Poradnik Przedsiębiorcy

Zakaz handlu w niedzielę - zmiany w 2020 roku

Zakaz handlu w niedzielę – temat ten dzieli Polaków już od przeszło dwóch lat. Jedni uważają, że to nieludzkie zmuszać pracowników do pracy w dniu, kiedy wszyscy inni odpoczywają i spędzają czas wolny z rodziną. Drudzy zaś, że zakaz pracy w niedzielę dotyka jedynie pracowników pracujących na umowach o pracę, a co za tym idzie – tracą oni możliwość „podwojenia” swojego wynagrodzenia za ten dzień oraz uzyskania dnia wolnego w ciągu tygodnia (który mogliby wykorzystać na załatwienie spraw w urzędzie czy wizytę u lekarza). Zazwyczaj zaś najgłośniej swoje poglądy wykrzykują ci, którzy nigdy nie pracowali w takim systemie i nie zajrzeli do Kodeksu pracy.

Jakie są faktyczne realia pracy w niedzielę w sektorze handlowym? Dzisiaj jest to już mało istotne, gdyż Ustawa o ograniczeniu handlu w niedziele i święta oraz w niektóre inne dni (dalej jako ustawa o ograniczenia handlu w niedzielę) wprowadziła zakaz handlu w niedzielę. W 2020 roku niedziel handlowych jest tylko siedem, w 2021 roku zakaz ten ma natomiast objąć już wszystkie. Oczywiście, jak to bywa w przypadku tak „drastycznych” zmian, poszkodowanymi są jedynie przedsiębiorstwa i pracownicy, którzy działają całkowicie legalnie, tj. funkcjonują na podstawie umów o pracę oraz nie wprowadzają iluzorycznych działalności na potrzebę możliwości skorzystania z wyłączeń ustawowych.

Kogo dotyczy zakaz handlu w niedzielę?

Aby dokładnie zobrazować istotę zakazu handlu w niedzielę i święta, należy wyjaśnić dwie kwestie – jakie rodzaje podmiotów prowadzących działalność uznawane są za placówki handlowe oraz jakie czynności są zakazane przez ustawę?

Pierwszą kwestię reguluje art. 3 pkt 1) ustawy o ograniczeniu handlu w niedzielę. Zgodnie z tym przepisem zakaz handlu dotyczy placówek handlowych, jeżeli praca jest w tej placówce wykonywana przez pracowników lub zatrudnionych. W myśl ustawy placówkami handlowymi są w szczególności:

  • sklep;

  • stoisko;

  • stragan;

  • hurtownia;

  • skład węgla;

  • skład materiałów budowlanych;

  • dom towarowy;

  • dom wysyłkowy;

  • biuro zbytu.

Kolejno należy odnieść się do art. 5 omawianej ustawy. Przepis ten określa czynności, jakie są zakazane ustawowo. W niedziele i święta w placówkach handlowych zakazane są:

  • handel i wykonywanie czynności związanych z handlem;

  • powierzanie pracownikowi lub zatrudnionemu wykonywania pracy w handlu oraz wykonywania czynności związanych z handlem.

Kiedy zrobimy zakupy w niedzielę w roku 2020?

Rok 2020 nie rozpieszcza klientów pod względem niedziel handlowych. Od momentu wprowadzenia ustawy ograniczenia handlu w niedzielę mijają już trzy lata, co też oznacza, że bieżący rok kalendarzowy jest ostatnim, kiedy zakupy w niektóre niedziele i święta będą w ogóle możliwe.

W 2020 roku zakupy można wykonać w dniu:

  • 26 stycznia;

  • 5 kwietnia;

  • 26 kwietnia;

  • 28 czerwca;

  • 30 sierpnia;

  • 13 grudnia;

  • 20 grudnia.

Mimo że o wyłączeniach spod zakazu handlu będzie poniżej, w tym miejscu warto zwrócić uwagę, że zakaz handlu w placówkach handlowych w przyszłości może nie obejmować miejscowości turystycznych. Ministerstwo Pracy, Rodziny i Polityki Społecznej pracuje nad nowelizacją ustawy, która uregulowałaby wyłączenia nie ze względu na rodzaj działalności, a na jej obszar. I tak spod zakazu wyjęte byłyby te regiony, gdzie jedną z ważniejszych gałęzi gospodarczych jest turystyka (np. tereny nadmorskie czy górskie). Zgodnie z projektem ministerstwa na całkowitym zakazie stracić mogą nie tylko sklepikarze w miejscowościach turystycznych, ale również turyści i cała turystyka. Turyści z zagranicy zakaz handlu w niedzielę mogą odbierać negatywnie, co może skutkować tym, że nie pojawią się już więcej w naszym kraju.

