Domena internetowa w Urzędzie Patentowym – jak ją skutecznie chronić?

Nasz ekspert:
Artykuły autora

Wielkość tekstu:

W Urzędzie Patentowym RP rejestruje się znaki towarowe, wzory użytkowe i wynalazki w celu ochrony interesów majątkowych twórcy. Wielu przedsiębiorców zastanawia się jednak, czy domena internetowa w Urzędzie Patentowym jest możliwa do objęcia ochroną i czy adres strony WWW może być przedmiotem takiej samej ochrony, jak firmowe logo.

Ochrona prawna domeny internetowej

Każdy z nas korzysta z wielu różnych stron internetowych, często nie zastanawiając się nawet nad automatycznym wybieraniem adresu konkretnego portalu. To właśnie ten adres stanowi domenę internetową, która jest swoistego rodzaju identyfikatorem w sieci. Domena internetowa składa się z określonej nazwy oraz funkcjonalnej końcówki odnoszącej się najczęściej do kraju lub obszaru jej działania („.pl”, „.de”, „.uk”, „.eu”, „.com”). Domeny internetowe mogą przybierać różnorodne formy, podobnie jak chronione przez prawo oznaczenia tekstowe i graficzne. Czy taka cecha przesądza jednak o tym, że nazwa konkretnej strony internetowej może być zarejestrowana w polskim Urzędzie Patentowym?

Ochrona prawna domeny internetowej jest jak najbardziej możliwa, choć przedsiębiorcy nie muszą tego robić. Pamiętajmy jednak, że adres strony internetowej przedsiębiorstwa może być bardzo cenny, zwłaszcza gdy firma będzie się rozwijała i stawała coraz bardziej popularna. Ochrona oferowana przez Urząd Patentowy pozwala uniknąć naruszeń takiej nazwy w przyszłości przez konkurencję, często pozwala również na żądanie zapłaty odszkodowania od innego przedsiębiorcy, który w nieuczciwy sposób będzie chciał korzystać z cudzej domeny.

Przykład 1.

Ewelina prowadzi bardzo popularny sklep internetowy pod adresem „butydlaciebie.pl” i używa tej nazwy od kilku lat. Zadowolona z sukcesu nie pomyślała jednak o prawnej ochronie domeny internetowej. W tym samym czasie Marek, widząc potencjał nazwy, postanowił ją zabezpieczyć. Zgłosił do Urzędu Patentowego słowny znak towarowy „BUTY DLA CIEBIE” dla towarów w klasie obejmującej obuwie i odzież. Po zakończonej procedurze otrzymał świadectwo ochronne. 

Jakie będą skutki takiego działania dla Marka i Eweliny?

Mężczyzna dysponuje zarejestrowanym znakiem towarowym i ma teraz wyłączne prawo do posługiwania się tą nazwą w obrocie gospodarczym. Może skutecznie wezwać Ewelinę do zaprzestania używania nazwy „butydlaciebie.pl” w jej działalności handlowej, argumentując, że wprowadza ona klientów w błąd co do pochodzenia towarów (klienci mogą sądzić, że to jego sklep). Prawo do zarejestrowanego znaku towarowego, potwierdzone przez UP, jest silniejsze niż samo pierwszeństwo w rejestracji domeny u rejestratora. Ewelina, chcąc utrzymać swój biznes, może być zmuszona do zmiany nazwy i adresu strony.

Posiadanie prawa do nazwy prowadzonego przedsiębiorstwa nie oznacza automatycznej ochrony nazwy strony internetowej, która może być identyczna z oznaczeniem firmy. Adres strony internetowej jest bowiem czymś odrębnym od nazwy konkretnego przedsiębiorstwa. Może zatem dojść do sytuacji, w której firma (nazwa) przedsiębiorstwa jest chroniona prawnie, lecz strona internetowa o takim samym określeniu nie jest zabezpieczona w żadnym zakresie. Aby to zmienić, konieczne staje się złożenie wniosku o udzielenie ochrony prawnej na znak towarowy. W świetle prawa domena internetowa może podlegać rejestracji w Urzędzie Patentowym RP tylko jako znak towarowy w określonej formie słownej.

