Smartfony z zaawansowanymi aparatami stały się naszą codziennością. Możliwość robienia zdjęć w każdym miejscu rodzi jednak pytania o granice prywatności i prawa własności. Kwestia ta staje się szczególnie istotna, gdy w grę wchodzą zdjęcia w sklepach. Czy klienci mogą swobodnie fotografować produkty, czy też właściciel lokalu ma prawo tego zakazać? Wyjaśniamy, co na ten temat mówią przepisy.
Zdjęcia w sklepach – zakaz czy prawo?
Robienie zdjęć w Polsce nie jest całkowicie dobrowolne, nawet jeśli takie dzieła miałyby służyć wyłącznie naszym potrzebom. Zgodnie z obowiązującymi przepisami, Zakaz robienia zdjęć dotyczy miejsc i obiektów, które mają szczególne znaczenie z punktu widzenia prawa, bezpieczeństwa lub prywatności. Należą do nich:
- obiekty militarne i strategiczne – fotografowanie ich jest surowo zabronione ze względu na bezpieczeństwo państwa;
- tereny prywatne – właściciel nieruchomości ma prawo zakazać robienia zdjęć na swoim terenie (np. w sklepie, na prywatnej posesji czy w galerii handlowej). Informacja o zakazie powinna być jednak wyraźnie widoczna (np. w postaci piktogramu aparatu przekreślonego czerwoną linią lub pisemnego komunikatu);
- pomieszczenia sądowe – fotografowanie, filmowanie i nagrywanie dźwięku podczas rozprawy sądowej jest zabronione, chyba że sąd wyrazi na to swoją zgodę;
- obiekty sakralne – w kościołach czy innych miejscach kultu należy przestrzegać zasad panujących w danym miejscu, gdyż może obowiązywać w nich zakaz robienia zdjęć;
- muzea i galerie sztuki – w większości z nich obowiązuje zakaz robienia zdjęć, zwłaszcza z użyciem lampy błyskowej, która może uszkodzić eksponaty. Część ekspozycji może być jednak fotografowana, choć wymaga to zgody organizatora wystawy;
- osoby publiczne – rozpowszechnianie wizerunku osoby powszechnie znanej wymaga uzyskania jej zgody. Wyjątkiem od tej zasady jest zdjęcie wykonane w związku z pełnieniem przez nią funkcji publicznych (w tym także podczas uczestnictwa w imprezach publicznych).
W polskim prawie nie ma przepisu, który wprost zakazywałby fotografowania produktów w sklepach. Co do zasady robienie zdjęć towarów, takich jak żywność, ubrania czy sprzęt elektroniczny, nie jest nielegalne. Istnieją jednak pewne aspekty prawne, które mogą stanowić podstawę do wprowadzenia odpowiednich ograniczeń. Już teraz zaznaczmy, że właściciel sklepu może zakazać wykonywania zdjęć, ale musi poinformować o tym wszystkich konsumentów. Najlepszym sposobem jest wywieszenie zakazu w formie pisemnej lub obrazkowej przy wejściu do sklepu bądź w innym widocznym miejscu. Dopuszczalne jest także dźwiękowe oznajmianie zakazu np. w formie powtarzalnego komunikatu odtwarzanego w sklepie.
Mimo że polskie prawo nie zawiera konkretnej regulacji odnoszącej się do zakazu fotografowania produktów sprzedawanych w sklepach, to zakaz taki można odczytać pośrednio z przepisów prawa autorskiego. Zgodnie z obowiązującymi zasadami ochronie podlegają jedynie utwory, czyli przejawy działalności twórczej o indywidualnym charakterze. Zdecydowana większość produktów w sklepie, takich jak chleb, mleko czy sery, nie spełnia tych kryteriów. Są to bowiem towary masowe, a ich wygląd nie jest chroniony prawem autorskim. W tym zakresie konsumenci mogą bez przeszkód robić zdjęcia tego rodzaju towarom – o ile oczywiście w sklepie nie obowiązuje ogólny zakaz wykonywania fotografii. Sytuacja zmienia się, gdy mamy do czynienia z produktami, które faktycznie mogą być uznane za utwór. Przykładem może być unikalny wzór na tkaninie, dzieło sztuki sprzedawane w sklepie z pamiątkami czy też artystycznie zaprojektowane opakowanie. W takim przypadku fotografowanie ich bez zgody autora może być naruszeniem jego praw. Dlatego galerie sztuki, muzea, a czasem i butiki z designerskimi ubraniami, mają zazwyczaj wyraźne zakazy fotografowania.
Sklepy mogą również powoływać się na przepisy dotyczące tajemnicy przedsiębiorstwa. Mogą one chronić pewne informacje, które mają dla nich wartość gospodarczą, a nie są powszechnie znane. Może to dotyczyć unikalnego sposobu aranżacji wnętrza, wystroju czy specyficznego ułożenia produktów na półkach, które jest efektem badań marketingowych. Fotografowanie takich elementów i ich upublicznianie mogłoby być uznane za naruszenie tajemnicy.
Kolejnym istotnym aspektem jest ochrona wizerunku. Robiąc zdjęcia w sklepie, bardzo łatwo jest uwiecznić wizerunek innych osób – klientów lub pracowników. Zgodnie z polskim prawem rozpowszechnianie wizerunku innej osoby wymaga jej zgody, chyba że jest to osoba publiczna, a wizerunek został wykonany w związku z pełnieniem przez nią funkcji publicznych. Fotografując w sklepie, należy unikać w kadrze innych osób, aby nie narazić się na konsekwencje prawne.
Przykład 1.
