Poradnik Przedsiębiorcy

Należyta staranność – jak ją spełnić? Jakie są skutki niedochowania?

Wykonując umowę, należy spełniać swoje obowiązki z „należytą starannością” - wymagają tego przepisy. Dla osób, które prowadzą działalność gospodarczą, poprzeczka jest postawiona wyżej, bo muszą one uwzględniać zawodowy charakter swojej działalności. Kiedy nie zostanie zachowana należyta staranność może to skutkować m.in. koniecznością zapłaty odszkodowania.

Wina za nieprawidłowe wykonanie umowy

Osoba, która wykonuje umowę, musi zachować pewien poziom staranności. Przepisy mówią bardzo ogólnie o „należytej staranności” (art. 355 § 1, art. 472 Kodeksu cywilnego). Wykonywanie umowy bez należytej staranności oznacza winę w postaci niedbalstwa, a to może się skończyć odpowiedzialnością za niewykonanie lub nienależyte wykonanie umowy.

Nie ma jednego, powszechnie obowiązującego wzorca zachowania „należytej staranności” – bo nie ma możliwości jego stworzenia dla wszystkich sytuacji. Chodzi tu o normalną, przeciętną staranność, której można oczekiwać.

Dla odpowiedzi na pytanie, czy należyta staranność została dochowana, bierze się pod uwagę obiektywne kryteria, jak to, na czym polegał obowiązek, co było przedmiotem umowy, jakie były okoliczności jej wykonania.

Zawodowy charakter działalności

Od osób prowadzących działalność gospodarczą oczekuje się wyższego poziomu profesjonalizmu przy wykonywaniu obowiązków. Należyta staranność dłużnika w zakresie prowadzonej przez niego działalności gospodarczej określa się przy uwzględnieniu zawodowego charakteru tej działalności – wynika z art. 355 § 2 kc.

Przekłada się to na wyższy poziom sumienności, dokładności, prawo oczekiwania, że przedsiębiorca ma fachową wiedzę na temat branży, w której działa. Bierze się pod uwagę rozwój nauki, techniki, treść przepisów prawnych, norm, reguł zawodowych (np. zasady sztuki budowlanej, lekarskiej). W dalszej części przedstawiamy to na konkretnych przykładach.

Wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z dnia 6 października 2016 r. (sygn. akt I ACa 246/16)

Staranność wymagana w stosunkach danego rodzaju będzie musiała być uwzględniana w odniesieniu do wiedzy, doświadczenia i umiejętności praktycznych, jakie wymagane są od przedsiębiorcy podejmującego się określonej działalności. Wysoki stopień staranności wynika bezpośrednio z faktu, że oczekiwania osoby zawierającej z nim umowę zazwyczaj są wyższe niż w stosunku do osoby, która nie prowadzi danej działalności zawodowo. Ustawodawca zakłada więc, że osoba ta nie tylko ma większą wiedzę i doświadczenie niż osoba nieprowadząca takiej działalności, ale jest od niej rzetelniejsza i ma większą zdolność przewidywania.

Odpowiedzialność za wady wynikające z materiału dostarczonego przez klienta

Na zarzut niedochowania należytej staranności można się narazić w przypadku wykonywania prac z materiału powierzonego przez klienta, który to materiał okaże się nieodpowiedni do danego rodzaju prac. Wykonawca przed takim ryzykiem powinien się zabezpieczyć. Należy w tym celu uprzedzić klienta o możliwych skutkach zastosowania nieodpowiedniego materiału oraz zadbać o to, żeby w razie sporu móc to udowodnić.  

Przykład 1.

Firma dostała zlecenie na montaż podłogi z korka z materiału zamawiającego. Płyty były niewłaściwie przechowywane (chodzili po nich domownicy, stały na nich meble). Pracownik firmy uprzedził zamawiających o skutkach niewłaściwego sezonowania płyt, jednak ci zlekceważyli jego ostrzeżenia. Przed przystąpieniem do montażu podłogi, pracownicy spytali zamawiających o grubość warstwy wyrównawczej betonu i dla podanej wartości (5 do 6 cm) wykonali test w celu sprawdzenia wilgotności. Test wykazał dopuszczalny dla położenia podłogi poziom wilgoci podłoża.

