Poradnik Przedsiębiorcy

Przerwanie biegu przedawnienia! Jak nie stracić szansy na odzyskanie pieniędzy?

Czekanie zbyt długo na to, aż dłużnik zapłaci, może się skończyć przedawnieniem i utratą szans na odzyskanie pieniędzy. Przedstawiamy sposoby na przerwanie biegu przedawnienia, bez ponoszenia dużych kosztów. Wyjaśniamy, jak to zrobić.

Pilnuj terminów przedawnienia

Problem z terminami przedawnienia wobec kontrahentów polega na tym, że nie ma jednego, wspólnego terminu przedawnienia. Przy niektórych umowach przedawnienie może nastąpić nawet po roku, przy innych – po dwóch albo trzech latach. Najdłuższe terminy przedawnienia są sześcioletnie. Więcej w artykule Przedawnienie - jak obliczać terminy?

Po co przerywać przedawnienie?

Dzięki przerwaniu przedawnienia można nie stracić szansy na odzyskanie należnych pieniędzy. Jeśli termin przedawnienia upłynął (np. minęły dwa lata od sprzedaży towaru w ramach prowadzonej działalności), to dłużnik wybroni się w sądzie przed zapłatą tylko dlatego, że powoła się w sądzie na przedawnienie (podniesie zarzut przedawnienia). Nic nie da wtedy udowadnianie, że to przecież dłużnik zamówił towar, odebrał go i nie zapłacił. Sprawa zostanie przegrana tylko z powodu przedawnienia.

Jeśli uda się przerwać przedawnienie (zanim termin przedawnienia upłynie), to skutek będzie taki, że termin trzeba zacząć naliczać na nowo, od początku. Nie bierze się wtedy już pod uwagę dotychczasowego (do przerwy) upływu terminu przedawnienia. Można więc w ten sposób zyskać czas i nie dopuścić do niego.

Przykład 1.

Sprzedawca sprzedał towar z terminem zapłaty na 15 maja 2016 r. Zastosowanie ma dwuletni termin przedawnienia (art. 554 kc – roszczenia sprzedawcy z tytułu sprzedaży w zakresie prowadzonej działalności przedawniają się z upływem dwóch lat). Zatem przedawnienie nastąpi z upływem 15 maja 2018 r. Jednak 12 marca 2018 r. sprzedawca otrzymał od kupującego prośbę o rozłożenie długu na raty. Ponieważ taką prośbę należy traktować jako uznanie długu, doszło do przerwania przedawnienia. Od 12 marca 2018 r. należy na nowo liczyć dwuletni termin przedawnienia. Upłynie on 12 marca 2020 r.

Jak przerwać przedawnienie?

Ważne, żeby podjąć działania zanim upłynie termin przedawnienia. Co można zrobić? W jaki sposób je przerwać?

       Sposoby na to są trzy:

  • pierwszy, bez angażowania sądu: doprowadzić do tego, żeby dłużnik uznał roszczenie (czyli przyznał, że zalega z zapłatą),

  • drugi, wymagający zaangażowania sądu, sądu polubownego lub komornika,

  • trzeci – polega na wszczęciu mediacji.

Uznanie roszczenia sposobem na przedawnienia

Sposobem na przerwanie przedawnienia bez angażowania do tego sądu jest uzyskanie od dłużnika uznania roszczenia, czyli przyznania się przez dłużnika, że konkretny dług istnieje. Jak takie „uznanie roszczenia” powinno wyglądać?

Może to być umowa zawarta między dłużnikiem i wierzycielem, w której podane są informacje o długu (jego wysokości, z czego wynika) i oświadczenie dłużnika, że uznaje on swój dług. Może to być też ugoda, w której oprócz przyznania się dłużnika, że zalega on z zapłatą, strony idą na ustępstwa, np. dłużnik zobowiązuje się spłacić dług w ratach w zamian za umorzenie mu odsetek.

Może się jednak zdarzyć i tak, że do uznania długu dojdzie, mimo że żadne porozumienie (umowa) w tym zakresie nie zostanie zawarte. Co więcej, zdarza się, że dłużnik swoim zachowaniem doprowadza do przerwania przedawnienia, nawet nie zdając sobie z tego sprawy. Jest to tzw. uznanie niewłaściwe. O jakie przypadki tu chodzi?

Prośba o odroczenie terminu zapłaty, rozłożenie długu na raty, anulowanie części odsetek – to wszystko są działania, które potwierdzają, że dłużnik przyznaje, że zalega z zapłatą. Sądy uznają, że wywołują one skutek w postaci przerwania przedawnienia (np. wyrok Sądu Apelacyjnego w Szczecinie z 6 kwietnia 2017 r., sygn. akt I ACa 892/16). Przepisy ustawy nie zastrzegają bowiem dla uznania roszczenia żadnej szczególnej formy, co oznacza, że może ono nastąpić nie tylko w sposób wyraźny, ale także dorozumiany. Niekiedy nawet częściowa zapłata długu albo zapłata odsetek może zostać potraktowana jako uznanie całego długu. Stanowisko to jest potwierdzone w wielu orzeczeniach, w  tym Sądu Najwyższego.

