Poradnik Przedsiębiorcy

Zakłócanie spokoju i porządku w miejscu pracy

Jestem pracodawcą, zatrudniam kilkanaście osób, w tym trzech kierowników. Jeden z nich zachowuje się arogancko, wręcz „chamsko” w stosunku do mojej osoby. Zdarza mu się nawet w mojej obecności ubliżać współpracownikom. Czy mogę zwolnić go w sposób zgodny z prawem, tak aby nie płacić odszkodowania w razie wniesienia przez niego odwołania do sądu pracy? Pracownik grozi mi, że jak go zwolnię, „to puści mnie z torbami”. Czy mogę zwolnić pracownika za zakłócanie spokoju i porządku w miejscu pracy?

Jan, Warszawa

Obowiązki pracownika wynikające ze stosunku pracy

Obowiązkiem pracownika jest sumiennie i staranne wykonywanie pracy, a także przestrzeganie regulaminu pracy i ustalonego w zakładzie pracy porządku. Oznacza to, że pracownik zobowiązany jest do przestrzegania reguł porządkowych i dyscypliny pracy. 

Zakłócanie spokoju i porządku w miejscu pracy oraz lekceważące i aroganckie wypowiedzi w stosunku do pełnomocnika pracodawcy, kwestionowanie jego kompetencji, odmowa wykonania polecenia, samowolne zabranie kluczy, pieczątek, może stanowić podstawę rozwiązania umowy o pracę w trybie art. 52 § 1 pkt 1 Kodeksu pracy.

Takie stanowisko wyraził Sąd Najwyższy w wyroku z 11 czerwca 1997 roku (I PKN 202/97). Sprawa dotyczyła pracownika zatrudnionego na stanowisku dyrektora, który w toku kłótni określił pełnomocnika firmy „starym piernikiem” oraz stwierdził, że wystarczy „jeden telefon i firma przestanie istnieć, a pełnomocnik zostanie wydalony z kraju, bo przebywa tu nielegalnie”. Po zakończeniu kłótni pracownik opuścił firmę, nie informując pracodawcy, dokąd się udaje. W następnym dniu pracownik zabrał klucze do składu celnego i dokumenty prowadzenia tego składu oraz pieczęcie firmy. Zwrócił je kilka dni później. W międzyczasie zachorował i przebywał na zwolnieniu lekarskim. W jego trakcie wysłał pismo zawierające wypowiedzenie umowy o pracę. W dniu otrzymania wypowiedzenia przez pracodawcę zostało wysłane na adres domowy pracownika pismo rozwiązujące z nim umowę o pracę bez wypowiedzenia. Było ono awizowane, a pracownik odebrał je na poczcie. 

Pracownik wniósł odwołanie do sądu. Sąd I instancji uznał, że dopuścił się on ciężkiego naruszenia podstawowych obowiązków pracowniczych, gdyż opuścił miejsce pracy. W tym dniu zakłócił także spokój i porządek w miejscu pracy przez wywołanie awantury, w której trakcie zachowywał się lekceważąco i arogancko w stosunku do pełnomocnika właścicielki firmy, obrzucając go wyzwiskami. Ponadto kwestionował jego kompetencje i odmówił wykonania jego polecenia. Zabrał również z pomieszczeń firmy klucze, pieczątki oraz dokumenty. 

Istotny w ocenie sądu był także fakt, że pracownik groził pełnomocnikowi właścicielki, iż doprowadzi do zamknięcia firmy z uwagi na popełnienie przez pełnomocnika nadużyć w pobieraniu zaliczek i wywożeniu pieniędzy za granicę z pominięciem systemu bankowego. Zarzuty te jednak nie znalazły potwierdzenia w materiale dowodowym. W konsekwencji Sąd Najwyższy podzielił ocenę sądu I instancji. 

SN w przedstawionym wyroku uznał, że pracodawca może rozwiązać umowę o pracę z pracownikiem w trybie najmniej korzystnym dla niego, czyli wynikającym z zapisów art. 52 Kodeksu pracy, jeśli zachowuje się on w sposób niewłaściwy i niezgodny z zasadami współżycia społecznego. Takim zachowaniem jest zdaniem SN zarówno odmowa wykonania polecenia służbowego, jak i samowolne opuszczenie miejsca pracy oraz zakłócenie spokoju i porządku w pracy. 

Zarówno odmowa wykonania polecenia służbowego, jak i samowolne opuszczenie miejsca pracy oraz zakłócenie spokoju i porządku w pracy przez pracownika może uzasadniać rozwiązanie umowy o pracę z pracownikiem w trybie art. 52 § 1 pkt 1 kp, tzw. dyscyplinarne zwolnienie.

Zachowanie pracownika niebędące zakłóceniem spokoju i porządku w pracy

Nie będzie utożsamiane z zakłóceniem spokoju i porządku w pracy, według SN (Wyrok Sądu Najwyższego z 24 maja 2001 roku, I PKN 400/00), zachowanie pracownika polegające na wejściu na teren zakładu pracy po godzinach pracy w celu ogrzania się, w stanie wskazującym na spożycie alkoholu. 

