Poradnik Przedsiębiorcy

Niższy PIT 17%

Niższy PIT i wyższe koszta uzyskania przychodów – takie zmiany weszły od 1 października 2019 roku. Czy pracownicy dzięki temu zarobią więcej? Jaki jest cel tych zmian? Wyjaśniamy w artykule. 

Niższy pit – kogo objęły zmiany?

Przypomnijmy, że nowe regulacje prawne w zakresie podatkowym to obniżenie najniższej stawki podatku z 18% na 17%, przy jednoczesnym pozostawieniu stawki 32% dla dochodów ponad 85 528 zł. Niższy PIT to zmiany, które dotyczą wszystkich podatników, którzy uzyskują dochody podlegające opodatkowaniu na ogólnych zasadach przy zastosowaniu skali podatkowej, czyli osoby otrzymujące przychody z tytułu:

  • umowy o pracę,

  • umowy o dzieło czy umowy zlecenia,

  • emerytury i renty,

  • pozarolniczej działalności gospodarczej

  • praw majątkowych.

Jak widać niższy PIT został wprowadzony dla wszystkich podatników, którzy uzyskują dochody podlegające opodatkowaniu na ogólnych zasadach. Warto jednak zauważyć, że niższy PIT dotyczy także emerytów i rencistów, zaś w przypadku przedsiębiorców tylko tych, którzy nie wybrali podatku liniowego lub ryczałtu od przychodów ewidencjonowanych. Niższy PIT ma w założeniu wyrównać różnicę między tym, co pracownik dostaje „na rękę” a kwotą, którą na jego zatrudnienie wydaje firma. 

 Decydujące w wyliczaniu podatku jest to, kiedy dochód został uzyskany, tj. otrzymany lub postawiony do dyspozycji. Nowe zasady stosowania zaliczek dotyczą również wynagrodzeń za okres sprzed października, które są wypłacane po wejściu zmian w życie.

Dwukrotne podniesienie kosztów uzyskania przychodów

Kwota kosztów uzyskania przychodu była stała od 2008 r.: podstawowe pracownicze koszty uzyskania przychodów (KUP) wynosiły miesięcznie 111,25 zł, a rocznie nie więcej niż 1335 zł. KUP były nieco wyższe dla osób dojeżdżających – ich wartość była równa 139,06 zł miesięcznie i 1668,72 zł rocznie. Dla wieloetatowców roczne KUP nie mogły przekroczyć 2002,05 zł, a dla dojeżdżających roczne koszty nie miały być wyższe niż 2502,56 zł. Koszty uzyskania przychodów po zmianach kształtują się następująco: 

  • 250 zł miesięcznie (jednoetatowcy),

  • 300 zł miesięcznie (jednoetatowcy, dojeżdżający),

  • 3000 zł rocznie (jednoetatowcy, miejscowi),

  • 3600 zł rocznie (jednoetatowcy, dojeżdżający),

  • 4500 zł rocznie (wieloetatowcy),

  • 5400 zł rocznie (wieloetatowcy, dojeżdżający).

Zryczałtowane koszty uzyskania przychodów zostały podniesione ponad dwukrotnie i zaokrąglone w górę do pełnych kwot. Zabieg ten, oprócz głównego założenia, czyli obniżenia kosztów pracy, dodatkowo sprawia, że system wydaje się bardziej uproszczony i przejrzysty dla podatnika. 

Podatek 17,75% – czy zawsze na wniosek?

Pracownik może wybrać stawkę podatku, jeśli więc chce mieć wyliczony wyższy podatek, musi złożyć stosowny wniosek. Ustawodawca umożliwił bowiem na wniosek pracownika korzystanie z obliczania zaliczek w wysokości 17,75%. Złożenie wniosku ma przede wszystkim zapobiec wystąpieniu niedopłaty podatku przy jego rocznym rozliczeniu. Podsumowując, dochody uzyskane w 2019 r. będą rozliczane następująco: 

  • dla zaliczek za wynagrodzenia uzyskane do końca września 2019 r. – na dotychczasowych zasadach – 18%;

  • od października 2019 r.:

            17% – jeśli nie zostało złożone oświadczenie dla płatnika,

            17,75% – dla osób, które złożą oświadczenie w tej sprawie do swoich płatników;

  • od stycznia 2020 r. – 17%.

Należy nadmienić, że ta możliwość dotyczy wyłącznie dochodów uzyskanych od 1 października do 31 grudnia 2019 r. Od 2020 roku nie będzie już takiej możliwości, podatek będzie bowiem wyliczany w wysokości 17%. Wniosek takowy warto złożyć w sytuacji, kiedy dochody uzyskiwane w ostatnim kwartale roku będą znacznie wyższe niż te uzyskiwane we wcześniejszych miesiącach.

Przy wyliczaniu zaliczki na podatek dochodowy przedsiębiorcy stosowali kwotę zmniejszającą w wysokości 556,02 zł rocznie. Od nowego roku kwota ta będzie wynosić 525,12 zł rocznie, czyli 43,76 zł miesięcznie.

Niższy PIT to większe wypłaty dla pracowników 

Jak zakłada ustawa niższy PIT to korzyść dla ponad 25 milionów Polaków, zarówno pracujących na etacie, wykonujących dzieło czy zlecenie, prowadzących działalność gospodarczą, jak i emerytów i rencistów. W praktyce oznacza to, że przy niezmienionej pensji brutto pracownicy otrzymają wyższe wynagrodzenia netto, czyli „do ręki”.  

Przykład 1.

Pani Anna jest zatrudniona na umowę o pracę na cały etat i zarabia minimalną krajową, tj. 2250 zł brutto. Pracuje w tej samej miejscowości, w której znajduje się zakład pracy i nie złożyła swojemu pracodawcy wniosku o wyliczanie 17,75% zaliczki na podatek. Obecnie po odliczeniu pracodawca na konto pani Anny przelewa 1633,78 zł, natomiast jego koszt tego zatrudnienia to 2710,81 zł. Od 1 października pani Anna zarobi 1673,78 zł, czyli o 40 zł więcej, a koszt pracodawcy nie zmieni się i w dalszym ciągu będzie wynosił 2710,81 zł. 

Przykład 2. 

Pan Karol jest zatrudniony na umowę o pracę i zarabia 4765 brutto, podobnie jak pani Anna nie złożył oświadczenia o wyliczenie 17,75% zaliczki podatku. Pracuje w tej samej miejscowości, w której mieszka. Do września 2019 r. pan Karol otrzymywał na swoje konto  wynagrodzenie w wysokości 3386,67 zł. Od października wpłynie na nie większe wynagrodzenie w wysokości 3447,67 zł. Pan Karol zyska 61 zł. Koszt jego pracodawcy nie zmieni się i wyniesie 5740,88 zł. 

Polecamy kalkulator, w którym można wyliczyć pensję z ujęciem nowego podatku i KUP: Kalkulator wynagrodzeń 2019 - brutto netto

Niższy PIT wprowadzony od 1 października spowodował, że pracownicy zyskali większe wynagrodzenia. Celem tych zmian jest zminimalizowanie obciążeń podatkowych dla osób osiągających niewysokie pensje, a w szerszej perspektywie niższy PIT ma poprawić aktywność zawodową w Polsce. Dodatkowo celem wprowadzania powyższych zmian jest obniżenie tzw. „klinu podatkowego”, czyli wyrównanie różnicy między kwotą brutto wynagrodzenia a kwotą netto.