Przerwanie biegu przedawnienia przed sądem

Jeśli dłużnik „nie współpracuje” i nie ma szans na to, że uzna swój dług, to wierzyciel powinien podjąć działania, żeby do przedawnienia nie dopuścić.

Sprawę załatwia złożenie w sądzie pozwu o zapłatę – jest to czynność przerywająca przedawnienie. Nie zawsze jednak wierzyciel jest na taki krok gotowy.

Zamiast składać pozew (co wiąże się z niemałą opłatą od pozwu), można przerwać przedawnienie taniej – złożyć w sądzie wniosek o zawezwanie dłużnika do próby ugodowej. Opłata od takiego wniosku to tylko 40 zł w sprawach do 10 000 zł i 300 zł w sprawach powyżej 10 000 zł. Skutek w postaci przerwania przedawnienia wywołuje już samo złożenie w sądzie wniosku o zawezwanie do próby ugodowej – nie ma znaczenia to, czy do ugody faktycznie dojdzie. W praktyce zdecydowana większość takich wniosków jest składana tylko po to, żeby przerwać przedawnienie.

Przedawnienie przerwie też działanie przed sądem polubownym – złożenie do niego pozwu. Nastąpi to jednak wtedy, gdy w umowie między stronami istniał ważny zapis na sąd polubowny (czyli postanowienie, że spory rozstrzygnie sąd polubowny).

Skutek w postaci przerwania przedawnienia wywoła też złożenie do sądu wniosku o nadanie klauzuli wykonalności tytułowi egzekucyjnemu (czyli najczęściej wyrokowi sądu lub sądowemu nakazowi zapłaty) czy złożenie do komornika wniosku o wszczęcie egzekucji. Ale żeby dojść do etapu, w którym można złożyć wniosek o wszczęcie egzekucji komorniczej, trzeba wcześniej przejść przez „etap sądowy” – czyli w praktyce złożyć pozew o zapłatę.

Przedawnienie przerywa też zgłoszenie wierzytelności w postępowaniu upadłościowym.

Sprawa w sądzie, przedawnienie nie biegnie

Jeśli dojdzie do przerwania przedawnienia, to jego termin biegnie na nowo. Sprawy w sądzie potrafią się jednak ciągnąć nawet latami. Czy ma to wpływ na obliczanie przedawnienia? Czy jest ryzyko, że w tym czasie dojdzie do przedawnienia?

Nie, w razie przerwania przedawnienia przez czynność przed sądem (np. w wyniku złożenia pozwu o zapłatę, zawezwania do próby ugodowej) albo przez wszczęcie mediacji, przedawnienie nie biegnie na nowo, dopóki postępowanie to nie zostanie zakończone. Nowy termin można więc liczyć dopiero od zakończenia postępowania (z reguły od daty uprawomocnienia się orzeczenia kończącego postępowanie – por. postanowienie Sądu Apelacyjnego w Szczecinie z 21 listopada 2012 r., sygn. akt I Acz 953/12)

Mediacja też przerywa przedawnienie

Przedawnienie może zostać przerwane również przez wszczęcie mediacji. Nie chodzi tu o mediację w potocznym rozumieniu, tylko przeprowadzoną w sposób określony w przepisach Kodeksu postępowania cywilnego. Ważne jest to, że mimo złożenia wniosku o mediację nie nastąpi jej wszczęcie (a tym samym nie nastąpi skutek w postaci przerwania przedawnienia), jeśli druga strona się na mediację nie zgodziła. Wyjątek, gdy zgoda taka nie jest potrzebna, dotyczy sytuacji, gdy strony zawarły umowę o mediację.

Wezwanie do zapłaty nie przerywa przedawnienia

Samo wysłanie dłużnikowi wezwania do zapłaty nie przerywa biegu terminu przedawnienia. Oczywiście przypominanie się dłużnikowi jest potrzebne. Wysłanie wezwania pozwoli też na skorzystanie z prawa do naliczenia dłużnikowi 40 euro rekompensaty za nieterminową płatność,  na podstawie ustawy o terminach zapłaty w transakcjach handlowych. Nie zapobiegnie jednak przedawnieniu.

Termin upłynął? Nie przerwiesz przedawnienia

Przerwać można tylko taki termin, który jeszcze nie upłynął. Nie ma więc np. sensu zabieganie o to, żeby dłużnik uznał roszczenie, które jest już przedawnione – nie doprowadzi to do przerwania biegu terminu.

Można natomiast zabiegać o to, żeby dłużnik złożył oświadczenie, że zrzeka się korzystania z zarzutu przedawnienia. Trzeba jednak pamiętać o tym, że zrzeczenie się zarzutu przedawnienia  złożone zanim przedawnienie nastąpiło jest nieważne (art. 117 § 2 kc).

Bezcelowe jest też wprowadzanie do umów postanowień, które miałyby zmienić terminy przedawnienia (np. wydłużyć je). Takie zapisy będą nieważne (art. 119 kc).