Wyrok Sądu Najwyższego z 11 grudnia 2013 roku (sygn. akt: IV CSK 191/13):

Wykorzystanie przez osobę trzecią oznaczenia (znaku towarowego) w domenie internetowej stanowi naruszenie prawa ochronnego na ten znak, jeżeli wywołuje niebezpieczeństwo wprowadzenia w błąd co do pochodzenia towaru (usługi) albo prowadzi do naruszenia funkcji reklamowej znaku (art. 296 ust. 1 Ustawy z 30 czerwca 2000 roku – Prawo własności przemysłowej).

Domena internetowa w Urzędzie Patentowym - czy warto ją rejestrować?

Nazwa strony internetowej może być zarejestrowana w Urzędzie Patentowym jako znak towarowy. Pomimo iż przedsiębiorcy nie mają prawnego obowiązku dokonywania takiej rejestracji, to warto zastanowić się nad tym rozwiązaniem. Pamiętajmy, że umowa z rejestratorem domen nie daje identycznej ochrony jak zarejestrowany znak towarowy. Rejestracja w Urzędzie Patentowym to dobry sposób zabezpieczenia się przed cybersquattingiem. Jest to proceder polegający na rejestrowaniu domen zawierających cudze znaki towarowe w celu ich późniejszej odsprzedaży właścicielowi marki po zawyżonej cenie lub w celu osiągania zysku z ruchu internetowego.

Przykład 2.

Firma „Kawka Szybka” ma zarejestrowany znak towarowy „KAWKA SZYBKA”. Jakiś cybersquatter rejestruje domenę „kawkaszybko.pl”. Dzięki posiadanemu świadectwu ochronnemu z Urzędu Patentowego „Kawka Szybka” może z łatwością wszcząć procedurę sporną (np. przed Sądem Polubownym ds. Domen Internetowych przy PIIT). W zdecydowanej większości takich spraw arbitraż orzeknie na korzyść właściciela zarejestrowanego znaku, zmuszając do cesji domeny. Bez rejestracji w UP, proces ten byłby długotrwały i niepewny.

Zarejestrowany znak towarowy pozwala na szybką walkę z podróbkami i naruszeniami na największych platformach internetowych. Daje również szansę na wspomniane wcześniej roszczenie odszkodowawcze. Wysokość żądanego odszkodowania ustala zawsze właściciel chronionej domeny. W przypadku dużych przedsiębiorstw kwoty te mogą być naprawdę wysokie.

Przykład 3.

Marcin dysponuje zarejestrowanym znakiem „Zdrowe Ziarno” dla ekologicznych kasz. Pewnego dnia zauważył, że na platformach zakupowych konkurent sprzedaje produkt pod łudząco podobną nazwą. 

Czy w tej sytuacji przedsiębiorca może podjąć jakieś kroki prawne?

Tak, wystarczy, że Marcin prześle do tych platform kopię świadectwa ochronnego swojego znaku. Platformy te, w ramach swoich programów ochrony marki, muszą usunąć ofertę naruszającą jego prawa, bez konieczności kosztownego i długotrwałego procesu sądowego – w praktyce dzieje się to bardzo szybko.