W zabrudzonych miejscach na płytach nie przyjął się lakier. Po trzech miesiącach płyty zaczęły się odwarstwiać z powodu wilgoci w betonowym podłożu – okazało się, że miało ono w niektórych miejscach nie 5 do 6 cm, ale aż 9 cm grubości i wilgoć nie zdążyła odparować. Zamawiający zażądali od wykonawcy odszkodowania za nienależyte wykonanie umowy o montaż podłogi. Sprawa trafiła do sądu. Sąd przyjął, że wykonawca nie odpowiada za wady dzieła wynikłe z wadliwości materiału dostarczonego przez zamawiającego (źle przechowywane płyty korkowe), skoro uprzedził go o wynikłym stąd niebezpieczeństwie dla osiągnięcia zamierzonego rezultatu. Również została dopełniona należyta staranność w zakresie sprawdzenia wilgotności podłoża, bo uzyskał od zamawiających jednoznaczną informację o grubości posadzki i dla podanej grubości wykonał prawidłowy test. Niewykonanie dalszych prób wilgotności nie stanowiło w ocenie sądu niezachowania należytej staranności, a w konsekwencji nie zachodziły podstawy do przypisania wykonawcy zawinionego niedopełnienia obowiązków wynikających z zawartej umowy (wyrok Sądu Najwyższego z 20 października 2005 r., sygn. akt II CK 134/05).

Nie można wymagać podwyższonej staranności tylko od jednej ze stron

W umowach pomiędzy konsumentem jako kupującym a profesjonalnym podmiotem jako sprzedającym uzasadnione jest przyjmowanie podwyższonego standardu staranności w zakresie informowania klienta o właściwościach towaru. W umowach, w których po obu stronach występują podmioty profesjonalne, zawodowo zajmujące się działalnością w określonej dziedzinie, brak przesłanek do całkowitego przerzucania ryzyka i ciężaru błędnego wyboru towaru (np. materiału budowlanego) na sprzedającego.

Ważne!

W stosunkach pomiędzy profesjonalistami nie można wymagać podwyższonej staranności tylko od jednego podmiotu. Obowiązuje ona obie strony.

Przekonała się o tym firma budowlana, która miała wykonać świetliki w jednym z centrów handlowych i potrzebowała do tego bezbarwnego laminatu. Kupiła laminat w wyspecjalizowanej w jego sprzedaży firmie. Tyle że składając zamówienie na laminat, podała w specyfikacji tylko wymogi co do odporności ogniowej, nie poinformowała natomiast, gdzie i w jaki sposób będzie on montowany i nie wskazała żadnych wymogów co do odporności na promieniowanie UV. Kupiony laminat został zamontowany na zewnątrz dachu, szybko uległ odbarwieniu i trzeba go było wymienić. Firma zażądała zwrotu zapłaconej za odbarwiony laminat ceny oraz odszkodowania – i przegrała w sądzie.

Sąd uznał, że od podmiotu zawodowo i profesjonalnie zajmującego się wykonywaniem świetlików dachowych w ramach dużych inwestycji budowlanych uzasadniona jest wymagana należyta staranność w wyborze stosowanych przez nią materiałów, w tym wymaganie przynajmniej ogólnej wiedzy na temat rodzajów materiałów dostępnych na rynku i sposobu ich montażu, tj. istnienia laminatów odpornych na działanie promieni UV i nieposiadających takiej odporności, a także skutków zamontowania takiego laminatu na zewnątrz. Na przekazanej przez sprzedającego próbce laminatu została zawarta informacja "gelcoat - nie", co oznaczało, że laminat nie posiada warstwy chroniącej przez promieniowaniem UV. Jeżeli przedstawiciel kupującego nie wiedział, co oznacza ta informacja, powinien zwrócić się o wyjaśnienie do przedstawiciela sprzedającego, czego nie uczynił. Z kolei sprzedawca nie miał obowiązku dociekać przed sprzedaniem laminatu, czy profesjonalny wykonawca wie, że laminat bez warstwy chroniącej UV nie może być montowany na zewnątrz (wyrok Sądu Apelacyjnego w Poznaniu z 17 września 2015 r., sygn. akt I ACa 381/15).