Sprawa dotyczyła pracownika biorącego udział w uroczystości pożegnania koleżanek z pracy, która odbywała się na terenie ogródków działkowych. Po jej zakończeniu przyszedł na przystanek znajdujący się w pobliżu zakładu pracy. Oczekując na autobus odjeżdżający do miejsca zamieszkania, zasnął i przemarzł. Ponieważ było już bardzo późno, a autobus odjechał, wszedł na teren zakładu pracy, by przeczekać do rana. Zatrzymany już wewnątrz ogrodzenia, nie stawiał oporu i pozwolił doprowadzić się na wartownię. Wyjaśnił, że przyczyną jego obecności na terenie zakładu pracy było spóźnienie się na autobus. Pracownik odmówił poddania się badaniu sprawdzającemu jego trzeźwość. Jednakże jego stan wskazywał na użycie alkoholu – chwiał się, zataczał, mówił bełkotliwie, czuć było od niego woń alkoholu. Ponadto zachowywał się przy tym w ten sposób, że często wstawał z krzesła, wymachiwał rękoma, po czym podtrzymywał krzesło, by ponownie na nim usiąść. 

Po dokonanej analizie stanu faktycznego SN doszedł do wniosku, że rozwiązanie z tymże pracownikiem umowy o pracę bez wypowiedzenia z jego winy, w trybie wynikającym z art. 52 § 1 kp, nie zasługuje na aprobatę.

Wina pracownika

SN przyjął bowiem, że warunkiem rozwiązania z pracownikiem umowy o pracę na podstawie art. 52 § 1 kp jest wina pracownika. 

W przepisie tym nie chodzi o jakąkolwiek postać winy, lecz o postać kwalifikowaną, to znaczy taką, która doprowadziła do ciężkiego naruszenia podstawowego obowiązku pracowniczego. Dlatego zarówno w orzecznictwie Sądu Najwyższego, jak i w piśmiennictwie przyjmuje się, że naruszenie ma charakter ciężki wtedy, gdy zostało dokonane z winy umyślnej lub rażącego niedbalstwa (traktowanego jako postać winy umyślnej lub ciężkiej lekkomyślności). O umyślności zaś można mówić wtedy, gdy popełnienie czynu zabronionego przez prawo i jego następstwa zostały objęte zamiarem sprawcy, to znaczy świadomością i wolą jego popełnienia.

Pobicie przez pracownika innego pracownika

Judykatura podkreśla także, że na pracowniku ciąży obowiązek przestrzegania zasad współżycia społecznego. Ma on charakter podstawowy. Jego ciężkim naruszeniem będzie użycie przemocy fizycznej, w szczególności pobicie przez pracownika innego pracownika (kobiety) nosi cechy wysokiego stopnia winy (Wyrok SN z 13 lutego 1997 roku, I PKN 73/96).

Używanie przemocy fizycznej wobec współpracowników

Także używanie przemocy fizycznej wobec współpracowników, nawet w celu wymuszenia prawidłowego wykonywania pracy i następujące w trakcie sprzeczki dotyczącej wykonywania obowiązków, nie traci charakteru ciężkiego naruszenia podstawowych obowiązków pracowniczych, oprócz bowiem szczególnie rażącego zakłócenia porządku i dyscypliny pracy zawiera ponadto znaczne uchybienie zasadom współżycia społecznego. 

Takie stanowisko zajął SN w wyroku z 5 czerwca 1987 roku (I PRN 27/87), który dotyczył pracownika pełniącego obowiązki kierownika piekarni. W czasie wykonywania swych obowiązków pracowniczych dwukrotnie pięścią uderzył innego pracownika (kierowcę samochodu dostawczego) tak, że ten spadł ze skrzyni samochodu i doznał obrażeń głowy. 

Zdaniem SN co prawda pracownik pełnił obowiązki kierownicze, co z jednej strony uprawniało go do nadzoru i podejmowania decyzji w zakresie dbałości o dobrą jakość wyrobów w produkcji i transporcie, lecz z drugiej strony nakładało szczególny obowiązek zachowania właściwej postawy oraz dbałości o spokój i porządek w miejscu pracy.

Ubliżanie współpracownikom

Według SN (wyrok z 29 czerwca 2005 roku, I PK 290/04) zachowanie pracownika polegające na ubliżaniu współpracownikom, używaniu wobec nich wyzwisk, nie mieści się w kategorii ani przestrzegania zasad współżycia społecznego, ani sumiennego i starannego wykonywania pracy, a zatem prowadzi do konkluzji, że narusza ono obowiązki pracownicze. Pozwala to prawodawcy na rozwiązanie umowy o pracę bez wypowiedzenia z winy pracownika.

Obowiązki ciążące na pracowniku, o charakterze pozaprawnym – podsumowanie

Reasumując, podstawowym zadaniem pracownika jest więc wykonywanie zadań i poleceń pracodawcy. To on ponosi bowiem odpowiedzialność i ryzyko prowadzonej przez siebie działalności. 

