oraz zobowiązań wobec jednostek powiązanych, przekraczają wartość aktywów, a stan ten utrzymuje się przez okres przekraczający 24 miesiące.

W procesie dokumentowania testu bilansowego zarząd musi pamiętać o licznych wyłączeniach ustawowych. Zgodnie z art. 11 ust. 4 Prawa upadłościowego do zobowiązań pieniężnych branych pod uwagę przy teście bilansowym nie wlicza się zobowiązań przyszłych, zobowiązań pod warunkiem zawieszającym oraz zobowiązań wobec wspólnika lub akcjonariusza z tytułu pożyczki lub innej czynności prawnej o podobnych skutkach, o ile pożyczka ta została odpowiednio zaklasyfikowana. Ponadto wycenie podlega realna wartość zbywcza majątku spółki, a nie wyłącznie wartość księgowa figurująca w ewidencji rachunkowej. Jeżeli księgowa wartość aktywów jest zaniżona względem wartości rynkowej, zarząd może dokonać korekty wyceny, co w wielu przypadkach pozwala obalić domniemanie bilansowej niewypłacalności.

Utrata płynności a odpowiedzialność zarządu – jak dokumentować procesy?

Odpowiedzialność członków zarządu może powstać na różnych podstawach prawnych, w szczególności na podstawie art. 299 Kodeksu spółek handlowych w przypadku bezskuteczności egzekucji przeciwko spółce z o.o., art. 116 Ordynacji podatkowej w odniesieniu do zaległości podatkowych (a w zw. z art. 31 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych – także zaległych składek) oraz art. 586 k.s.h. w zakresie odpowiedzialności karnej za niezgłoszenie wniosku o upadłość spółki handlowej pomimo powstania warunków uzasadniających jej upadłość. W przypadku odpowiedzialności z art. 299 k.s.h. członek zarządu może uwolnić się od odpowiedzialności, jeżeli wykaże, że we właściwym czasie zgłoszono wniosek o ogłoszenie upadłości lub w tym samym czasie wydano postanowienie o otwarciu postępowania restrukturyzacyjnego albo o zatwierdzeniu układu, że niezgłoszenie wniosku nastąpiło nie z jego winy albo że pomimo niezgłoszenia wniosku wierzyciel nie poniósł szkody.

Prawidłowe udokumentowanie obu testów wymaga wdrożenia regularnych procedur wewnętrznych. W zakresie testu płynnościowego zarząd powinien sporządzać:

  • comiesięczne raporty należności i zobowiązań,
  • analizy struktury zadłużenia oraz
  • prognozy przepływów pieniężnych w horyzoncie co najmniej trzymiesięcznym.

Dokumenty te powinny być przedmiotem formalnych posiedzeń zarządu, z których sporządza się protokoły zawierające jednoznaczne konkluzje co do istnienia bądź braku zagrożenia płynności.

W zakresie testu bilansowego zarząd zobowiązany jest natomiast do bieżącej weryfikacji kapitałów własnych. Jeżeli bilans wykaże stratę przewyższającą sumę kapitałów zapasowego i rezerwowych oraz połowę kapitału zakładowego, zarząd musi niezwłocznie zwołać zgromadzenie wspólników w trybie art. 233 k.s.h. W przypadku spółki akcyjnej analogiczną regulację zawiera art. 397 k.s.h., który posługuje się progiem jednej trzeciej kapitału zakładowego.

Przykład 1.

Spółka budowlana utraciła płynność, a jej opóźnienia w płatnościach wobec trzech kontrahentów przekroczyły trzy miesiące. Prezes nie złożył wniosku o upadłość, tłumacząc to niskim udziałem zaległości w obrotach, przewagą aktywów trwałych nad zobowiązaniami oraz prowadzonymi rozmowami z inwestorem. Po pół roku sąd ogłosił upadłość spółki, a wierzyciel, który nie odzyskał należności, pozwał prezesa z art. 299 k.s.h. Czy mały udział długu w obrotach i wysoka wartość aktywów zwalniają prezesa z odpowiedzialności za nieterminowe złożenie wniosku o upadłość?