Należyta staranność adwokatów i radców prawnych

Zdarza się, że zarzut niezachowania należytej staranności przy prowadzeniu spraw stawiany jest adwokatom i radcom prawnym przez niezadowolonych klientów. To, że wynik sprawy nie jest po myśli klienta, nie oznacza jednak automatycznie, że doszło do niezachowania należytej staranności, a tym samym nienależytego wykonania umowy z winy pełnomocnika, za które należy się od niego odszkodowanie.

Należyta staranność jest wzorcem zawodowym adwokata (art. 355 § 2 kc) obejmuje jego profesjonalizm w sprawach, których prowadzenia się podejmuje. Staranność zawodowa adwokata może być uznana za niemieszczącą się w tym wzorcu tylko wtedy, gdy sporządzona przez niego opinia lub sposób postępowania w sprawie są oczywiście sprzeczne z przepisami mającymi zastosowanie albo z powszechnie aprobowanymi poglądami doktryny lub ustalonym orzecznictwem, znanym przed podjęciem czynności – uznał Sąd Apelacyjny w Katowicach w wyroku z 28 maja 2015 r., sygn. akt V ACa 864/14.

Jak wiadomo, prawo nie jest jednoznaczne, są różne możliwe interpretacje. Czy pełnomocnik, który oprze się na jednej z możliwych interpretacji i przegra sprawę, nie dochował należytej staranności? Zdaniem Sądu Apelacyjnego w Krakowie (wyrok z 11 grudnia 2015 r., sygn. akt I ACa 1288/15), takiego zarzutu nie można pełnomocnikowi stawiać. Należyta staranność jest miernikiem zawodowym adwokata lub radcy prawnego przy prowadzeniu w imieniu klienta sprawy sądowej są obiektywne zasady wiedzy prawniczej i etyka zawodowa. Profesjonalizm pełnomocnika wymaga, by prowadząc sprawę, korzystał z dorobku orzecznictwa i doktryny prawniczej, przy czym wobec możliwych rozbieżności interpretacyjnych nie świadczy o braku staranności adwokata opowiedzenie się po jednym z przyjmowanych kierunków wykładni.

Kto ma udowodnić należytą staranność?

Może dojść do sporu o to, z jakiego powodu doszło do nienależytego wykonania umowy, kto za to odpowiada. Takie sprawy często kończą się w sądzie. Klient żądający naprawienia szkody ma wtedy ułatwione zadanie – wystarczy, że udowodni fakt nienależytego wykonania umowy przez przedsiębiorcę. Nie musi udowadniać, że nienależyte wykonanie umowy było zawinione (czyli że należyta staranność nie została zachowana przy jej wykonywaniu). Działa tu korzystne dla klientów domniemanie, że niewykonanie lub nienależyte wykonanie zobowiązania jest następstwem okoliczności, za które dłużnik odpowiada (art. 471 Kodeksu cywilnego).

Jak się zatem powinien bronić przedsiębiorca przed zarzutem, że nienależycie wykonał umowę? To on musi w sądzie udowodnić, że dochował należytej staranności. Musi więc udowodnić fakty świadczące o tym, że wprawdzie doszło do naruszenia umowy, ale nie było ono zawinione. W podanym wcześniej przykładzie, to firma kładąca podłogę z korka musiała przed sądem udowodnić, że została dochowała należyta staranność i to nie z jej winy podłoga się odwarstwiła.