Przywrócenie terminu z powodu przewlekłych dolegliwości zdrowotnych – nie zawsze możliwe

Nasz ekspert:
Artykuły autora

Wielkość tekstu:

Terminy w postępowaniach administracyjnych i sądowych to rzecz święta. Nieprzestrzeganie ich w trakcie procesu to najkrótsza droga do przegranej. Wystarczy jeden dzień zwłoki, a organ lub sąd odrzucą wniosek. Co przy tym istotne, terminy mają najczęściej charakter „zawity”, a to oznacza, że ich upływ powoduje definitywną utratę możliwości dokonania określonej czynności prawnej. Jedynym wyjściem w takiej sytuacji jest wniosek o przywrócenie terminu. Zostanie on jednak rozpoznany pozytywnie wyłącznie w sytuacji, gdy organ lub sąd nie dopatrzą się winy strony w uchybieniu. Jednym z takich wypadków z pewnością będzie choroba, jednakże czy w każdym wypadku? Sprawdźmy zatem, czy poważne i przewlekłe dolegliwości zdrowotne zawsze będą stanowiły powód do przywrócenia terminu.

Przywrócenie terminu w różnych gałęziach prawa

Nie skupiając się za wiele na suchych definicjach, przywrócenie terminu umożliwia stronie, uczestnikowi postępowania lub innemu uprawnionemu podmiotowi dokonanie czynności procesowej po upływie przewidzianego terminu, o ile nie została ona dokonana w terminie z przyczyn niezależnych od tego podmiotu. Z racji tego, że jest to instytucja prawa procesowego, należy jej poszukiwać w ustawach regulujących kwestię postępowania w danych dziedzinach prawa.

Zasadniczo wszystkie przepisy dotyczące przywrócenia terminu brzmią analogicznie. Chociaż najlepiej instytucję tę opisano w KPK, tj.: „Jeżeli niedotrzymanie terminu zawitego nastąpiło z przyczyn od strony niezależnych, strona w zawitym terminie 7 dni od daty ustania przeszkody może zgłosić wniosek o przywrócenie terminu, dopełniając jednocześnie czynności, która miała być w terminie wykonana; to samo stosuje się do osób niebędących stronami”.

Inne przykłady przywrócenia terminu znajdziemy między innymi w:

  • art. 168 Kodeksu postępowania cywilnego;
  • art. 58 § 1 Kodeksu postępowania administracyjnego;
  • art. 86 § 1 ustawy – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi.

Trzeba pamiętać, że przywrócenie terminu ma charakter wyjątkowy i stosuje się je tylko w szczególnych przypadkach, gdy spełnione są określone przesłanki. A prawidłowe wykazanie tych przesłanek nie jest takie proste. Organy niechętnie przychylają się do takich wniosków, tym bardziej, jeżeli czas na dokonanie danej czynności był relatywnie długi, np. przy apelacji cywilnej i karnej czy skardze na decyzję administracyjną.

Przesłanki przywrócenia terminu

Przywrócenie terminu od strony formalnej nie jest skomplikowane. Dochowanie wszystkich wymaganych prawem czynności nie powinno nikomu nastręczyć trudności. Najbardziej problematyczne jest wykazanie stanu faktycznego, który dowodziłby, że strona nie miała szans (mimo szczerych chęci) na dokonanie określonych działań.

Aby organ administracyjny lub sąd mógł przywrócić termin, muszą łącznie zaistnieć poniższe okoliczności:

  1. strona nie dokonała czynności w terminie;
  2. uchybienie nastąpiło bez winy strony;
  3. strona złożyła wniosek o przywrócenie terminu w odpowiednim czasie (w KPC, KPK, KPA i PPSA jest to 7 dni);
  4. wraz z wnioskiem strona dokonała czynności, której termin dotyczył (np. wniosła pismo procesowe czy środek zaskarżenia).

W kontekście przewlekłych dolegliwości zdrowotnych kluczowe znaczenie ma przesłanka braku winy. Sąd lub organ musi zbadać, czy stan zdrowia rzeczywiście uniemożliwił stronie dochowanie terminu. Z racji tego, że przywrócenie terminu może zostać orzeczone wyłącznie na wniosek (organ lub sąd nie mogą tego dokonać z urzędu), to na stronie spoczywa obowiązek udowodnienia, że jej stan zdrowia w danym momencie nie pozwalał jej na podjęcie określonych czynności.

Złożenie wniosku o przywrócenie terminu przed jego upłynięciem będzie prowadziło do odrzucenia wniosku.