Nie. Przesłanka płynnościowa i bilansowa są niezależne. Przewaga majątku nad zobowiązaniami oznacza jedynie, że spółka nie spełnia przesłanki bilansowej. Nie zmienia to faktu, że spółka nie reguluje swoich wymagalnych zobowiązań, a to wystarcza, aby była niewypłacalna. Przekroczenie trzech miesięcy opóźnienia powoduje powstanie ustawowego domniemania utraty zdolności do wykonywania wymagalnych zobowiązań. Nie oznacza to jednak, że sama długość opóźnienia automatycznie przesądza o dacie niewypłacalności w każdym stanie faktycznym. Subiektywne przekonanie o dobrej kondycji spółki i poszukiwanie inwestora nie wyłączają winy prezesa.

Przykład 2.

Spółka z o.o. odnotowała nagły, jednorazowy spadek przychodów spowodowany zerwaniem kluczowego kontraktu eksportowego. Wskutek tego straciła płynność i przez okres 4 miesięcy opóźniła się z uregulowaniem składek na ZUS oraz podatku dochodowego. Prezes zarządu, zamiast złożyć wniosek o upadłość, natychmiast sporządził plan restrukturyzacji zadłużenia i podpisał z wierzycielami formalne umowy o rozłożenie zaległości na raty. Przez kilka miesięcy raty były płacone terminowo, ale po roku spółka przestała je regulować. Egzekucja z majątku spółki okazała się bezskuteczna i Zakład Ubezpieczeń Społecznych wydał decyzję o odpowiedzialności prezesa za zaległe składki na podstawie art. 31 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych w zw. z art. 116 Ordynacji podatkowej. Czy czteromiesięczne opóźnienie w regulowaniu zobowiązań publicznoprawnych automatycznie przesądza o odpowiedzialności osobistej prezesa, pomimo późniejszego zawarcia umów ratalnych i wdrożenia działań naprawczych?

Nie można przyjąć, że samo zawarcie z wierzycielami porozumień ratalnych automatycznie eliminuje odpowiedzialność członka zarządu za zaległości spółki. Odpowiedzialność za zaległe składki (art. 31 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych w zw. z art. 116 Ordynacji podatkowej) powstaje dopiero wtedy, gdy egzekucja z majątku spółki okaże się bezskuteczna. Wtedy znaczenie ma przede wszystkim to, czy w czasie właściwym zgłoszono wniosek o ogłoszenie upadłości, otwarto postępowanie restrukturyzacyjne albo zatwierdzono układ w postępowaniu o zatwierdzenie układu, bądź czy członek zarządu wykaże brak swojej winy lub spełnienie innej ustawowej przesłanki egzoneracyjnej. Samo późniejsze uregulowanie zaległości, zawarcie porozumienia ratalnego lub podjęcie działań naprawczych nie oznacza automatycznie, że wcześniejsze przekroczenie terminu na podjęcie właściwego postępowania przestaje mieć znaczenie dla odpowiedzialności członka zarządu. Ocena wymaga ustalenia daty powstania niewypłacalności, daty powstania obowiązku złożenia wniosku oraz okoliczności dotyczących konkretnego członka zarządu.

Podsumowanie

Zarząd spółki kapitałowej musi pilnować dwóch niezależnych rodzajów niewypłacalności: bilansowej, gdy długi przewyższają majątek przez ponad 2 lata, oraz płynnościowej, gdy spółka traci zdolność regulowania wymagalnych zobowiązań – co domniemywa się przy opóźnieniach dłuższych niż 3 miesiące. Wystąpienie chociażby jednej z tych sytuacji zobowiązuje zarząd do złożenia wniosku o upadłość w ciągu 30 dni. Aby uniknąć osobistej odpowiedzialności majątkowej za długi firmy, członkowie zarządu muszą skrupulatnie dokumentować sytuację finansową spółki. W przypadku testu bilansowego pomocna będzie wycena rynkowa majątku firmy lub dane z ksiąg rachunkowych. W przypadku problemów z gotówką kluczowe jest terminowe reagowanie – umowy ratalne i działania naprawcze pomagają, ale nie zastępują złożenia we właściwym czasie wniosku o upadłość albo otwarcia postępowania restrukturyzacyjnego. Brak odpowiednich dowodów i spóźnione złożenie wniosku o ogłoszenie upadłości narażają prywatny majątek zarządu na zajęcie przez wierzycieli i urzędy.

Artykuły
Brak wyników.
Więcej artykułów
Wzory
Brak wyników.
Więcej wzorów