Poradnik Przedsiębiorcy

Rewolucja w zasiłkach chorobowych - ZUS będzie wyliczał świadczenia!

W planie rozwoju na kolejne lata Zakład Ubezpieczeń Społecznych przyjął założenie o przejęciu rozliczeń składek od płatników. Jednakże na tym nie koniec. ZUS chce zająć się również wyliczaniem wysokości świadczeń za czas choroby i macierzyństwa. Na czym ma polegać rewolucja w zasiłkach? O tym poniżej!

Ambitny plan rozwoju ZUS

Na początku października pojawiły się informacje na temat planu rozwoju ZUS w latach 2021–2023. Wśród nich powstała propozycja przejęcia przez Zakład obowiązków płatników związanych z rozliczaniem składek za zgłoszone osoby ubezpieczone.

„Zmiany, jakie zaproponujemy w najbliższych latach, oznaczają prawdziwą rewolucję dla 2,7 mln przedsiębiorców i 16 mln ubezpieczonych. Chcemy odciążyć biznes i przejąć od firm rozliczanie składek na ubezpieczenia społeczne” – mówi prezes ZUS.

Nie tylko rozliczenie składek, lecz także rewolucja w zasiłkach

Eksperci mają wątpliwości co do tego, jak miałyby powyższe rozliczenia wyglądać. Wynikają one głównie z tego, że obecnie ZUS ma problem z ujednoliceniem interpretacji przepisów między poszczególnymi oddziałami. Co więcej, w przypadku wypłat świadczeń chorobowych ważne są zapisy w wewnętrznych regulaminach pracy czy też umowach z pracownikami. To na ich podstawie ustala się bowiem wysokość wypłaconych zasiłków. Zatem aby poprawnie wyliczyć wartość, którą należy wypłacić pracownikowi, ZUS musiałby posiadać informację na temat przepisów obowiązujących w zakładzie pracy. Oznacza to, że rewolucja w zasiłkach musiałaby być wsparta uproszczeniem przepisów.

Zaproponowane rozwiązanie ma znacznie przyspieszyć wypłatę świadczeń w razie choroby i macierzyństwa. Jednakże pomysł wiąże się nie tylko z dużym ułatwieniem dla firm. ZUS w tym przypadku będzie mógł narzucać własne interpretacje przepisów ubezpieczeniowych. Do tej pory mógł to robić jedynie w czasie kontroli, teraz to płatnicy będą mogli reklamować wyliczenia urzędników.

Na stronie Rzeczpospolitej pojawiła się opinia, jaką wydała prof. Gertruda Uścińska, w której możemy przeczytać:

„Dzięki automatyzacji rozliczeń to ZUS, a nie płatnik składek, będzie ustalać obowiązek ubezpieczeń społecznych i wysokość podstawy wymiaru składek oraz generować dokumenty rozliczeniowe. Co miesiąc przedstawi przedsiębiorcy informację o ustalonej przez ZUS podstawie wymiaru składek dla każdego ubezpieczonego – z uwzględnieniem danych z systemu e-ZLA – oraz wysokości należnych do zapłaty składek. Status nowej osoby zatrudnionej, stałe składniki jej wynagrodzenia i ich wysokość, a także tytuł do ubezpieczeń i rodzaje ubezpieczeń, jakim będzie podlegała, ZUS uzyska z e-wywiadu z płatnikiem, z już posiadanych danych oraz z innych urzędów i instytucji. Informacje o zmiennych składnikach wynagrodzenia ZUS będzie pozyskiwał na bieżąco przez interfejs wymiany danych z systemu kadrowo-płacowego firmy. W razie wątpliwości przewidujemy szybką procedurę reklamacyjną”.

Z powyższego wynika, że w dalszym ciągu płatnicy będą zobowiązani do przekazywania informacji do ZUS, a Zakład będzie je przenosił na deklaracje, zmniejszając przy tym ryzyko błędów i nadużyć.

Przedstawione rozwiązania są bardzo ciekawe, jednak pojawia się co do nich wiele wątpliwości. Rewolucja w zasiłkach jest możliwa, ale konieczne jest wówczas uproszczenie przepisów ubezpieczeniowych.