Udowodnienie braku winy – nie takie proste

Jak już wspomnieliśmy, udowodnienie braku winy w dochowaniu terminu nie jest sprawą łatwą. Organy publiczne oraz sądy krytycznie podchodzą do oceny przesłanek przywrócenia terminu, tym bardziej, kiedy termin ten nie wynosił tydzień, ale dwa lub miesiąc i dłużej.

Brak winy w uchybieniu terminu występuje jedynie w przypadku zaistnienia niezależnych od strony niemożliwych do przezwyciężenia okoliczności, z powodu których nie było możliwe dokonanie danych czynności. Powołane wyżej ustawy nie wskazują konkretnie, jak powinien przebiegać proces dokonywania oceny owego braku winy. Jednakże na ten temat wiele możemy wyczytać z obszernego orzecznictwa. Ocena przesłanki „braku winy” nie może być dowolna. Brak winy w uchybieniu terminu powinien być oceniany z uwzględnieniem wszystkich okoliczności konkretnej sprawy, w sposób uwzględniający obiektywny miernik staranności, jakiej można wymagać od strony dbającej należycie o własne interesy, i przy braniu pod uwagę także uchybień spowodowanych nawet niewielkim niedbalstwem. Organ lub sąd są zobligowane do uzasadnienia, z jakich względów uznali, że strona uchybiła terminowi do dokonania czynności w postępowaniu sądowoadministracyjnym w sposób zawiniony czy też bez swojej winy (por. postanowienie NSA z 19 grudnia 2013 roku, sygn. akt: II GZ 752/13).

Przy ocenie winy strony lub jej braku należy brać pod rozwagę nie tylko okoliczności, które uniemożliwiły stronie dokonanie tej czynności w terminie, lecz także okoliczności świadczące o podjęciu lub niepodjęciu przez stronę działań mających na celu zabezpieczenie się w dotrzymaniu terminu. Brak winy w uchybieniu terminu należy przyjąć wtedy, gdy zainteresowany nie był w stanie przeszkody pokonać (usunąć) przy użyciu sił i środków normalnie dostępnych, nie ryzykując zdrowiem własnym bądź innych, ich życiem lub narażając siebie bądź innych na poważne straty majątkowe (por. postanowienie NSA z 12 września 2013 roku, sygn. akt: I OZ 763/13).

Wina strony obejmuje także winę osób trzecich, które strona upoważniła do określonego działania (tj. winę pełnomocnika). Jeżeli strona powierza dokonanie określonych czynności konkretnej osobie, licząc na jej dokładność i staranność, ponosi ryzyko związane z zachowaniem tej osoby. Zawinienie osoby, której powierzono wykonanie czynności, w uchybieniu terminowi nie stanowi przesłanki do przywrócenia terminu (por. postanowienie NSA z 23 maja 2022 roku, sygn. akt: I FZ 38/22).

Wina a jej brak w uchybieniu terminu na przykładach

W jakich okolicznościach wnioski o przywrócenie terminu rozpoznawane są pozytywnie, a w jakich negatywnie, najłatwiej wytłumaczyć na konkretnych przypadkach. Sądy zdecydowały o zaistnieniu przesłanki braku winy w uchybieniu terminu między innymi w sytuacji, gdy:

  1. strona – działająca w postępowaniu osobiście – była chora i z uwagi na chorobę nie miała możliwości podjęcia danej czynności procesowej osobiście lub za pośrednictwem innych osób. Przy czym należy pamiętać, że choroba stanowi przesłankę przywrócenia terminu do dokonania określonej czynności procesowej, jednak muszą zostać spełnione określone warunki. Przede wszystkim choroba musi mieć charakter niespodziewany (sygn. akt: I GZ 173/11);
  2. pełnomocnik strony miał zalecenie leżenia w trakcie choroby, co zostało potwierdzone zwolnieniem lekarskim (sygn. akt: II FZ 50/24);
  3. nie dochowano terminu z powodu konieczności sprawowania opieki nad chorą matką, a następnie obowiązkami związanymi z jej pogrzebem, przy czasowej zbieżności tych wydarzeń z terminem złożenia wniosku o sporządzenie uzasadnienia wyroku i wniosku o przywrócenie terminu dokonania tej czynności (sygn. akt: II GZ 161/08);
  4. pełnomocnik jest usprawiedliwiony, jeśli uchybił terminowi do złożenia wniosku o sporządzenie uzasadnienia wyroku z powodu przewlekłej choroby swojego mocodawcy (sygn. akt: II OZ 696/13).

