Poradnik Przedsiębiorcy

Kolacje biznesowe czasem mogą być kosztem

Jednym z rozwiązań stosowanych przez przedsiębiorców w celu zawierania kontraktów jest organizowanie obiadów i kolacji biznesowych. Wątpliwości powstają jednak, kiedy nadchodzi moment rozliczenia wydatków z nimi związanych, ponieważ bardzo często w orzecznictwie sądowym oraz interpretacjach podatkowych były uznawane za koszty reprezentacji. Jednak odmiennego zdania jest Naczelny Sąd Administracyjny (II FSK 702/11) twierdząc, że posiłki biznesowe nie wiążą się z poprawą wizerunku podatnika, tylko przychodem przedsiębiorstwa. Przez wzgląd na to mogą one zostać uznane za koszty podatkowe.

Uzasadniając swój wyrok, NSA podkreślał, że w każdej sprawie należy indywidualnie badać czy dane wydatki są kosztem podatkowym, czy kosztem reprezentacji. W związku z tym nie może wydać uchwały definiującej jednoznacznie pojęcie kosztów reprezentacji, która byłaby wspólna dla wszystkich spraw.

W przedstawionym przez sąd stanie faktycznym podatnik - wnioskodawca zaskarżył Izbę Skarbową w Katowicach do gliwickiego WSA za interpretację wydaną w sprawie wydatków poniesionych na spotkania biznesowe z kontrahentami w restauracjach oraz cateringu organizowanego dla nich w siedzibie spółki. Zdaniem Izby zakup posiłków i napojów stanowi koszt reprezentacji, który ustawowo nie może zostać uznany za koszt podatkowy. Przedsiębiorca tłumaczył się tym, że jeżeli kolacja biznesowa miałaby świadczyć o reprezentacji, to wówczas wiązałaby się z okazałością i wystawnością. Natomiast jego zdaniem spotkania biznesowe nie miały na celu kreowania wizerunku, lecz doprowadzenie do podpisania kontraktu.

Gliwicki WSA oddalił skargę podatnika orzekając, że reprezentacja nie może być rozpatrywana tak, jak jest to określone w słowniku języka polskiego. Według niego zgodna z przepisami definicja tego pojęcia to wszelkie działania związane z tworzeniem wizerunku przedsiębiorcy, utrzymywaniem dobrych relacji z kontrahentami, które nie są niezbędne dla osiągnięcia przychodu, ale w tym pomagają.

W efekcie wnioskodawca zaskarżył ten wyrok do NSA, który rozpatrując tę sprawę stwierdził, że nie wyda odpowiedniej uchwały. Postanowił wydać wyrok w powiększonym składzie siedmiu sędziów, w którym uznał, że nie zawsze usługi gastronomiczne świadczone kontrahentom są kosztem reprezentacji. Inaczej w przypadku, gdy przyczyniają się do kreowania wizerunku przedsiębiorcy, a nie są ściśle związane z jego przychodem.

Powyższy wyrok, chociaż nie jest wiążący w stosunku do wszystkich składów sędziowskich NSA i sądów administracyjnych, może być wyznacznikiem przy rozstrzyganiu podobnych problemów w przyszłości.

Z dotychczasowych wyroków zapadających za sprawą NSA wynika, że część składów sędziowskich uznawała za prawidłowe stanowiska przedsiębiorców twierdzących, że wydatki poniesione na organizację obiadów biznesowych były wiążące przy negocjacjach handlowych. W efekcie zmierzały do podpisania umowy z danym kontrahentem. Jednak można spotkać się również z opinią, że świadczą o kreowaniu i utrwalaniu pozytywnego wizerunku przedsiębiorstwa, zatem zgodnie z wykładnią prawa powinny być uznane za reprezentację, która w konsekwencji nie stanowi kosztu podatkowego.