Poradnik Przedsiębiorcy

35 dni urlopu wypoczynkowego dla pracowników

Co jakiś czas wraca temat zwiększenia limitów urlopów wypoczynkowych dla pracowników. W poprzednich latach była propozycja ujednolicenia urlopu dla wszystkich pracowników do 26 dni, w tym roku OPZZ zaproponowało aż 35 dni urlopu. Czy taka opcje jest realna?

Ile  obecnie wynosi urlop wypoczynkowy?

Na ten moment wymiar urlopu wypoczynkowego pracownika zależny jest od jego stażu pracy. Jeśli osoba zatrudniona na podstawie umowy o pracę ma staż wynoszący co najmniej 10 lat, wówczas przysługuje jej 26 dni urlopu wypoczynkowego. W sytuacji, gdy staż jest niższy niż 10 lat, roczny limit płatnego wypoczynku wynosi 20 dni.

Ważne jest, że do stażu urlopowego wliczają się nie tylko lata pracy, ale również to, jakie wykształcenie ma pracownik

Skąd pomysł na 35 dni urlopu?

Zgodnie z informacjami, jakie przedstawiają pomysłodawcy 35 dni urlopu, wydłużenie urlopu do 7 tygodni jest podyktowane tym, że Polacy długo pracują. Jak możemy przeczytać na stronie OPZZ, według raportów Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju jesteśmy w czołówce najbardziej zapracowanych narodów na świecie:

Według danych OECD jesteśmy jednym z najbardziej zapracowanych narodów Europy i świata. Pracujemy rocznie ponad 300 godzin więcej niż Brytyjczyk i prawie 400 godzin ponad średnią w Niemczech. Coraz więcej czasu, także swojego prywatnego, poświęcamy na wykonywanie obowiązków i zadań służbowych.

Propozycja zwiększenia liczby dni płatnego wypoczynku mogłaby przynieść długofalowe korzyści, jak np. wzrost efektywności pracownika czy poprawa i utrzymanie jego dobrego stanu zdrowia. Stres, przemęczenie czy pogorszenie stanu zdrowia pracujących Polaków widać też w rankingach świadczących o kondycji psychofizycznej pracownika.ka.

Konsekwencje wprowadzenia 35 dni urlopu

W niektórych firmach wybranie całego urlopu wypoczynkowego w ciągu roku nie jest możliwe, a czasem wręcz awykonalne. Już teraz przy niższych limitach pracownikom pozostaje sporo urlopu zaległego. Choć wyższy wymiar urlopu z pewnością ucieszy pracowników, to już pracodawcy do tego pomysłu podchodzą dość sceptycznie. Dlaczego? Odpowiedź jest prosta, wysłanie pracownika na 35 dni urlopu oznacza nie tylko osłabienie kadry w tym czasie, ale również wyższe koszty dla pracodawcy. Znacie słynne powiedzenie: ”Kasę to jeden z drugim by chciał, a robić nie ma komu”? W tym właśnie tkwi problem – za to 1,5 miesiąca wypoczynku pracownika zapłaci pracodawca. Wynagrodzenie za urlop jest bowiem naliczane na takich samych zasadach, jak w czasie faktycznego wykonywania obowiązków. Przypomnijmy, że płaca minimalna w 2020 roku wzrosła do 2600 zł.  Dla dużych firm może nie mieć to większego znaczenia, ale dla małych zakładów pracy zatrudniających kilku pracowników wydłużenie urlopu i wzrost kosztów utrzymania pracownika może przekraczać możliwości finansowe. Alternatywą będzie nawiązywanie współpracy na podstawie umów cywilnoprawnych, gdzie nie ma takich uprawnień, jakie daje pracownikom Kodeks pracy. Z takich rozwiązań niekoniecznie będą jednak zadowoleni sami pracownicy.