Pracownik, zgodnie z art. 100 kp, jest obowiązany wykonywać pracę sumiennie i starannie oraz stosować się do poleceń przełożonych, które dotyczą pracy, jeżeli nie są one sprzeczne z przepisami prawa lub umową o pracę, w szczególności dbać o dobro zakładu pracy. Ponadto jego obowiązkiem jest przestrzeganie w zakładzie pracy zasad współżycia społecznego. Obowiązek ten jest prawnym obowiązkiem stosowania norm o charakterze pozaprawnym, zwłaszcza norm moralnych, obyczajowych, etycznych i zwyczajów. Oznacza, że pracownik ma obowiązek stosowania się do reguł zachowania akceptowanych przez społeczność zakładową, co służy zapewnieniu kształtowania dobrej atmosfery w miejscu pracy, wpływającej na prawidłową i niezakłóconą współpracę między pracownikami.

Przestrzeganie zasad współżycia społecznego w zakładzie pracy obejmuje więc również powstrzymywanie się poza miejscem pracy od takich zachowań, które wywołują lub potęgują wzajemnie negatywny stosunek współpracowników i konflikty w środowisku pracy. Oznacza to, że art. 100 § 2 pkt 6 kp powinien być rozumiany w ten sposób, że określony w nim obowiązek przestrzegania zasad współżycia społecznego ciąży na pracowniku nie tylko w czasie wykonywania pracy i w jej miejscu, lecz także i w innym czasie i miejscu, gdy zachowania pracownika pozostają w sferze stosunku pracy lub gdy ściśle są z tą sferą związane i odnoszą się do współpracowników – wyrok SN z 9 lipca 2008 roku (I PK 2/08). 

Konsekwencje nieprzestrzegania przez pracownika reguł porządkowych i zasad współżycia społecznego

Niezastosowanie się przez pracownika do ww. reguł może skutkować nałożeniem na niego przez pracodawcę kary porządkowej lub rozwiązaniem umowy o pracę bez wypowiedzenia z winy pracownika. Pracodawca może rozwiązać umowę o pracę bez wypowiedzenia z winy pracownika w razie ciężkiego naruszenia przez niego podstawowych obowiązków pracowniczych. 

Zdaniem Sądu Najwyższego (wyrok SN z 18 października 2016 roku, I PK 242/15) w użytym w art. 52 § 1 pkt 1 kp pojęciu „ciężkie naruszenie podstawowych obowiązków pracowniczych” mieszczą się trzy elementy.

Są to: 

  1. bezprawność zachowania pracownika (naruszenie podstawowego obowiązku pracowniczego); 
  2. naruszenie albo zagrożenie interesów pracodawcy; 
  3. zawinienie obejmujące zarówno winę umyślną, jak i rażące niedbalstwo, które muszą wystąpić łącznie. 

Samo zagrożenie lub naruszenie interesów pracodawcy nie może więc uzasadniać rozwiązania umowy o pracę bez wypowiedzenia w trybie art. 52 § 1 pkt 1 kp. Podobnie nie uzasadnia rozwiązania umowy o pracę w tym trybie sama tylko bezprawność zachowania pracownika.

Zakłócanie spokoju i porządku w miejscu pracy - konkluzja

Nawiązując stosunek pracy, pracownik wyraża zgodę i zobowiązuje się do przestrzegania określonych reguł i zasad w tym niezapisanych, ale wynikających z konieczności przestrzegania zasad współżycia społecznego. Ich nieprzestrzeganie może skończyć się dla niego rozwiązaniem stosunku pracy przez pracodawcę w trybie dyscyplinarnym. Aby tego uniknąć, musi albo ich przestrzegać, albo pogodzić się z konsekwencją utraty pracy z powodu ich nieprzestrzegania. 

Przykład 1.

Pracownik zatrudniony na stanowisku brygadzisty, chcąc zmotywować podwładnych do efektywniejszej pracy, krzyczał na nich, darł się do ucha, wrzeszczał. Nie używał przy tym słów uważanych powszechnie za obraźliwe. Zdarzyło mu się kilkakrotnie przesunąć, przy użyciu siły, pracownika od linii produkcyjnej, aby pokazać mu, jak należy wykonać pracę w sposób właściwy. Pewnego dnia pracodawca, widząc zachowanie brygadzisty, który, będąc zdenerwowanym, odepchnął pracownika, wręczył mu pismo rozwiązujące umowę o pracę bez wypowiedzenia. Zachowanie pracodawcy było zgodne z prawem.Nie może on tolerować takich zachowań przełożonego. Są one naganne i sprzeczne z prawem. Przełożonemu nie wolno w taki sposób traktować podwładnych, nawet jeśli wydaje mu się, że działa w interesie pracodawcy i irytuje go nieudolność pracownika. Nic go zatem nie usprawiedliwia. Taką osobę należało usunąć z grona współpracowników ze względu na niewłaściwe zachowanie w stosunku do podwładnych.