Katalog wyłączeń spod zakazu handlu w niedzielę

Katalog wyjątków, których nie dotyczy omawiany zakaz, został uregulowany w art. 6 ustawy o ograniczeniu handlu w niedzielę. Katalog ten jest bardzo rozbudowany, dotyczy aż 32 przypadków. Jedne z nich są wręcz oczywiste, jak apteki, inne mocno kontrowersyjne, jak chociażby stacje paliwowe oraz placówki pocztowe.

Najwięcej dyskusji dotyczy właśnie stacji paliw oraz placówek pocztowych, gdyż dają one duże pole do manipulowania regulacji ustawy. Stacje paliwowe oprócz sprzedaży paliw w przeważającej liczbie przypadków zajmują się również handlem przeróżnego rodzaju asortymentu – od artykułów spożywczych, przez alkohole, po artykuły motoryzacyjne. Póki co wystarczy, że dany przedsiębiorca spełnia warunki prowadzenia omawianej działalności i może „handlować” do woli.

Należy jednak podkreślić, że niewystarczające jest zlokalizowanie placówki handlowej w pobliżu stacji paliw, nawet jeśli właścicielem obu obiektów jest jeden podmiot. Działalność handlowa jest możliwa tylko w tej części stacji, która funkcjonalnie została przeznaczona do sprzedaży paliw, a dodatkowo jest obiektem budowlanym spełniającym warunki przewidziane w przepisach dotyczących warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać bazy i stacje paliw płynnych, w obrębie którego dokonywana jest sprzedaż produktów naftowych.

Kolejne kontrowersje budzą placówki pocztowe, głównie z tego względu, że Poczta Polska nigdy nie działała w niedziele i święta, dzisiaj zaś zarówno ona, jak i inne podmioty o tożsamym rodzaju działalności mogą w te dni prowadzić handel. Głównym problemem w tej materii, podnoszonym przez działaczy politycznych oraz media, jest funkcjonowanie sieci sklepów Żabka. Zgodnie z ustawą Prawo pocztowe placówka pocztowa oznacza jednostkę organizacyjną operatora pocztowego lub agenta pocztowego, w której można zawrzeć umowę o świadczenie usługi pocztowej lub która doręcza adresatom przesyłki pocztowe lub wyodrębnione i oznaczone przez operatora pocztowego miejsce, w którym można zawrzeć umowę o świadczenie usługi pocztowej lub odebrać przesyłkę pocztową. Problem polega na tym, że „Żabki” celująco wpisują się w powyższą definicję, mimo że usługi pocztowe stanowią niewielki procent całej ich działalności. W związku z powyższym ustawodawca zapowiedział powstanie nowych regulacji, które miałyby uzależniać możliwość prowadzenia danej placówki od rodzaju przeważającej działalności podmiotu. Nowe brzmienie przepisów ma nie pozwalać na działalność w niedziele sklepów usługowych świadczących usługi pocztowe jedynie uzupełniająco.

Uprzywilejowanie branży rolniczej i turystycznej

Branża rolnicza i turystyczna dosyć dobrze oparła się wprowadzonym zakazom. Zakaz handlu w niedziele i święta w branży rolniczej nie obowiązuje w przypadku:

  • rolniczego handlu detalicznego w rozumieniu Ustawy o bezpieczeństwie żywności i żywienia;

  • w okresie od 1 czerwca do 30 września w placówkach prowadzących handel wyłącznie maszynami rolniczymi i częściami zamiennymi do nich;

  • placówek prowadzonych przez podmioty nabywające towary na terenie rolno-spożywczych rynków hurtowych;

  • placówek handlowych prowadzących wyłącznie skup zbóż, buraków cukrowych, owoców, warzyw oraz mleka surowego;

  • w centrach pierwszej sprzedaży ryb, sprzedaży ryb z burty, w gospodarstwach rybackich i placówkach handlowych zajmujących się odbiorem produktów rybołówstwa i handlem tymi produktami.

Z kolei w przypadku branży turystycznej placówki handlowe mogą być otwarte w niedziele i święta w:

  • zakładach hotelarskich;

  • zakładach prowadzących działalność w zakresie kultury, sportu, oświaty, turystyki i wypoczynku;

  • na dworcach, w portach i przystaniach – w zakresie związanym z bezpośrednią obsługą podróżnych;

  • na lotniskach i w strefach wolnocłowych;

  • środkach transportu, na statkach, w tym również morskich statkach handlowych.

Po wejściu ustawy o ograniczenie handlu w niedzielę problem pojawił się w przypadku galerii handlowych znajdujących się przy dworcach kolejowych i autobusowych. Zgodnie ze stanowiskiem Państwowej Inspekcji Pracy wspomniane galerie handlowe nie mogą być otwarte. Wyłączenie dotyczy jedynie mniejszych placówek handlowych znajdujących się bezpośrednio w budynku dworca, np. kioski „Ruchu” czy sklepy spożywcze typu convenience. 

