Poradnik Przedsiębiorcy

Dlaczego rolnicy nie chcą „Piątki dla zwierząt”?

Kiedy we wrześniu 2020 r. postanowiono znowelizować Ustawę o ochronie zwierząt – wśród wielu grup zawrzało. Warto sprawdzić które aspekty noweli są najbardziej problematyczne dla rolników, osób zajmujących hodowlą zwierząt czy przedstawicieli branży mięsnej.

Obecnie najbardziej znanym aktem prawnym dotyczącym ochrony zwierząt jest ustawa o ochronie zwierząt z 1997 r. Kontrowersje wokół projektu nowelizacji ustawy o ochronie zwierząt, jakie pojawiły się dotyczą między innymi sporu o zakaz hodowli zwierząt na futra i ograniczenia uboju rytualnego jedynie dla potrzeb lokalnych wspólnot żydowskich. 

Podnosi się również, że proponowane zmiany także wprowadzają do ustawy nowe przepisy, które mają istotny wpływ na działanie organizacji pro zwierzęcych. Generalnie pomysł nowelizacji spowodował spore poruszenie i konflikty, nie tylko wewnątrzpartyjne, ale doszło do wzburzenia rolników, którzy sięgnęli po narzędzie strajku, aby zwrócić na siebie i swoje postulaty uwagę. Rolnicy blokowali krajowe drogi, główne trasy w miastach lub ronda. Pikiety odbyły się także pod biurami poselskimi, wszystko po to, aby zaniechano procesu legalizacyjnego. 

Główne założenia projektu nowelizacji ustawy o ochronie zwierząt 

Omawiany projekt zawierał 5 głównych zmian (tzw. „Piątka dla zwierząt). Nie mniej, modyfikacji w ustawie jest o wiele więcej o to przykładowe:

  • Wprowadzenie zakazu hodowli zwierząt futerkowych w celu pozyskania z nich futer, z wyjątkiem królika.

  • Całkowity zakaz wykorzystywania zwierząt w celach rozrywkowych i widowiskowych, w czym mieści się wykorzystywanie zwierząt w działalności cyrków.

  • Ograniczenie uboju rytualnego w Polsce.

  • Zwiększenie kompetencji organizacji pozarządowych w zakresie ochrony zwierząt i umożliwienie asysty policji przy odbieraniu źle traktowanych zwierząt, możliwość wytaczania powództwa w sprawie o ochronę zwierzęcia. 

  • Zakaz trzymania zwierząt na uwięzi w sposób stały, a tymczasowe trzymanie na uwięzi będzie dopuszczone w przypadku uwięzi o minimalnej długości 6 metrów, zapewniające zwierzęciu korzystanie z powierzchni, co najmniej 20 metrów kw.

  • Zakaz stosowania kolczatek przy tymczasowym trzymaniu zwierząt na uwięzi.

  • Częstsze kontrole dla schronisk, a inspekcji weterynaryjnej nadać prawo do nakładania mandatów i zakończyć w ten sposób trzymanie zwierząt w schroniskach w złych warunkach

  • Wprowadzenie jednolitej definicji kojca, wraz z minimalnymi wymiarami i standardem technicznym.

  • Utworzenie Rady ds. zwierząt przy ministrze właściwym ds. rolnictwa. "Zadaniem Rady będzie analiza i monitorowanie stanu ochrony zwierząt realizowane m.in. przez coroczną publikację sprawozdania w zakresie dobrostanu zwierząt" – zaznaczono w projekcie ustawy. 

  • Określenie miejsca i sposobów przetrzymywania, hodowli, prezentowania zwierząt wykorzystywanych do celów filmowych, sportowych.

Czego oczekują strajkujący 

Przede wszystkim strajkujący rolnicy obawiają się o swoje gospodarstwa, czyli o to, że nie będą mogli już się utrzymać. W związku z powyższym mając także na uwadze światową pandemię COVID-19, apelują o zaprzestanie prac legislacyjnych. Zdaniem strajkujących sposób, w jaki zostały narzucone proponowane zmiany tj. bez żadnych konsultacji, bez jawnych dla wszystkich zapisów, do których konkretne branże i ich przedstawiciele a także samo Ministerstwo Rolnictwo i Rozwoju Wsi może się odnieść, czy wyrazić swoje obawy i przedstawić własny punkt widzenia - jest niedopuszczalny.

