Poradnik Przedsiębiorcy

Rozpoczęcie działalności gospodarczej (cz. 4) – Samozatrudnienie

Zgodnie z definicją w słowniku języka polskiego PWN, „zatrudnić” oznacza dać komuś pracę. Tak więc gdy zaczynasz przygodę z etatem, ktoś zatrudnia ciebie. Gdy zostajesz szefem, to ty zatrudniasz innych. A co w sytuacji, kiedy porzucasz pracę dla kogoś po to, aby założyć coś własnego i nie masz żadnych pracowników? Wtedy także zatrudniasz – tylko że samego siebie. Taka forma zarabiania to coraz bardziej powszechne samozatrudnienie. Warto wiedzieć, jakie podstawowe obowiązki wiążą się z zatrudnianiem siebie, czyli rozpoczęciem działalności gospodarczej.

Samozatrudnienie - kiedy mamy z nim do czynienia?

Kiedy mowa o samozatrudnieniu, należy przede wszystkim pamiętać, że jest to alternatywa tylko dla pracy na etacie. W ramach tego pojęcia kryje się bowiem zarówno rozpoczęcie działalności gospodarczej, jak i współpraca z kontrahentami na podstawie umowy zlecenia, o dzieło albo kontraktu menedżerskiego.

Innymi słowy, samozatrudnienie to taka forma zarobkowa, w której nie ma nad nami szefa, a współpracę z innymi nawiązujemy na zasadzie równy z równym – tak przynajmniej powinno być z założenia. W praktyce niejednokrotnie zdarza się tak, że umowy cywilnoprawne wybierane są zamiast właściwej w danym momencie umowy o pracę, bądź też pracodawca zleca swojemu pracownikowi rozpoczęcie działalności gospodarczej i na tej zasadzie prowadzi z nim współpracę. Najczęściej na pierwszy rzut oka można zauważyć pewne przesłanki, które dyskwalifikują takie samozatrudnienie.

Jeśli chodzi o umowy cywilnoprawne, to nie powinny one być zawierane wtedy, kiedy zatrudniana osoba wykonuje swoje obowiązki w wyznaczonym przez zatrudniającego miejscu i w określonych przez niego godzinach. Szczególnie, jeśli inne osoby pozostające na analogicznym bądź podobnych stanowiskach są zatrudniane na podstawie umowy o pracę.

Kodeks pracy:

Art. 22. § 1. Przez nawiązanie stosunku pracy pracownik zobowiązuje się do wykonywania pracy określonego rodzaju na rzecz pracodawcy i pod jego kierownictwem oraz w miejscu i czasie wyznaczonym przez pracodawcę, a pracodawca - do zatrudniania pracownika za wynagrodzeniem.

§ 11. Zatrudnienie w warunkach określonych w § 1 jest zatrudnieniem na podstawie stosunku pracy, bez względu na nazwę zawartej przez strony umowy.

§ 12. Nie jest dopuszczalne zastąpienie umowy o pracę umową cywilnoprawną przy zachowaniu warunków wykonywania pracy, określonych w § 1.

W przypadku zakładania na zlecenie szefa własnej firmy istnieją natomiast trzy warunki, które – jeśli zostaną łącznie spełnione – dyskwalifikują wykonywane działania jako prowadzenie pozarolniczej działalności gospodarczej:

Ustawa o podatku dochodowym od osób fizycznych:

Art. 5b. 1. Za pozarolniczą działalność gospodarczą nie uznaje się czynności, jeżeli łącznie spełnione są następujące warunki:

1) odpowiedzialność wobec osób trzecich za rezultat tych czynności oraz ich wykonywanie, z wyłączeniem odpowiedzialności za popełnienie czynów niedozwolonych, ponosi zlecający wykonanie tych czynności;

2) są one wykonywane pod kierownictwem oraz w miejscu i czasie wyznaczonych przez zlecającego te czynności;

3) wykonujący te czynności nie ponosi ryzyka gospodarczego związanego z prowadzoną działalnością.