Z kolei z sytuacją wystąpienia winy osoby, która dopuściła się uchybienia terminu, będziemy mieli do czynienia w takich przypadkach jak:

  1. podeszły wiek i ogólny zły stan zdrowia nie przesądza jednoznacznie o braku winy w uchybieniu terminu (sygn. akt: II OZ 346/08);
  2. silne wzburzenie treścią odpowiedzi na skargę spowodowało, że strona nie zauważyła, że doręczono jej wraz z pismem zarządzenia wzywającego do uiszczenia wpisu (sygn. akt: II OZ 1264/08);
  3. pełnomocnik – co jest oparte wyłącznie na jego twierdzeniu, a nie jest poparte opinią lekarską – twierdzi, że jest w złym stanie zdrowia i ma złe samopoczucie uniemożliwiające mu podejmowanie racjonalnych decyzji (sygn. akt: II GZ 468/11);
  4. sam fakt występowania schorzeń – nawet ciężkich – u zainteresowanego przywróceniem terminu nie przemawia, przy zastosowaniu obiektywnego miernika wymaganej staranności, za stwierdzeniem braku winy w uchybieniu terminu. Nie wynika bowiem z niego automatycznie, że dana osoba znalazła się w sytuacji nagłej, musiała leżeć w łóżku i nie mogła posłużyć się pomocą innych osób (w szczególności domownika lub pełnomocnika). Fakt choroby (a także złamania ręki) nie jest równoznaczny z niemożnością dokonania czynności procesowej przez zainteresowanego i nadania pisma przez pocztę osobiście lub przez osobę trzecią (sygn. akt: I OZ 744/13).

Przewlekłe dolegliwości zdrowotne jako przesłanka przywrócenia terminu

Powołanie się na stan zdrowia jako przesłankę przywrócenia terminu jest chyba najczęściej spotykane w praktyce sądowo-administracyjnej. Nie każda choroba, niedyspozycja czy dolegliwość będzie jednak wystarczającą podstawą do przywrócenia terminu.

Dolegliwości zdrowotne mogą stanowić przesłankę przywrócenia terminu, jeżeli rzeczywiście uniemożliwiły stronie aktywność procesową. Może to dotyczyć na przykład potrzeby nagłej hospitalizacji czy też przewlekłych chorób o ostrym przebiegu, które w danym momencie obiektywnie uniemożliwiają działanie (nowotwory, choroby psychiatryczne). Ogólne powołanie się na problemy zdrowotne nie przyniesie skutku. Niezbędne jest ich udokumentowanie i wykazanie związku przyczynowo-skutkowego między stanem zdrowia a niemożnością działania w terminie. Najistotniejsze przy tym są ostatnie dni terminu. Jeżeli strona ma miesiąc na dokonanie czynności procesowej, a dopiero ostatniego dnia trafi np. do szpitala z powodu poważnej dolegliwości, sąd zazwyczaj przychyli się do wniosku o przywrócenie terminu. Jak uznaje NSA, znaczenie ma wyłącznie stan zdrowia w ostatnim dniu do dokonania czynności procesowej. Wynika to z faktu, że strona nie ma prawnego obowiązku dokonywania czynności procesowych wcześniej niż do końca ostatniego dnia terminu (por. postanowienie NSA z 29 sierpnia 2024 roku, sygn. akt: I FZ 150/24).

Dowody potwierdzające stan zdrowia

Wniosek o przywrócenie terminu musi być dobrze uzasadniony. Warto podkreślić, że organy czy też sądy nie przeprowadzają szczegółowego postępowania dowodowego, oceniają jedynie, czy strona dołożyła wszelkich starań i wysiłków w celu wyjaśnienia przyczyn swojego uchybienia. Instytucja uprawdopodobnienia jest mniej rygorystyczna niż to klasyczne postępowanie dowodowe, mimo wszystko strona powinna posługiwać się dokumentami na poparcie swoich twierdzeń. Czym dokładnie?

Do wniosku można dołączyć każdy dowód, dzięki któremu strona będzie w stanie uzasadnić swoją sytuację. Najlepiej jednak w omawianym wypadku przedłożyć:

  • zaświadczenie lekarskie;
  • wypis ze szpitala (lub inny dowód hospitalizacji);
  • opinię psychiatryczną;
  • kartę medyczną (na dowód przewlekłości choroby).

Artykuły
Brak wyników.
Więcej artykułów
Wzory
Brak wyników.
Więcej wzorów