Poradnik Przedsiębiorcy

Wniosek o przywrócenie terminu podatkowego – jak uzasadnić?

Jeśli upłynął termin podatkowy, można spróbować złożyć wniosek o jego przywrócenie. Wniosek o przywrócenie terminu musi zawierać uprawdopodobnienie, że uchybienie terminu było niezawinione. Tłumaczenie, że „zapomniałem”, „byłem na urlopie”, nie zostanie uwzględnione. Nawet samo powołanie się na chorobę może nie wystarczyć. Jak uzasadnić wniosek o przywrócenie terminu, żeby miał on szanse na uwzględnienie?

Gdy termin upłynął

Jeśli termin w postępowaniu podatkowym upłynął, można spróbować go przywrócić. Dotyczy to np. terminu na złożenie odwołania od decyzji.

Żeby termin mógł zostać przywrócony, należy:

  • złożyć wniosek o jego przywrócenie

  • we wniosku uprawdopodobnić, że niedotrzymanie terminu było niezawinione

  • wniosek złożyć ciągu 7 dni od dnia ustania przyczyny uchybienia terminowi

  • jednocześnie z wnioskiem o przywrócenie terminu dopełnić czynności, której nie wykonano w terminie, np. złożyć odwołanie.

Przykład 1

Pan Jan uległ wypadkowi i trafił do szpitala, w którym przebywał 3 tygodnie. Podczas jego pobytu w szpitalu listonosz próbował doręczyć decyzję naczelnika urzędu skarbowego. Ponieważ nie zastał adresata, pozostawił awizo, a po tygodniu – drugie. Nieodebrana przesyłka wróciła do urzędu skarbowego i była traktowana jako skutecznie doręczona. Po powrocie ze szpitala pan Jan ustalił, że została wydana w jego sprawie niekorzystna dla niego decyzja, ale termin na złożenie odwołania już upłynął. Może on w ciągu 7 dni od dowiedzenia się o decyzji złożyć wniosek o przywrócenie terminu na złożenie odwołania od niej. Powinien dołączyć do wniosku wypis ze szpitala potwierdzający czas pobytu w nim oraz odwołanie od decyzji.

Brak winy w niedotrzymaniu terminu 

Najtrudniejsze w skutecznym złożeniu wniosku o przywrócenie terminu jest uprawdopodobnienie, że niedotrzymanie terminu nastąpiło bez winy zainteresowanego. Organy podatkowe i sądy administracyjne są dość restrykcyjne przy ocenianiu tego warunku.

Jako przykłady okoliczności uzasadniających wniosek o przywrócenie terminu podaje się np. przerwę w komunikacji, nagłą chorobę, która nie pozwoliła na wyręczenie się inną osobą, powódź, pożar.

Według wyroku Sądu Administracyjnego we Wrocławiu z 8 marca 2017 roku o sygnaturze akt I SA/Wr 1536/16: "Do okoliczności faktycznych uzasadniających brak winy w uchybieniu terminu przez zainteresowanego zalicza się przykładowo przerwę w komunikacji, nagłą chorobę, która nie pozwoliła na wyręczenie się inną osobą, powódź, pożar. Chodzi tu zatem o okoliczności wyjątkowe, które uniemożliwiły dochowanie terminu."

W przypadku powoływania się na chorobę należy równocześnie uprawdopodobnić, że nie można było skorzystać z pomocy osób trzecich. Według wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego z 20 lutego 2018 r., sygn. akt II FSK 361/16: "Powołanie się wyłącznie na chorobę bez wskazania jej rodzaju i uprawdopodobnienia, że nie można było skorzystać z pomocy osób trzecich nie jest wystarczające."

Błąd pracownika sekretariatu, a wniosek o przywrócenie terminu podatkowego

Zdarza się, że niedotrzymanie terminu spowodowane jest błędem pracownika sekretariatu, który np. pomylił się przy wpisywaniu na otrzymanej korespondencji daty jej odbioru. A to od daty odbioru decyzji liczy się bieg 14-dniowego terminu na złożenie odwołania. Czy wtedy przedsiębiorca może uzasadnić wniosek o przywrócenie terminu błędem pracownika?

W orzecznictwie sądowym jest ugruntowane stanowisko, że osoba, która przy dokonywaniu jakiejś czynności procesowej posługuje się pełnomocnikiem, pracownikiem albo która powierza jej dokonanie komuś innemu na zasadzie zlecenia, ponosi pełną odpowiedzialność za działania i zaniechania tych osób. Odpowiada też za dobór pełnomocnika, pracownika, zleceniobiorcy. Ich błędy i zaniechania obciążają bezpośrednio tego, kto był zobowiązany do terminowego dokonania czynności. Zatem sam w sobie błąd pracownika sekretariatu nie jest wystarczającym powodem, żeby przywrócić termin.