W codziennej praktyce zdarzają się niestety przypadki niewłaściwego mianowania samozatrudnieniem pracy, która w rzeczywistości powinna być traktowana jako standardowy etat. Znajomość przepisów jest bardzo ważna, ponieważ w razie ewentualnej kontroli nieprawidłowości mogą wiązać się z koniecznością uznania samozatrudnionego za pracownika, opłacenia niezbędnych opłat i najczęściej – odsetek lub kar.

W przypadku umów zlecenia lub o dzieło oraz kontraktów menedżerskich najwięcej obowiązków rozliczeniowych spoczywa po stronie zleceniodawcy. Tymczasem przedsiębiorca, zakładający pierwszą własną firmę, ma całkiem sporo do rozliczania samodzielnie. Warto zorientować się zatem, co może go czekać.

Urząd skarbowy - podatki a samozatrudnienie

Przedsiębiorca zakłada firmę po to, aby wypracować zysk. Od tego zysku trzeba następnie odprowadzić do urzędu podatek dochodowy. To pierwszy z dwóch najważniejszych podatków, którymi powinien zainteresować się właściciel firmy. Drugi to podatek od towarów i usług, czyli popularny VAT, z którym każdy z nas ma na co dzień do czynienia, choć nie każdy zwraca na niego uwagę.

Podatek dochodowy

Podatek dochodowy od osób fizycznych, czyli PIT, rozliczany jest przez każdego, kto uzyskuje dochody. Jeśli pracowałeś na etacie, to także część twojego wynagrodzenia przeznaczana była na tą daninę – z tym, że zajmował się tym dział kadr. Samodzielny przedsiębiorca musi sam zająć się wyliczeniami podatkowymi – oczywiście można zlecić rozliczanie specjalistom w biurze rachunkowym. Podstawowa wiedza w tej kwestii przyda się jednak każdemu.

Podatek dochodowy, jak sama nazwa wskazuje, liczony jest na podstawie uzyskanych dochodów. Jest on rozliczany w okresach rocznych – to dlatego na zakończenie roku podatkowego składane są roczne deklaracje. Stawka podatku zależy od tego, na jaki rodzaj rozliczenia zdecyduje się przedsiębiorca. Podstawowe, ogólne zasady (nazywane także skalą podatkową) zakładają, że od dochodu liczone jest 18% podatku do przekroczenia pierwszego progu podatkowego, potem stawka wzrasta do 32%. Podatek liniowy to stała stawka 19%, która uniemożliwia jednak dokonywanie np. wspólnego rozliczenia z małżonkiem lub korzystanie z ulg. Dla obu metod podstawą rozliczenia są dochody – czyli przychody pomniejszone o koszty ich uzyskania.

Alternatywą są dwie ryczałtowe formy rozliczenia. Ryczałt od przychodów ewidencjonowanych to podatek w wysokości 3%, 5,5%, 8,5% lub rzadziej 2%, 17% albo 20%, ale – co bardzo ważne – liczony od przychodów. Zatem w tej formie rozliczenia podatnik nie uwzględnia wydatków firmowych, które poniósł, aby uzyskać przychód. Podobnie jest w przypadku karty podatkowej, która jest najbardziej specyficzną formą opodatkowania – w tym przypadku nie ma bowiem jednej stawki, wysokość opłacanego w ciągu roku podatku jest ustalana indywidualnie z naczelnikiem urzędu skarbowego.

Przez cały rok podatkowy podatnik co miesiąc lub co kwartał – w zależności od tego, jaką formę wybrał – opłaca zaliczki na podatek dochodowy, ale nie musi składać do urzędu żadnych deklaracji. Dopiero na zakończenie roku podatkowego cały roczny dochód jest podsumowywany za pomocą rocznej deklaracji. Wtedy też można uzyskać zwrot nadpłaty podatku z urzędu skarbowego lub dopłacić niedopłaty, jeśli takowe występują.