Rejestracja całej domeny internetowej lub tylko nazwy

Po ustaleniu, że kluczowa jest rejestracja nazwy w Urzędzie Patentowym jako znaku towarowego, pojawia się strategiczne pytanie: czy zgłaszać do ochrony sam element słowny (np. „EKOZIELNIK”) czy pełny adres domenowy (np. „www.ekozielnik.pl”)? Prawnicy patentowi w większości przypadków doradzają rejestrację samego słownego znaku towarowego (czyli nazwy bez przedrostka „www” i rozszerzenia „.pl”, „.com” itd.). Ta strategia jest lepsza, ponieważ zapewnia najszerszy możliwy zakres ochrony i jest najbardziej elastyczna w obliczu dynamicznie zmieniającego się świata cyfrowego. Co więcej, minimalizujemy w ten sposób szansę na odrzucenie wniosku rejestracyjnego przez Urząd Patentowy. Pełna ochrona (uwzględniająca przedrostki i rozszerzenia internetowe) jest w Polsce raczej rzadko spotykana. Urząd Patentowy uznaje elementy takie jak „www.” i rozszerzenia „.pl” czy „.com” za techniczne, opisowe i pozbawione zdolności odróżniającej. Nie służą one do identyfikacji konkretnego pochodzenia towarów, lecz jedynie informują, że oferta dostępna jest w internecie. Dlatego zgłaszanie ich do ochrony jest zbędne, bo Urząd Patentowy i tak nie przyzna na nie wyłączności. Ochrona w praktyce sprowadza się więc i tak do konkretnych nazw.

Rejestracja samego słowa (np. „EKOZIELNIK”) daje właścicielowi wyłączne prawo do używania tej nazwy w obrocie gospodarczym, niezależnie od tego, w jaki sposób zostanie ona wykorzystana w internecie. Zarejestrowany znak słowny „EKOZIELNIK” chroni przed konkurentem używającym domeny „ekozielnik.com”, „ekozielnik.eu”, a nawet „ekozielnik.sklep.pl”. Chroni również przed myląco podobnymi nazwami w mediach społecznościowych czy na etykietach produktów. Gdyby przedsiębiorca zarejestrował tylko „www.ekozielnik.pl”, ochrona mogłaby być w sporze interpretowana jako węższa, co zmuszałoby do dublowania zgłoszeń dla każdej kolejnej końcówki, a to jest niepotrzebnym kosztem i biurokracją.

Istnieją jednak nieliczne, strategiczne wyjątki, kiedy warto rozważyć zgłoszenie do Urzędu Patentowego pełnego adresu domenowego lub nazwy domeny w formie słowno-graficznej:

  • jeżeli pełna domena, wraz z rozszerzeniem, jest już tak utrwalona i renomowana w świadomości konsumentów, że stała się niemal ikoniczną marką samą w sobie, jej zgłoszenie może być dodatkowym zabezpieczeniem. Przykładem są duże portale, w przypadku których rozszerzenie TLD jest nieodłącznym elementem tożsamości;
  • jeżeli nazwa konkretnej domeny jest zawsze prezentowana w bardzo charakterystycznej, wyjątkowej szacie graficznej (specjalna czcionka, unikatowe kolory, nietypowy układ graficzny), warto zarejestrować ją jako znak słowno-graficzny. W takim przypadku chroniony będzie ten konkretny wizualny sposób przedstawienia nazwy. Chroni to markę przed konkurentem, który mógłby użyć identycznej nazwy, ale celowo upodabniającej się graficznie do brandu konkretnego przedsiębiorcy, by wywołać mylne skojarzenie.

Podsumowanie

Domena internetowa jest narzędziem, a nie prawem własności przemysłowej. Urząd Patentowy nie zarejestruje adresu strony internetowej jako patentu. Zamiast tego potraktuje element słowny jako znak towarowy, który chroni daną markę na rynku, w tym – co kluczowe – również przed odebraniem domeny lub używaniem łudząco podobnych adresów przez konkurencję. Dla każdego przedsiębiorcy działającego w Internecie rejestracja nazwy jako znaku towarowego w Urzędzie Patentowym jest priorytetem, który powinien wyprzedzać budowę strony internetowej. To najsilniejsza tarcza chroniąca cyfrową tożsamość przedsiębiorcy.

Artykuły
Brak wyników.
Więcej artykułów
Wzory
Brak wyników.
Więcej wzorów