Poradnik Przedsiębiorcy

Koronawirus w kontrataku – nowe obostrzenia dla kraju

Można odnieść wrażenie, że czarny scenariusz rozwoju epidemii nabiera kształtów. Nagły wzrost zachorowań na COVID-19 – w ciągu niespełna 10 dni liczba zachorowań wzrosła z 1976 do 4280 osób (stan na 8 października br.) – wzbudził ogólny niepokój zarówno społeczeństwa, jak i samych władz. Wczoraj została przeprowadzona konferencja z udziałem Premiera Mateusza Morawieckiego oraz Ministra Zdrowia Adama Niedzielskiego. Jak koronawirus odbija się na Polskim społeczeństwie w najgorszym „grypowywo-jesiennym” okresie? Jakie obostrzenia zostaną wprowadzone? Odpowiadamy w artykule.

Koronawirus w liczbach

Początek konferencji prasowej premiera został poświęcony statystykom. Zgodnie z nimi, porównując 7 października, w którym doszło do wykrycia 3003 zachorowań, do 8 października br., w którym doszło do 4280 zachorowań, zaobserwować można niemal 30-procentowy wzrost wyników pozytywnych na COVID-19 dzień do dnia. Takie tendencje wzrostowe oznaczają, że będzie dochodziło do podwojenia liczby zakażeń w zaokrągleniu co 3 dni. 

Łączna liczba zachorowań w Polsce

Liczba ozdrowieńców

Liczba przypadków śmiertelnych

112 000 osób

76 490

2867

W kwestii zaplecza medycznego obecnie liczba zajętych łóżek covidowych wynosi 4138 sztuk, a dostępnych jest ponad 9000. Na pierwszy rzut oka sytuacja nie wygląda dramatycznie, jednak kiedy zestawimy te dane z nagłym przyrostem zachorowań, już na dniach może dojść do poważnego kryzysu. Sytuacja ta odnosi się również do respiratorów, obecnie posiadamy 500 wolnych urządzeń w całej Polsce.

Zapowiedziane obostrzenia

Rząd ze względu na krytyczną sytuację epidemiczną w kraju zdecydował się na zaostrzenie obostrzeń. Powoli będziemy wracać do już wcześniej stosowanych metod ograniczania zachorowań.

Od 10 października (sobota) w całym kraju obowiązywać będą zasady dotyczące żółtych stref, a to oznacza, że na terenie całego kraju obowiązkowo należy zakrywać usta i nos (nosić maseczki) w każdym miejscu publicznym.

Dodatkowo w żółtej strefie obowiązują m.in. następujące zasady:

  • na widowni w miejscach kulturalnych może przebywać do 25 proc. publiczności, a między widzami musi być zachowana odległość co najmniej 1,5 m;
  • w lokalach gastronomicznych na jedną osobę powinny przypadać co najmniej 4 m2;
  • w lokalach gastronomicznych i innych zamkniętych pomieszczeniach nie można udostępniać miejsc do tańczenia;
  • lokale gastronomiczne będą mogły być otwarte w godzinach od 6:00 do 22:00;
  • limit osób na imprezach okolicznościowych – do 75 osób;
  • w przypadku aquaparków i na basenów – dopuszczalne jest 75 proc. obłożenia obiektu; 
  • w przypadku siłowni, klubów i centrów fitness – może na nich przebywać 1 osoba na 7 m2;
  • wesela i imprezy rodzinne – może w nich uczestniczyć nie więcej niż 100 osób – z wyłączeniem obsługi;
  • komunikacją miejską może podróżować tyle osób, ile wynosi 100% liczby miejsc siedzących albo 50% liczby wszystkich miejsc siedzących i stojących określonych w dokumentacji technicznej.

Zwolnienie z obowiązku noszenia masek od teraz będzie wymagało oficjalnego potwierdzenia w formie pisemnej, wystawionego np. przez lekarza.

Rząd stawia nacisk na służby zdrowia

Minister zdrowia w trakcie konferencji podkreślił fakt konieczności jeszcze większego zaangażowania personelu medycznego w ograniczanie rozprzestrzeniania się koronawirusa. Jak stwierdził sam minister: „Tak jak pierwotnie zakładaliśmy, że lekarze dostaną uprawnienia do zlecania testów, okazuje się, że to jest za mało, żeby pilnować wydolności systemu medycznego […]. Zadaniem lekarza rodzinnego będzie kierowanie na izolację domową oraz opieka w trakcie tej izolacji związana chociażby z teleporadą”.

Pytanie jednak brzmi, czy Polski personel medyczny jest w stanie dać z siebie jeszcze więcej? W końcu on też choruje, a z dnia na dzień nowych specjalistów nie przybywa.

W Polsce na tysiąc mieszkańców przypada średnio 2,4 lekarza.

Niestety koronawirus nabiera sił i atakuje coraz więcej osób, co potwierdzają badania. Czy nowe obostrzenia przyczynią się do ograniczenia rozprzestrzeniania epidemii? Czas pokaże.