Problemy z pamięcią

Zdarza się, że niedotrzymanie terminu było spowodowane odebraniem korespondencji przez osobę ze zdiagnozowanymi problemami z pamięcią, np. członka rodziny, który zapomniał przekazać przesyłkę adresatowi. Taka sytuacja uzasadnia przywrócenie terminu. Do wniosku o przywrócenie terminu należy wówczas dołączyć dokumentację medyczną potwierdzającą problemy z pamięcią.

Inaczej jednak wygląda sprawa, gdy pracodawca powierzy czynności związane z odbiorem korespondencji pracownikowi, o którym wie, że cierpi na chorobę skutkującą problemami z pamięcią. Według wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z 5 sierpnia 2011 r., sygn. t III SA/Wa 513/11:
"O ile pracownik sam nie ponosi winy z powodu niezdolności rozpoznania znaczenia swojego zaniechania albo działania, wywołanej np. chorobą, to jako zawinione uznać należy powierzenie takiemu pracownikowi tej ważnej procesowo, choć technicznie prostej czynności odnotowania właściwej daty odbioru przesyłki. Warunkiem uznania wyboru takiego pracownika za zawinioną przyczynę uchybienia terminu jest świadomość pracodawcy, że pracownik jest intelektualnie niesprawny."

Urlop przyczyną niedotrzymania terminu

Niedotrzymanie terminu może być spowodowane urlopem. Nie uzasadnia to jednak wniosku o przywrócenie terminu. W sprawie, w której spółka nie złożyła odwołania od decyzji, bo jeden członek zarządu zachorował, a drugi był w tym czasie na urlopie, sąd uznał, że nie są spełnione warunki do przywrócenia terminu. Urlop nie jest zdarzeniem nagłym ani niespodziewanym. Okolicznością obciążającą spółkę nie jest tu sam urlop pracownika. Urlop jest jego prawem, a pracodawca ma obowiązek go udzielić. Spółkę obciążało to, że miała taką strukturę i sposób reprezentacji, który doprowadził do tego, że gdy dwóch z trzech członków zarządu było nieobecnych, to nikt nie mógł skutecznie działać w imieniu spółki.


"Organizacja pracy w Spółce powinna zapewniać jej nieprzerwane działanie i prawidłową reprezentację na wypadek takich zdarzeń losowych jak pobyt w szpitalu jednego z członków zarządu. Korzystanie w tym czasie z urlopu wypoczynkowego przez drugiego członka zarządu, nawet jeśli był to urlop wypoczynkowy zaległy, świadczy o niefrasobliwości w układaniu bieżących spraw spółki" – uznał Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach w wyroku z 7 marca 2018 r. (sygn. akt III SA/GI 1071/17).

Działanie z najwyższą starannością

Żeby uprawdopodobnić brak winy w niedotrzymaniu terminu, nie wystarczy wykazanie braku winy umyślnej. Nawet ona (wywołana niedbalstwem) wystarczy, żeby odmówić przywrócenia terminu. O przywrócenie terminu może się starać ten, kto działał z najwyższą starannością, jednak dopełnienie czynności w terminie stało się niemożliwe z powodu trudnej do przezwyciężenia przeszkody, niezależnej od osoby zainteresowanej. Przy ocenie tej przesłanki należy brać pod uwagę obiektywny miernik staranności, jakiej można wymagać od strony należycie dbającej o swoje interesy.

Przywrócenie terminu nie jest więc możliwe, gdy strona dopuściła się choćby lekkiego niedbalstwa.

Uprawdopodobnienie to nie udowodnienie

Warunkiem przywrócenia terminu jest uprawdopodobnienie, że jego naruszenie było niezawinione. Nie trzeba tego udowodnić. Uprawdopodobnienie nie oznacza udowodnienia, nie musi dawać pewności, lecz tylko wiarygodność (prawdopodobieństwo) twierdzenia o jakimś fakcie.

Według wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Kielcach z 30 listopada 2017 r., sygn. akt I SA/Ke 575/17: "Ciężar wykazania, że istotnie zaistniała taka przeszkoda faktyczna, która wykluczyła możność terminowego dokonania czynności procesowej spoczywa na stronie, przy czym wystarczającym środkiem jest tutaj uprawdopodobnienie. Uprawdopodobnienie jest środkiem zwolnionym od ścisłych formalności, ale jego zadaniem jest przekonanie organu orzekającego o prawdziwości graniczącej niemalże z pewnością, co do formułowanych we wniosku o przywrócenie terminu twierdzeń. Aby uprawdopodobnić brak winy, strona postępowania winna uwiarygodnić stosowną argumentacją swoją staranność oraz fakt, że przeszkoda była od niej niezależna i istniała cały czas, aż do momentu wniesienia wniosku o przywrócenie terminu."