Podatek VAT

Podatek od towarów i usług jest natomiast daniną odprowadzaną od każdej wykonanej usługi albo sprzedanego towaru. Przedsiębiorca do ceny netto, którą ustala, dolicza podatek zgodnie z odpowiednią stawką – podstawowa to 23%, obniżone – 8% lub 5%. Ten doliczony podatek nazywany jest należnym – czyli należy się urzędowi skarbowemu, do którego trzeba go odprowadzać. Z drugiej strony podatnik nabywający towary od innego podatnika ma prawo do odliczenia podatku, który kontrahent doliczył do ceny nabycia – czyli podatku naliczonego. Podatek VAT, w porównaniu do dochodowego, ma krótszy okres rozliczeniowy – miesięczny albo kwartalny. Za każdy taki okres podatnik musi złożyć deklarację i odprowadzić do urzędu należność. W praktyce na deklaracji wykazuje się podatek zarówno należny, jak i naliczony, i wpłaca tylko nadwyżkę tego pierwszego nad drugim. Gdyby to wartość podatku naliczonego była wyższa, z założenia jest ona przenoszona na kolejne okresy i pomniejsza należny wtedy podatek, ale podatnik ma także prawo do starania się o zwrot takiego podatku.

Podatek VAT najczęściej nie jest obligatoryjny dla przedsiębiorców, prowadzących jednoosobowe działalności gospodarcze. Mogą oni skorzystać ze zwolnienia z rozliczania tego podatku. W praktyce wygląda to po prostu tak, że kwota należności za usługę lub towar nie jest zwiększana o podatek, a podatek naliczony przy zakupach powiększa poniesiony koszt. To, czy opłaca się skorzystanie ze zwolnienia, czy też lepiej zostać podatnikiem VAT czynnym, zależy od indywidualnych aspektów przedsiębiorstwa.

Samozatrudnienie - nie zapomnij o ubezpieczeniu!

Podobnie jak w przypadku podatków, ubezpieczeniem pracownika zajmuje się dział kadr. Specjaliści odprowadzają do Zakładu Ubezpieczeń Społecznych składki w odpowiedniej wysokości, a pracownik nie musi sobie zawracać głowy formalnościami.

Przedsiębiorca powinien natomiast o swoje ubezpieczenie zadbać sam. Prowadząc firmę, będzie on podlegał ubezpieczeniu społecznemu, w którego zakres wchodzi ubezpieczenie emerytalne, rentowe i wypadkowe, oraz ubezpieczeniu zdrowotnemu. Możliwe jest także zdecydowanie się na opłacanie ubezpieczenia chorobowego, które uprawnia do wypłaty zasiłku z ZUS w razie niezdolności do pracy, lub do zasiłku macierzyńskiego, ale nie jest to obowiązkowe. W niektórych przypadkach przedsiębiorca może być także zobowiązany do regulowania wpłat na Fundusz Pracy.

Nowi przedsiębiorcy zakładający swoją działalność mogą skorzystać z ulg w ramach ubezpieczeń. W jego zakresie płatnik jest zobowiązany do wpłacania o połowę mniejszej składki na ubezpieczenie społeczne (składka zdrowotna pozostaje w niezmienionym wymiarze). Z takiego przywileju można korzystać przez pierwsze 24 miesiące prowadzenia firmy, pod warunkiem że w ciągu poprzedzających jej założenie 60 miesięcy nie prowadzono innej działalności oraz nie pracuje się dla swojego byłego pracodawcy w takim samym zakresie obowiązków.

Samozatrudnienie jest zatem całkiem niezłym pomysłem - brak szefa, tylko równorzędny kontrahent, własna firma i niezależność. Są to oczywiste zalety, trzeba jednak pamiętać że własna firma - to też więcej własnych obowiązków.