Przeważająca działalność wyłączona spod ustawy a zakaz handlu

Część ze wspomnianych 32 wyjątków dotyczy podmiotów, w przypadku których możliwość prowadzenia działalności w niedziele jest uzależniona od ich przeważającej działalności. Wymóg ten dotyczy placówek handlowych, w których przeważająca działalność polega na handlu:

  • kwiatami;

  • pamiątkami lub dewocjonaliami;

  • prasą;

  • biletami komunikacji miejskiej;

  • wyrobami tytoniowymi;

  • kuponami gier losowych i zakładów wzajemnych;

  • wyrobami piekarniczymi i cukierniczymi w przypadku piekarni, cukierni i lodziarni;

  • w placówkach handlowych, w których przeważa działalność gastronomiczna;

  • na terenie rolno-spożywczych rynków hurtowych prowadzonych przez spółki prawa handlowego, których przeważająca działalność polega na wynajmie i zarządzaniu nieruchomościami na użytek handlu hurtowego artykułami rolno-spożywczymi.

W przypadkach powyższych działalności znaczenie ma treść wpisów do krajowego rejestru urzędowego podmiotów gospodarki narodowej, tj. REGON-u. Przy czym to przedsiębiorca decyduje, jaki rodzaj działalności wskaże jako przeważający. W praktyce jednak PIP tego nie kontroluje, co pozwala wielu przedsiębiorcom na niewielkie „naginanie” zasad.

Zakaz handlu w niedzielę a ochrona życia i zdrowia

Omawiane w niniejszym akapicie wyjątki od zakazu są najmniej dyskusyjne. Ich konieczność jest wręcz oczywista. Dotyczą bowiem sfery związanej z ochroną zdrowia i życia ludzi oraz zwierząt. Zgodnie z art. 6 ustawy handel jest możliwy w:

  • aptekach i punktach aptecznych oraz hurtowniach farmaceutycznych;

  • placówkach handlowych mieszczących się na terenie szpitali;

  • placówkach handlowych mieszczących się w lecznicach dla zwierząt;

  • placówkach handlowych mieszczących się w obiektach infrastruktury krytycznej oraz na terenach jednostek penitencjarnych i wojskowych.

Poniższe wyjątki nie dotyczą bezpośrednio ochrony zdrowia i życia, ale można je z nimi łączyć. Zakaz pracy i handlu w niedziele i święta nie obejmuje również:

  • zakładów pogrzebowych;

  • placówek handlowych zajmujących się sprzedażą kwiatów, wiązanek, wieńców i zniczy przy cmentarzach.

Zakaz nie obejmuje działalności internetowej

Wyłączenie od omawianego zakazu handlu obejmuje także sklepy internetowe. Do tej grupy przedsiębiorców należy również dodać firmy zajmujące się handlem towarami za pośrednictwem automatów.

Powyższe rozbudziło kreatywność przedsiębiorców, wskutek której powstał pomysł tzw. showroomów, czyli sklepów otwartych jedynie dla celów obejrzenia towaru i dokonywania zakupów przez internet. Pomysł ten szybko upadł, gdyż PIP wydał stanowisko, zgodnie z którym taka działalność jest nielegalna, gdyż działalność sklepu internetowego może opierać się wyłącznie na sprzedaży na odległość, bez bezpośredniego kontaktu z klientem. Dopuszczalne jest jednak funkcjonowanie punktów odbioru towaru sprzedanego przez internet.

Handel prowadzony przez właściciela obiektu a zakaz handlu

Ostatnim wyjątkiem jest prowadzenie handlu w placówkach, w których sprzedaż jest prowadzona samodzielnie przez przedsiębiorcę. Właścicielowi takiego sklepu może pomagać rodzina. Działalność takiego punktu może opierać się na systemie, zgodnie z którym w tygodniu pracują pracownicy, a jedynie w niedzielę sprzedażą zajmuje się bezpośrednio właściciel lub członkowie jego rodziny.

Zakaz handlu w niedzielę – podsumowanie

Zakaz handlu w niedzielę zdaje się być drażliwym tematem. Jedni zawzięcie bronią zakazu, argumentując go zdrowiem i dobrem rodziny pracowników, inni uważają, że jest pozbawiony logiki i wyrządza więcej szkód niż robi dobrego.

Niezależnie od tego, po której stronie się nie opowiedzieć, pewne jest to, że na omówionym zakazie korzysta niewiele osób. Owszem, ograniczenie w handlu spowodowało, że galerie handlowe i supermarkety przestały funkcjonować w niedziele, dzięki czemu mali przedsiębiorcy mogą zarobić, jednakże nie taki był zamysł ustawy. Skorzystać mieli na nim „wyzyskiwani” pracownicy wielkich korporacji handlowych. Natomiast prawda jest taka, że pracownicy ci stracili możliwość „dorobienia” do pensji dzięki pracy w święta, stracili możliwość uzyskania wolnego dnia w tygodniu w zamian za pracę w niedzielę, a niektórzy stracili nawet pracę, gdyż sklepy nie potrzebowały już tak wielu pracowników.