Przedstawiciele branży zajmującej się wyrobem mięsa podczas protestów podnosili, że zapisy w projekcie ustawy ograniczający ubój rytualny wpłynie negatywnie na gospodarkę pod różnymi wglądami, m.in. spowoduje on likwidację miejsc pracy, pozbawienie dostępności do rynków eksportowych a także spory spadek dochodów wytwórców żywności oraz hodowców. 

W tym przedmiocie opowiedzieli się także, ci ostatni, podnosząc, że odsunięcie ich od hodowania zwierząt z przeznaczaniem na futra jest niepotrzebne i nie jest to korzystne dla całej gospodarki. Hodowcy stoją na stanowisku konieczności zagwarantowania odszkodowań, jakie otrzymali inni hodowcy w Europie. Pojawiają się także głosy, że przepis ograniczający ubój rytualny wyłącznie do potrzeb krajowych związków wyznaniowych jest niezgodny z prawem krajowym i europejskim. Wśród przeciwników projektowanych zmian, usłyszeć można także głosy, że promowane zmiany niosą negatywne skutki nie tylko dla poszczególnych gospodarstw, ale także dla budżetu państwa. Gdyby porównać wartość eksportu mięsa za granicę, w tym w szczególności eksport wołowiny to jest to spory ładunek finansów, który realnie przekłada się na wpływy do budżetu państwa.

Wielowymiarowy problem

Jak każdy problem zawsze powinien być rozpatrywany przez pryzmat wielu grup społecznych. Oczywiście znalezienie rozwiązania, które wszystkim by odpowiadało, jest prawie niemożliwe.

Rząd przekonuje, że działalność gospodarcza nie może iść w parze z realnym cierpieniem zwierząt, a potrzeba humanitarnego traktowania zwierząt jest naturalnym obowiązkiem człowieka.
Również przedstawiciele organizacji zajmujących się ochroną zwierząt, głoszą swoje racje wobec tego projektu. Dla środowisk tych wprowadzenie zakazu hodowli na futra, wynika z zasad humanitaryzmu, które należy w końcu stosować także do zwierząt. Podnoszone jest, że ubój rytualny stanowi politykę okrucieństwa wobec zwierząt i w rzeczywistości grupy te domagają się nie tylko ograniczenia tego procederu, ale jego całkowitego zakazu. Wśród organizacji społecznych walczących o prawa zwierząt, pojawił się także głos, że nowelizacja nie do końca ich satysfakcjonuje, albowiem nie uwzględniono w całości postulatu zintensyfikowania roli organizacji społecznej, która musi współpracować z funkcjonariuszami przy odbieraniu zwierząt.

Konieczny kompromis

W wyniku ogólnopolskich strajków, choć także zachowań parlamentarnych, które pojawiły się w tle głosowań projektodawcy zaproponowali zmiany w projekcie ustawy o ochronie zwierząt między innymi dotyczyły one przesunięcia terminu wejścia w życie przepisów dotyczących uboju rytualnego i ferm zwierząt futerkowych, tzn. zaproponowane pierwotnie zmiany mały zostać utrzymane, ale nastąpiłoby opóźnienie w czasie wejścia przepisów w czasie. Obiecano także stworzenie mechanizmów odszkodowawczych, ale bez konkretnych rozwiązań - jak na razie oraz powołanie Państwowej Inspekcji Ochrony Zwierząt, która jako jedyna będzie miała prawo do weryfikowania sposobu hodowli i traktowania zwierząt.

W dalszym ciągu takie rozwiązania nie satysfakcjonują strajkujących, co może mieć przełożenie dla kontynuacji strajków. Prace nad nowym projektem trwają, nie wiadomo czy zostaną zakończone jeszcze w 2020 r.

Podstawa prawna:

  1. Ustawa z dnia 21 sierpnia 1997 r. o ochronie zwierząt, Dz.U.2020.638.

  2. Projekt z dnia 11.09.2020 r. Ustawy z dnia ...o zmianie ustawy o ochronie zwierząt oraz niektórych innych ustaw, Druk nr 597.

Materiał opracowany przez zespół „Tak Prawnik”.

Właścicielem marki „Tak Prawnik” jest BZ Group Sp. z o.o.