Patrycja wybrała się do znanego supermarketu, w którym chciała kupić mąkę, chleb i cukier. W trakcie robienia zakupów otrzymała SMS od swojej koleżanki, która powiedziała, że w innym sklepie te produkty są dużo tańsze. Patrycja chciałaby porównać ceny towarów, jednak nie miała przy sobie nic do pisania. Skorzystała z telefonu i zrobiła zdjęcia mąki, chleba i cukru wraz z ich cennikami. Pracownik sklepu zwrócił jej uwagę, że nie można robić zdjęć produktów, chyba że klientka zamierza je kupić. Patrycja nie zauważyła żadnego zakazu fotografowania w sklepie – czy w związku z tym złamała prawo?
Nie, ponieważ zdjęcia obejmowały produkty powszechnie dostępne i nie będą nigdzie publikowane. Celem konsumentki było tylko uwidocznienie cen towarów, a następnie porównanie ich z cenami w innym sklepie.
Przykład 2.
Kamil jest zawodowym fotografem i uwielbia wykonywać zdjęcia różnych unikatowych produktów w sklepach. Podczas wycieczki w górach odwiedził przydrożny sklepik z pamiątkami produkowanymi ręcznie przez właściciela. Przy wejściu do sklepu widniał symbol przekreślonego aparatu fotograficznego. Kamil uznał, że skoro właściciel nie wywiesił pisemnego zakazu robienia zdjęć, to taki symbol nie jest wiążący. W chwili, gdy właściciel nie patrzył, Kamil wykonał kilka zdjęć ręcznie robionych dekoracji i innych pamiątek, które chce umieścić na swoim blogu i portalu społecznościowym. Czy Kamil miał prawo wykonać zdjęcia tych towarów?
Nie, ponieważ miały one charakter unikatowy, a właściciel sklepu dodatkowo zastrzegł, że nie życzy sobie robienia zdjęć.
Regulamin sklepu jako podstawa zakazu fotografowania
Nawet jeśli prawo nie zabrania fotografowania wprost, sklepy mają pełne prawo wprowadzić własne zasady. Właściciel obiektu ma prawo ustalić, co jest dozwolone na jego terenie, a co nie. Takie zasady są zazwyczaj zawarte w regulaminie sklepu, który stanowi swego rodzaju umowę pomiędzy właścicielem a klientem. Pamiętajmy, że wchodząc do sklepu, akceptujemy jego regulamin – nawet jeśli nie zaznajomiliśmy się dokładnie z jego treścią i niczego nie podpisaliśmy.
Wiele sieci meblowych ma regulaminy, które często zawierają zakaz fotografowania mebli i wystroju. Robi się to z dwóch powodów – ochrona autorskich wzorów mebli oraz ochrona know-how firmy dotyczącego wystroju wnętrz. Podobna sytuacja obowiązuje w luksusowych butikach. Ma to na celu nie tylko ochronę wzorów, lecz także budowanie ekskluzywności marki. Z drugiej strony w popularnych dyskontach spożywczych nie ma zazwyczaj zakazu robienia zdjęć produktów i można je robić bez większych przeszkód. Właścicielom takich firm zależy na tym, aby klienci swobodnie porównywali ceny i korzystali z promocji.
W przypadku złamania regulaminu personel sklepu może poprosić o zaprzestanie fotografowania i opuszczenie lokalu. Pracownik sklepu nie ma jednak prawa usunąć zdjęcia z telefonu lub aparatu konsumenta, nie może też żądać, aby klient zrobił to samodzielnie. W skrajnych przypadkach fotografowanie wbrew wyraźnym zakazom może skończyć się interwencją ochrony, a nawet policji.
Przykład 3.
Aleksandra odwiedziła sklep z luksusową odzieżą. Wbrew widocznemu zakazowi fotografowania towarów kobieta zrobiła kilka zdjęć sukienek, które zamierzała pokazać swojej siostrze. Pracownica sklepu zażądała wydania telefonu klientki, aby samodzielnie usunąć zdjęcia. Aleksandra nie chce dostosować się do poleceń ekspedientki, lecz ta zagroziła, że nie wypuści jej ze sklepu, dopóki zdjęcia nie zostaną skasowane. Jednocześnie zaproponowała jej inne rozwiązanie – Aleksandra może zachować zdjęcia tych produktów, które zakupi w sklepie. Czy zachowanie pracownicy butiku jest zgodne z prawem?
Nie, ponieważ nie może przetrzymywać klientki w sklepie wbrew jej woli. Ekspedientka nie może również żądać od Aleksandry ani skasowania zdjęć, ani wydania jej telefonu. Może oczywiście przywołać ochronę lub policję, jednak nie wolno jej zatrzymywać klientki na siłę w sklepie. Niezależnie od tego Aleksandra nie miała prawa robić zdjęć w tym sklepie.
Podsumowanie
Robienie zdjęć w sklepie nie jest czynnością nielegalną, ale wymaga świadomości i zdrowego rozsądku. Zawsze warto kierować się zasadą: „Nie przeszkadzaj i nie naruszaj praw innych”. Konsument może fotografować produkty w sklepach, o ile nie istnieje wyraźny zakaz w regulaminie i robi to w sposób, który nie narusza prywatności innych osób ani tajemnicy przedsiębiorstwa. Każdy sklep jest odrębną jednostką, a jego zasady mogą się różnić, dlatego uważne czytanie regulaminów i poszanowanie zasad to podstawa. Niezależnie od tego pracownicy żadnego sklepu nie mają prawa żądać, aby konsument usunął wykonane zdjęcia lub przekazała im swój telefon.